Reklama

Reklama

Ślisko i niebezpiecznie na tatrzańskich szlakach

Ślisko i niebezpiecznie jest na tatrzańskich szlakach. Przekonał się o tym turysta, który wczoraj podchodząc na Zawrat poślizgnął się i zsunął po śniegu i lodzie około 300 metrów w dół. Mężczyzna może mówić o ogromnym szczęściu - doznał tylko niegroźnych obrażeń.

Ślisko i niebezpiecznie jest na tatrzańskich szlakach. Przekonał się o tym turysta, który wczoraj podchodząc na Zawrat poślizgnął się i zsunął po śniegu i lodzie około 300 metrów w dół. Mężczyzna może mówić o ogromnym szczęściu - doznał tylko niegroźnych obrażeń.

- To zdarzenie pokazuje, jak trzeba uważać na szlakach, w wielu miejscach pokrytych lodem - ostrzega w rozmowie z Radiem Kraków Mieczysław Ziach, zastępca naczelnika TOPR. Po wczorajszej odwilży pojawił się lód, a ten następnie został przykryty śniegiem. - Dlatego ważne jest, aby turyści wybierali tylko oznaczone ścieżki, na których prawdopodobieństwo poślizgnięcia się jest mniejsze - dodaje Mieczysław Ziach.

Obecnie w Tatrach obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. W strefie wysokogórskiej od rana występuje mgła, która w wielu miejscach ogranicza widoczność do minimum. Na Kasprowym Wierchu jest minus 5 stopni. nad Morskim Okiem- około zera. W Zakopanem - temperatura dodatnia, w dzień może być nawet 5 stopni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy