Reklama

Reklama

Skarga po słowach księdza w Radiu Maryja. "To nigdy nie powinno paść"

Fundacja Basta, którą założył aktywista LBGTQ+ Bart Staszewski, zapowiada skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Powodem jest audycja w Radiu Maryja, której gościem był ks. Paweł Bortkiewicz. Tematem rozmowy był czerwiec jako Miesiąc Dumy LGBTQ+. Już na wstępie prowadzący program zaznaczył, że "jest to obrzydliwe", z kolei ks. Bortkiewicz pochwalał homofobiczne zachowania. - Takie słowa nigdy nie powinny paść na antenie radia - mówi Staszewski.

Audycja, na którą skargę chce złożyć fundacja Basta, miała miejsce we wtorek. Mogące budzić wątpliwości słowa padły już na początku programu, w czasie zapowiedzi gościa. 

Radio Maryja. Ks. Paweł Bortkiewicz: Jestem homofobem

- Czerwiec to miesiąc dumy LGBTQ+ i rozpoczynają się różnego rodzaju akcje, przedsięwzięcia. Ksiądz profesor z reguły dostarcza nam ciekawych faktów, spostrzeżeń ze świata, który nas zadziwia, o którym często możemy powiedzieć: "przecież to jest po prostu obrzydliwe" - mówił prowadzący "Aktualności dnia", wprowadzając w temat ks. Pawła Bortkiewicza

Reklama

Duchowny na wstępie postanowił wyjaśnić, skąd traktowanie czerwca jako Miesiąca Dumy LGBTQ+. W ten sposób wspomniał o wydarzenia z 1969 roku, które miały mieć miejsce w "melinie prowadzonej przez Włochów w Stanach Zjednoczonych".

- W tej melinie gromadzili się geje i lesbijki (...).  I wtedy, w czasie interwencji policji amerykańskiej, która weszła do tego baru nie z powodu uprzedzeń seksualnych, tylko po prostu weszła z kontrolą, wywiązała się bójka. Któraś z lesbijek rzuciła butelką w lustro, krzyknęła "gay power!" i właśnie wtedy ta "moc gejów" została objawiona. Na pamiątkę tego dnia świat świętuje to przebudzenie, tę dumę - mówił ksiądz Bortkiewicz. 

W opinii duchownego "zaczęliśmy żyć w świecie, w którym zatarta została granica między normą a patologią". - W tym świecie to, co mierne, słabe, to, co jest brzydotą, zyskuje swoje prawo i przywilej obecności. To jest rzecz, która urąga rozumowi, na pewno estetyce - podkreślił.

Dalej rozmówca Radia Maryja odniósł się do wydarzenia, które miało miejsce w Warszawie. W niedzielę jeden z przechodniów zamalował sprayem plakaty z okładką najnowszego numery "Vogue", które przedstawiały całujące się pary mężczyzn oraz kobiet. Dzień później w tym samym miejscu na tle plakatu zdjęcie zrobiła sobie dziennikarka Marta Warchoł wraz ze swoją partnerką.

Wtedy też w rozgłośni padły takie słowa: - Taką homofobię, jaka jest tutaj prezentowana, przypisuję sobie. Nie jestem tylko homofobem, ale też transfobem. Dlatego, że staram się, żeby ktoś mi wyjaśnił w sposób precyzyjny, na czym polega transgenderyzm czy transseksualizm.

Ks. Bortkiewicz w Radiu Maryja. Staszewski: Te słowa nigdy nie powinni paść

Do wypowiedzi ks. Pawła Bortkiewicza odniósł się aktywista LGBTQ+ Bart Staszewski, którego fundacja zapowiedziała w mediach społecznościowych złożenie skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

"Biorący udział w audycji wielokrotnie obrażali społeczność LGBT+. Prowadzący audycję już w pierwszych zdaniach, prosząc o komentarz ks. prof. Bortkiewicza, mówił, że miesiąc dumy osób LGBT+ jest po prostu obrzydliwy" - stwierdził aktywista w rozmowie z wirtualnemedia.pl.

"Rozgłośna ojca Rydzyka nie jest świętą krową i musi przestrzegać prawa. Takie słowa nigdy nie powinny paść na antenie radia" - dodał Staszewski. 

Jak podkreślił, założona przez niego fundacja Basta "konstruuje obecnie kolejny wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego i nałożenie kary" na nadawcę przez KRRiT.

"Reagujemy tylko w ewidentnych przypadkach. To smutna statystyka, ale dzięki nowelizacji ustawy możemy wywierać nacisk na KRRiT do nakładania kar na nadawców" - podkreśla Staszewski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy