Reklama

Reklama

Silne wichury w całej Polsce. Ponad 70 tysięcy odbiorców bez prądu

​72 tysiące odbiorców w całej Polsce nie ma prądu po nocnych wichurach. To nie koniec silnego wiatru - mocnych podmuchów może spodziewać się przez całą Wigilię. "Od soboty do niedzielnego poranka w całej Polsce w związku z wichurami ponad 700-krotnie wyjeżdżała straż pożarna; najwięcej interwencji miało miejsce w woj. pomorskim" - poinformował PAP rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

Najwięcej osób pozbawionych prądu jest na Pomorzu - odciętych od sieci jest 53 tysiące odbiorców. Na Podlasiu to siedem tysięcy, a na Warmii i Mazurach cztery tysiące. W sumie problemy z prądem są w 10 województwach, wszędzie trwają naprawy.

W Pomorskiem w miejscowości Rybaki wczoraj po południu drzewo spadło na samochód. Zginął 7-letni chłopiec, a jego ojciec jest ranny.

Silny wiatr nie ustaje - ostrzeżenia drugiego stopnia wydano dla Małopolski, Podkarpacia, Podlasia oraz Warmii i Mazur. Wiatr będzie tam osiągał prędkość 50 kilometrów na godzinę, a w porywach nawet do 100 km/h.

Reklama

Z kolei na terenie Sudetów i Przedgórza Sudeckiego prognozuje się stopniowy wzrost temperatury oraz opady deszczu powodujące szybkie topnienie pokrywy śnieżnej i roztopy.

Wzrost poziomu wody jest także przewidywany na Podkarpaciu - w zlewniach Wisłoki, Sanu oraz Wisłoka. Lokalnie mogą zostać przekroczone stany ostrzegawcze.

Również w południowej części województw małopolskiego i podkarpackiego przewiduje się roztopy, ze względu na rosnącą temperaturę i opady deszczu.

Liczne interwencje

Jak powiedział rzecznik prasowy PSP Paweł Frątczak, między północą a godziną 9.30 rano straż pożarna "wyjeżdżała 710 razy do zdarzeń związanych z frontem atmosferycznym, który przechodzi nad większością województw naszego kraju". Dodał, że przyczyną interwencji był przede wszystkim - w ok. 95 proc. przypadków - "bardzo silny wiatr".  

Najwięcej interwencji - ponad 250 - odnotowano do tej pory w województwie pomorskim. Ponad stukrotnie strażacy byli wzywani w województwie warmińsko-mazurskim, a o połowę rzadziej - 52 razy - w województwie mazowieckim.  

Frątczak zaznaczył jednocześnie, że wichury narastają, co potwierdza także liczba interwencji strażaków: w sobotę było ich w całej Polsce ponad 200, a od północy do niedzieli do godz. 9.30 blisko dwukrotnie więcej.  

Jak mówił Frątczak, strażacy byli wzywani m.in. w związku z powaleniami setek drzew, które tarasowały ulice, drogi czy szlaki kolejowe. Rzecznik PSP zapewnił, że są one na bieżąco usuwane. W kilkunastu przypadkach, jak mówił, wiatr uszkodził dachy budynków.  

Wcześniej Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że w związku z wichurami na terenie 10 województw mają miejsce awarie energetyczne, które pozbawiły prądu ponad 70 tys. odbiorców. W związku z silnym wiatrem ostrzeżenia dla 9 województw wydał ponadto Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy