Sikorski chce zakończyć spór dwóch państw. "Zaoferowałem mediację"
- Zaoferowałem swoją mediację - poinformował Radosław Sikorski, pytany o spór dyplomatyczny na linii Budapeszt - Kijów. Chodzi o zablokowanie przez Ukrainę transportu rosyjskiej ropy na Węgry. Sikorski przypomniał, że rurociąg Przyjaźń, którym dostarczano surowiec, został uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków rakietowych. Sikorski ujawnił kulisy i zdradził, co mówił reprezentant Węgier.

W skrócie
- W Brukseli odbyło się posiedzenie Rady UE ds. Zagranicznych z udziałem Radosława Sikorskiego.
- Jednym z tematów była europejska strategia bezpieczeństwa w kontekście wojen w Ukrainie i Bliskim Wschodzie.
- Pojawił się spór na linii Węgry-Ukraina dotyczący wstrzymania dostaw rosyjskiej ropy poprzez rurociąg Przyjaźń, a Sikorski zaoferował swoją mediację.
- Węgierski przedstawiciel miał przyznać, że rurociąg został uszkodzony i wymaga naprawy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W Brukseli odbyło się posiedzenie Rady UE ds. Zagranicznych. Polskę reprezentował szef MSZ Radosław Sikorski.
Wicepremier tłumaczył dziennikarzom, że jednym z poruszanych zagadnień była "dyskusja o europejskiej strategii bezpieczeństwa" w realiach dwóch toczących się wojen - w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.
Spór na linii Węgry - Ukraina. Sikorski: Zaoferowałem swoją mediację
Brukselskie korytarze rozpala również spór dyplomatyczny na linii Budapeszt - Kijów. Węgrzy zarzucają Ukrainie celowe wstrzymanie dostaw rosyjskiej ropy płynącej przez rurociąg Przyjaźń.
Ukraińcy tłumaczą, że infrastruktura przesyłowa została uszkodzona w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego. Konflikt między stolicami stał się jednym z tematów trwającej na Węgrzech kampanii przed wyborami parlamentarnymi.
Sikorski zdradził, że podczas poniedziałkowego spotkania na przedstawiciela Węgier była wywierana presja, aby jego rząd nie blokował 20. pakietu unijnych sankcji wymierzonych w Rosję. - Była presja na ten kraj, na Węgry, którego szefostwo jest sojusznikiem ideologicznym naszej opozycji - tłumaczył szef polskiej dyplomacji.
Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto informował w lutym, że jego kraj będzie blokował unijne sankcje na Rosję, dopóki Ukraina nie odblokuje przepływu ropy na Węgry przez rurociąg Przyjaźń.
- Zaoferowałem swoją mediację - przekazał dziennikarzom Sikorski, wskazując na węgiersko-ukraiński spór.
Przypomnijmy, w konflikt włączona jest także Słowacja. Do Bratysławy również nie płynie ropa z uszkodzonego rurociągu Przyjaźń. W konsekwencji rząd Roberta Ficy - podobnie jak ekipa Viktora Orbana - zablokował przekazanie Ukrainie unijnej pożyczki w kwocie 90 mld euro.
W poniedziałek słowacki operator systemu elektrycznego SEPS wysłał oficjalne pismo do ukraińskiej państwowej spółki Ukrenergo dotyczące jednostronnego wypowiedzenia Traktatu o wzajemnym udzielaniu pomocy nadzwyczajnej. Taki ruch już wcześniej zapowiedział premier Fico. To następstwo blokady transportu rosyjskiej ropy.
"Ukrenergo nigdy nie dopuścił do naruszenia warunków umownych z SEPS, działając w duchu dobrego sąsiedztwa i poszanowania norm prawa europejskiego" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez ukraińską spółkę.
Rurociąg Przyjaźń ostrzelany. Węgry bez rosyjskiej ropy
Radosław Sikorski zdradził kulisy poniedziałkowego posiedzenia w Brukseli. Podczas spotkania węgierski przedstawiciel miał przyznać, że faktycznie rurociąg transportujący rosyjską ropę przez terytorium Ukrainy został uszkodzony i wymaga naprawy.
"Radosław Sikorski kłamie na temat tego, co powiedziano podczas posiedzenia Rady do Spraw Zagranicznych UE w sprawie rurociągu naftowego Przyjaźń" - odparł Peter Szijjarto, cytowany na X przez rzecznika węgierskiego rządu.
- Węgry oskarżają Ukrainę, że rurociąg można naprawić. (Ich zdaniem - red.) Nie jest to robione tak szybko jak można ze względu na politykę - relacjonował Sikorski.
- Przyznacie państwo, to jest bardzo nietypowa sytuacja, w której Ukraina walczy o życie z Rosją, a jednocześnie pozwala na przepływ rosyjskiej ropy przez swoje terytorium do kraju, który jest wobec Ukrainy dość nieprzyjemny - oceniał Sikorski.












