Sędziowie złożyli dokumenty, Pałac odpowiada. Kategoryczna reakcja
Do kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego trafiły dokumenty związane ze ślubowaniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie - przekazał Rafał Leśkiewicz. - Ale one nie mają żadnej mocy - dodał rzecznik głowy państwa. Polityk zapewnił, że Nawrocki analizuje aspekty prawne w związku z sejmową uroczystością. Tymczasem sędziowie zapowiadają, że będą żądać, by dopuszczono ich w TK do pracy.

W skrócie
- Po złożeniu ślubowania przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie do Kancelarii Prezydenta trafiły dokumenty potwierdzające to wydarzenie.
- Rzecznik Rafał Leśkiewicz poinformował, że prezydent analizuje aspekty prawne wyboru sędziów i zamierza skierować skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie sporu kompetencyjnego.
- Konstytucjonalista prof. Piotr Uziębła ocenił, że opóźnianie przyjęcia ślubowania przez prezydenta jest naruszeniem prawa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W wywiadzie udzielonym w Radiu Zet rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz potwierdził, że po czwartkowej uroczystości ślubowania sędziów TK w Sejmie do Kancelarii Prezydenta wpłynęły dokumenty potwierdzające to wydarzenie.
- Pan prezydent analizuje kwestie prawne związane z wyborem tej czwórki sędziów przez Sejm. Ale aby dopełnić formalności, potrzebne są jeszcze dwa elementy - ślubowanie wobec prezydenta i przystąpienie do obowiązków służbowych - wskazał.
Polityk podkreślił także, że Nawrocki zamierza skierować do Trybunału Konstytucyjnego skargę, prosząc o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem. - I do tej decyzji się zastosuje - zapewnił.
Ślubowanie sędziów TK. Karol Nawrocki otrzymał dokumenty
- Pan prezydent nie ma wątpliwości co do dwojga sędziów, od których przyjął ślubowanie - dodał, zaznaczając, że zapełnili oni wakaty powstałe w trakcie prezydentury Nawrockiego.
W ocenie Leśkiewicza w przypadku pozostałych sędziów występują wątpliwości co do procedury, w ramach której zostali wybrani i dopóki nie zostaną one wyjaśnione, cała procedura nie jest zakończona.
Rzecznik głowy państwa został zapytany o to, czy w przyszłości pozostała czwórka sędziów będzie mogła podjąć obowiązki w Trybunale. Taki scenariusz wcześniej, w wydanym oświadczeniu, wykluczył Zbigniew Bogucki, uznając złożenie ślubowania w Sejmie za zrzeczenie się stanowiska.
- Na pewno to nie są osoby, które mogą przystąpić do wykonywania obowiązków sędziów TK, bo nie złożyli przysięgi wobec prezydenta (...). Pan minister Bogucki niczego nie przekreślił. Powiedział jedynie, że to może być tak traktowane - stwierdził Leśkiewicz.
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. "Wystąpili przeciw prezydentowi"
- Sędziowie wystąpili przeciw panu prezydentowi, stanęli przed marszałkiem Sejmu i złożyli ślubowanie wobec kogo? - powiedział, dodając, że analizy Pałacu Prezydenckie dotyczą także "nieskazitelnej reputacji" wybranych prawników.
W czwartek wybrani w marcu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, również ci wcześniej zaprzysiężeni przez Nawrockiego, złożyli ślubowanie w Sejmie. Udali się następnie do gmachu trybunału, aby podjąć nowe obowiązki.
Prezes TK, Bogdan Święczkowski, poinformował, że spotkał się z całą szóstką prawników, ale tylko dwie osoby, które 1 kwietnia złożyły przysięgę przed prezydentem, otrzymały swoje gabinety i będą mogły zacząć pracę.
Nowi sędziowie TK: Będziemy domagać się dopuszczenia do pracy
Krystian Markiewicz, jeden z sędziów, którzy nie mogli rozpocząć wypełniania obowiązków, zapowiedział, że prawnicy udadzą się do Trybunału także w piątek, domagając się dopuszczenia do pracy. Argumentował także, że wyznaczenie pełnego składu TK bez dopuszczenia wszystkich sędziów do orzekania będzie wadliwe.
Spór wokół Trybunału wywołał falę komentarzy na polskiej scenie politycznej. Do sprawy odniósł się m.in. premier Donald Tusk, stwierdzając, że Nawrocki "abdykował". "Coraz gorzej to wygląda" - napisał na portalu X.
Trybunał Konstytucyjny. Ekspert nie ma wątpliwości
- Jeśli zostanie to uczynione w formie oświadczonej przez notariusza i przesłane prezydentowi, to w mojej ocenie będzie to złożone skutecznie - stwierdził w rozmowie z Interią prof. Piotr Uziębła, konstytucjonalista z Uniwersytetu Gdańskiego.
Ekspert podkreślił, że działanie głowy państwa, która odkłada przyjęcie ślubowania, jest w jego ocenie "kompletnym absurdem". - Nie jest to odmowa złożenia ślubowania, bo sędziowie nie odmawiają złożenia ślubowania, tylko mamy tutaj do czynienia z obstrukcją ze strony prezydenta - podkreślił.













