W skrócie
- Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skrytykował wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego na forum ONZ, wskazując na brak odniesienia do Ukrainy.
- Szef MSZ ocenił, że różnice między polityką prezydenta a rządu są niekorzystne i stanowią złamanie konstytucji.
- Radosław Sikorski stwierdził, że trwa kampania rosyjska przeciwko Ukraińcom i Unii Europejskiej oraz podkreślił dążenie Polski do uzyskania stałych baz amerykańskich.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent, otwiera się w nowym oknie Karol Nawrocki wystąpił w ubiegłym tygodniu podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Głowa państwa wspominała m.in. o Rosji, wskazując na zagrożenia wynikające z jej "imperialnej pychy".
Radosław Sikorski w programie "Pytanie dnia" w TVP Info dziwił się, że zabrakło wzmianki o Ukrainie. - Zabrakło Ukrainy, to bardzo dziwne (...). Pojawiły się elementy ideologiczne niezwiązane z tematem obrad, ale taką mamy urodę naszego życia politycznego - mówił.
Sikorski uderza w politykę prezydenta. "To jest niefortunne"
Szef MSZ wskazywał również na niekorzystne różnice między postawą prezydenta a polityką zagraniczną, której kierunek wyznaczył rząd.
- To jest niefortunne: to, że mamy taki rozdźwięk, on jest złamaniem konstytucji. Pan prezydent powinien reprezentować politykę zagraniczną rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza. Prowadzi inną politykę niż rząd i to nie wzmacnia pozycji Polski - podkreślił.
Jednocześnie Sikorski przyznał, że "pan prezydent widzi zagrożenie ze strony Rosji", ale "na sentymentach sterowanych z zewnątrz przeciwko Ukrainie próbuje zwiększyć swoje słupki poparcia".
Relacje Polski z Ukrainą. Sikorski: Kampania szczucia Polaków
Wicepremier kontynuował, twierdząc, że "mamy kampanię rosyjską szczucia Polaków na Ukraińców i Unię Europejską".
- Ławrow w ostatnich godzinach nazwał UE IV Rzeszą. Proszę zobaczyć, po której stronie sceny politycznej jest powielanie tej propagandy - wskazywał Sikorski. W kwestii współpracy z sojusznikami nadmienił, że "Polska zabiega o stałe bazy amerykańskie w Polsce".
Zapytany, czy otoczenie prezydenta nie próbuje "zgarnąć baz" właśnie dla niego, by uczynić Karola Nawrockiego ojcem sukcesu, Sikorski odparł, że jest to sprawa bezpieczeństwa Polski i nie będzie mieszał się w "małostkową rozgrywkę partyjniacką".
- Polacy by nam nie wybaczyli, gdybyśmy wokół tej sprawy uprawiali politykę partyjną (...). Rząd nie będzie takich rzeczy robił - podkreślił minister.
















