Reklama

Reklama

Senat głosował w sprawie ławników Sądu Najwyższego

Senat w czwartek przeprowadził głosowanie dotyczące wyboru ławników do Sądu Najwyższego, a następnie podjął uchwałę w sprawie ich wyboru. Senatorowie oddawali głosy za pomocą kart do głosowania wrzucanych do urny. Opozycja nie wzięła udziału w głosowaniu.

Senat wybrał ławników - zgodnie z nowelizacją ustawy o SN z połowy kwietnia - w głosowaniu jawnym. Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, m.in. ustanowiła dwie nowe izby Sądu Najwyższego: Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izbę Dyscyplinarną, w których obok sędziów mają orzekać ławnicy.   

Senatorowie oddawali swój głos za pomocą kart do głosowania. Wydano ich 84, ale do urny wyborczej trafiło tylko 57 kart.

Oznacza to, że opozycja nie wzięła udziału w głosowaniu. Od dawna senatorowie PO przekonywali, że wybór ławników SN jest niekonstytucyjny. Mówiła o tym m.in. senator Barbara Zdrojewska.

Reklama

Senatorowie na kartach do głosowania mieli wymienionych 15 kandydatur na ławników: Mariusza Kolankowskiego, Józefa Kowalskiego, Anny Kuć, Małgorzaty Kuśmierczyk-Balcerek, Jacka Leśniewskiego, Romana Markiewicza, Marka Molczyka, Agaty Pawlak, Aleksandra Popończyka, Bogusławy Rutkowskiej, Wojciecha Szczepki, Elizę Szepeluk, Agnieszki Zielonki, Joanny Witkowskiej i Mirosława Lasoty. Wobec każdego z kandydatów senator mógł oddać głos za, przeciw lub wstrzymujący.  

We wtorek 13 kandydatur zarekomendowała senacka komisja praw człowieka, praworządności i petycji. Z kolei wobec dwóch kandydatur - Lasoty i Witkowskiej - opinia komisji była negatywna.  

Termin na wybór przez Senat ławników SN upływa we wtorek, 3 lipca; termin na zgłaszanie kandydatur na ławników minął 24 maja. Spośród 19 kandydatur na ławników Sądu Najwyższego, które wpłynęły w terminie do Kancelarii Senatu, wymogi formalne spełniło 15. Ponieważ liczba ławników w SN określona została przez I prezes tego sądu na 36, to już wcześniej wskazywano, iż w późniejszym czasie potrzebny będzie wybór uzupełniający.  

Według ustawy ławnikiem SN może być osoba, która m.in. posiada wyłącznie obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych, jest nieskazitelnego charakteru, ukończyła 40 lat, w dniu wyboru nie ukończyła 60 lat, jest zdolna, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków ławnika, posiada co najmniej wykształcenie średnie. Nie może nim być osoba, która m.in.: jest zatrudniona w sądach, prokuraturze lub policji, pracuje w urzędach obsługujących centralne organy państwa, jest adwokatem, radcą prawnym, notariuszem, żołnierzem, duchownym albo należy do partii politycznej.

Wybrano 13 ławników

Na ławników SN wybrano: Mariusza Kolankowskiego, Józefa Kowalskiego, Annę Kuć, Małgorzatę Kuśmierczyk-Balcerek, Jacka Leśniewskiego, Romana Markiewicza, Marka Molczyka, Agatę Pawlak, Aleksandra Popończyka, Bogusławę Rutkowską, Wojciecha Szczepka, Elizę Szepeluk i Agnieszkę Zielonkę.

Głosowanie w Senacie w sprawie wyboru ławników przeprowadzono w piątek po godz. 10. Senatorowie mieli wymienionych na kartach do głosowania 15 kandydatów - 13 zarekomendowanych przez senacką komisję i dwoje, wobec których komisja wydała opinię negatywną. Wobec każdego z kandydatów senator mógł oddać głos za, przeciw lub wstrzymujący. Wyniki głosowania marszałek Senatu Stanisław Karczewski odczytał po przeliczeniu głosów. Poparcia Senatu nie uzyskały dwie kandydatury, które komisja oceniła negatywnie.

Termin na wybór przez Senat ławników SN upływał 3 lipca; termin na zgłaszanie kandydatur na ławników minął 24 maja. Spośród 19 kandydatur na ławników Sądu Najwyższego, które wpłynęły w terminie do Kancelarii Senatu, wymogi formalne spełniło 15. Ponieważ liczba ławników w SN określona została przez I prezes tego sądu na 36, to już wcześniej wskazywano, iż w późniejszym czasie potrzebny będzie wybór uzupełniający. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy