Reklama

Reklama

Schetyna: Ręce precz od samorządów

Ręce precz od samorządu - to nasz apel do PiS - powiedział szef PO Grzegorz Schetyna podczas wtorkowego spotkania z samorządowcami w Sejmie. Swych partyjnych kolegów wzywał, by bronili samorządu przed zamachem, który - według niego - PiS przygotowuje w całym kraju. Z kolei Tomasz Siemoniak zapowiedział, że PO chce na listach wyborczych społeczników i aktywistów.

"Jesteśmy w szczególnej sytuacji, bo wszyscy czujemy, że coś złego dzieje się wokół samorządu" - podkreślił Schetyna zwracając się do samorządowców i parlamentarzystów Platformy. Jego zdaniem, przy idei samorządności, która jest częścią 27 lat polskiej wolności, stawia się obecnie "znak zapytania". "Dzisiaj samorząd, jako instytucja władzy niezależnej od władzy centralnej, jest podważana" - mówił szef Platformy.

Odnosząc się do projektu PiS nowej ustawy o ustroju Warszawy, lider PO ocenił, że demoluje on to miasto, ogranicza jego system. "(Ta ustawa) jest ametropolitalna, jest asamorządowa, jest antywarszawska" - powiedział Schetyna. Wyraził przy tym pogląd, że projekt PiS to "wierzchołek góry lodowej". "Wiemy jak mocna jest pokusa sięgnięcia przez PiS po niezależność samorządu, jak mocna jest chęć ograniczenia niezależności samorządu - tej instytucjonalnej, tej prawdziwej władzy, która jest blisko ludzi" - mówił lider PO.

Reklama

Wzywał swych partyjnych kolegów do wsparcia dla samorządu, przestrzegając jednocześnie, że jeżeli politycy Platformy nie będą czujni, nie staną na straży niezależności samorządu, to PiS "wykona cios". "PiS jest za centralizacją (...) Zamach na samorząd przygotowywany jest w całym kraju. My dziś, tak jak radni Warszawy, musimy być gotowi, aby zareagować natychmiast na pierwszy projekt ustawy złożony przez PiS, który będzie ograniczał samorządność" - podkreślił Schetyna.

"Dziś mówimy: będziemy gotowi, już jesteśmy gotowi" - zapewniał.

"Listy PO otwarte"

- Chcemy, by listy PO w wyborach samorządowych były otwarte dla przedstawicieli ruchów miejskich, dla społeczników, również dla ludzi, którzy są dziś daleko od polityki - zadeklarował podczas wtorkowego spotkania z samorządowcami w Sejmie wiceszef PO Tomasz Siemoniak.    

Siemoniak, który w pod koniec stycznia został wybrany ma pełnomocnika PO ds. wyborów samorządowych, stwierdził, że nie wiadomo jeszcze kiedy odbędą się następne wybory samorządowe (obecna kadencja samorządu kończy się jesienią 2018 r. - PAP). Zapewnił jednak, że Platforma będzie gotowa do tych wyborów "w każdym momencie", tak jak jest gotowa do referendum, które na koniec marca ma odbyć się w Warszawie.      

"(Chcemy) to referendum wygrać i wraz z mieszkańcami pokazać jak ważna dla nich jest samorządność i decentralizacja" - zaznaczył wiceszef Platformy.     

Siemoniak zadeklarował przy tym otwartość na współpracę z samorządowcami spoza PO. "Chcemy, przygotowując się do wyborów, prowadząc różne inicjatywy wyborcze, być maksymalnie otwarci na wszystkich samorządowców, niezależnie od tego do jakich partii czy stowarzyszeń należą" - powiedział polityk Platformy.     

"Chcielibyśmy, żeby listy PO były otwarte dla ruchów miejskich, dla społeczników, dla ludzi, którzy dzisiaj być może działają daleko od polityki. Ta polityka przychodzi do nich niebezpiecznie blisko, jeżeli się nie zaangażują, to mogą być pozbawieni swoich kompetencji" - zaznaczył wiceszef PO. (PAP)

W poniedziałek Rada Warszawy podjęła uchwałę o przeprowadzeniu 26 marca referendum gminnego ws. zmiany granic stolicy. Referendum jest związane z projektem ustawy PiS przewidującym m.in., że miasto stołeczne Warszawa stałoby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby ponad 30 gmin.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne