Reklama

Reklama

​Schetyna przedstawia założenia polityki zagranicznej

- Ostatnie miesiące stały się dla Europy punktem zwrotnym - powiedział w czwartek w Sejmie szef MSZ Grzegorz Schetyna. Najbliższe otoczenie Europy przekształciło się ostatnio w wielki pas niestabilności - dodał.

Schetyna przypomniał, że od listopada zeszłego roku, gdy poprzednio przedstawiał informację rządu o polskiej polityce zagranicznej, minęło zaledwie kilka miesięcy. "W stosunkach międzynarodowych to niewiele, jednak nie w przypadku przełomu roku 2014 i 2015" - podkreślił.

"Pod wieloma względami ten krótki czas stał się dla Europy punktem zwrotnym. Najbliższe otoczenie Europy przekształciło się ostatnio w wielki pas niestabilności, obejmujący na południu Libię, Irak i Syrię, a na wschodzie Ukrainę" - mówił. Przyczyny konfliktów - zaznaczył - są różne.

Reklama

"Skutek jest jednak pod wieloma względami jeden: destrukcja ładu politycznego, który zapewniał pokój i stabilność Europy Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, tysiące zabitych, dziesiątki tysięcy rannych, miliony uchodźców" - powiedział szef MSZ.

Jeden jest również - dodał - "wspólny mianownik dla sprawców tych nieszczęść, niezależnie czy chodzi o terrorystów spod czarnej flagi Daesz czy o wspieranych przez Rosję separatystów z Donbasu: nienawiść do Zachodu i uosabianych przez niego wartości w relacjach między narodami". 

Schetyna: Europa nie może bać się świata

- Europa nie może bać się świata, musi go współtworzyć jako jedna z globalnych potęg - uznał szef MSZ. Nade wszystko musi być polityczną i cywilizacyjną jednością - powiedział. Schetyna zaznaczył, że polską politykę zagraniczną w okresie przesileń "cechuje trzeźwa, wolna od emocji ocena otaczającej nas rzeczywistości, zdolność szybkiej reakcji na zmiany w otoczeniu międzynarodowym".

Według szefa MSZ polska polityka zagraniczna jest dzisiaj nie tylko polityką narodową, jest również głosem kształtującym wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa Unii Europejskiej. 

"Musimy mieć dzisiaj odwagę, by wyobrazić sobie błękitny sztandar unijny, powiewający na brzegach Dniepru, na Bałkanach Zachodnich i nad Bosforem. Tam, gdzie wymagają tego interesy i dobro Europejczyków, musimy wykazywać się odwagą - zarówno zdecydowanych działań, jak i rozważnego manewrowania. Europa nie może bać się świata, musi go współtworzyć jako jedna z globalnych potęg. Nade wszystko musi być polityczną i cywilizacyjną jednością" - powiedział.

Schetyna: Kluczową kwestią zapewnienie bezpieczeństwa

"Kwestią kluczową dla przyszłości Polski i Europy jest dzisiaj zapewnienie bezpieczeństwa. Dążymy do tego korzystając ze wszystkich dostępnych nam instrumentów. Najważniejszym pośród nich jest NATO" - podkreślił szef MSZ przedstawiając informację o zadaniach polskiej polityki w 2015 roku.

"Wyzwania takie jak wojna na wschodzie Ukrainy czy bestialstwo tzw. Państwa Islamskiego postawiły wspólnotę transatlantycką wobec konieczności odbudowy jej potencjału we wszystkich aspektach. Obecnie działania te przebiegają dwutorowo: realizowane są postanowienia szczytu z Newport i równolegle rozpoczęły się przygotowania do szczytu NATO, który odbędzie się w 2016 roku w Warszawie" - dodał.

Jak zaznaczył Schetyna, najważniejszym celem Polski pozostaje wzmocnienie wschodniej flanki NATO, m.in. poprzez pełną realizację uzgodnionego podczas szczytu NATO w Newport Planu Gotowości Sojuszu.

Poinformował, że w roku 2015 w ćwiczeniach wojskowych na terenie Polski weźmie udział około 10 tysięcy żołnierzy państw NATO, w tym ok. 3 tysięcy żołnierzy amerykańskich.

"Będziemy również dążyć do podniesienia roli i umiędzynarodowienia takich jednostek jak Wielonarodowy Korpus Północny-Wschód w Szczecinie i powstająca Jednostka Integrowania Sił NATO. Polska będzie zwiększać swoją rolę w Sojuszu angażując się w Siły Natychmiastowego Reagowania i reformę Sił Odpowiedzi NATO" - zapewnił. 

Schetyna: 130 mld zł do 2022 roku na zbrojenia

Unowocześnienie polskiej armii zwiększy jej zdolność do obrony państwa - podkreślił szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna. Podczas wystąpienia w czwartek w Sejmie poinformował, że do 2022 roku Polska wyda na zbrojenia ponad 130 mld złotych.

Schetyna zaznaczył, że Polska należy w tej chwili do nielicznego grona krajów, których wydatki obronne już dzisiaj zbliżają się do zobowiązań wynikających z przynależności do Sojuszu, a w 2016 roku osiągną wymagany pułap 2 procent PKB.

Poinformował, że w ramach realizacji planu modernizacji Sił Zbrojnych - do 2022 roku Polska wyda na zbrojenia ponad 130 mld złotych.

"Unowocześnienie polskiej armii zwiększy jej zdolność do obrony państwa, m.in. poprzez budowę ofensywnych systemów odstraszania. Będziemy konsekwentnie zachęcać naszych partnerów do większego wysiłku w tej dziedzinie" - powiedział Schetyna.

Mówił też o szczycie NATO w Warszawie w 2016 roku. Jego zdaniem będzie on "ważnym krokiem w kierunku zniesienia podziału na stare i nowe państwa sojusznicze, na państwa w pełni zintegrowane z resztą Sojuszu i państwa pozostające na obrzeżach jego infrastruktury wojskowej".

"W proces wzmacniania bezpieczeństwa wschodniej flanki Sojuszu wpisuje się coraz intensywniejsza współpraca obronna ze Stanami Zjednoczonymi. Posiada ona silne podstawy wynikające zarówno z kontekstu historycznego, jak i doświadczeń wspólnych misji wojskowych w ostatnich latach" - podkreślił Schetyna.

"W polityce bezpieczeństwa akcentujemy współpracę w ramach NATO, jednak dostrzegamy również rosnącą potrzebę zwiększenia zdolności wojskowych Unii Europejskiej. Wyzwania, którym musi ona stawiać czoła, zwłaszcza na południu, coraz częściej wymagają stanowczej polityki. W praktyce oznacza to konsekwentne wzmacnianie europejskich grup bojowych, by stały się formacjami zdolnymi do szybkiej reakcji. Powinno to również oznaczać wolę ich rzeczywistego użycia" - dodał.

130 mld zł na zbrojenia - czy te pieniądze będą wydane rozsądnie? Dołącz do dyskusji!

"UE musi mieć ofertę dla sąsiedztwa wschodnioeuropejskiego"

Jeśli Unia chce być jedną ze światowych potęg, musi mieć pozytywną ofertę dla swojego najbliższego sąsiedztwa, zwłaszcza wschodnioeuropejskiego - podkreślił szef MSZ Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem nie można się odwracać się od Turcji, Ukrainy, Gruzji czy Mołdawii. Schetyna mówił w czwartek w Sejmie, że Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie krytykowano często za małą skuteczność. "W godzinie próby okazała się jedynym narzędziem, które wspólnota międzynarodowa mogła użyć w celu ograniczenia niszczycielskich skutków wojny na Ukrainie" - powiedział. "Trudno wyobrazić sobie niekonfrontacyjną architekturę bezpieczeństwa w Europie bez udziału Rosji, podobnie jak równie trudno wyobrazić sobie europejski porządek polityczny i bezpieczeństwa oparty na innych podstawach niż te, o których mówi Akt Końcowy KBWE z 1975 roku. W Europie dziś rozpoczyna się proces refleksji nad przyszłością OBWE i polska dyplomacja bierze w nim aktywny udział" - dodał. Sąsiedztwo europejskie to szansa i obowiązek - mówił. Schetyna. "Szansa, by kraje graniczące z Unią przejmowały jej dorobek, by europejskie standardy polityczne, gospodarcze i społeczne stały się udziałem coraz większej liczby społeczeństw. Obowiązek, by wsłuchać się w głos historii, by nie odwracać się od tych narodów - jak Turcja, Ukraina, Gruzja czy Mołdawia - które gotowe są podążać europejskim szlakiem rozwoju. Jeśli Unia chce być w XXI wieku jedną ze światowych potęg, musi mieć pozytywną ofertę dla swojego najbliższego sąsiedztwa, zwłaszcza wschodnioeuropejskiego" - ocenił szef MSZ. 

Schetyna: Wschodniej części kontynentu grozi przewlekły konflikt

Zachód znalazł się w stanie konfrontacji z Rosją, a wschodniej części kontynentu grozi przewlekły konflikt o nieprzewidywalnych konsekwencjach - podkreślił szef MSZ Grzegorz Schetyna podczas czwartkowego wystąpienia w Sejmie.

Schetyna przypomniał, że debata na temat polskiej polityki zagranicznej odbywa się na kilka tygodni przed szczytem Partnerstwa Wschodniego w Rydze. Podkreślił, że dają się w Europie słyszeć głosy, że Partnerstwo okazało się programem zbyt ambitnym i zbyt kosztownym pod względem politycznym.

"Oto zamiast zapewnić sobie stabilność i przewidywalność Europy Wschodniej, Zachód znalazł się w stanie konfrontacji z Rosją, a wschodniej części kontynentu grozi przewlekły konflikt o nieprzewidywalnych konsekwencjach" - powiedział.

Schetyna podkreślił, że w ciągu dekady miały miejsce dwie rewolucje na Ukrainie, protesty społeczne w Gruzji i Mołdawii zmusiły do ustąpienia rządy, a w innych krajach, by temu zapobiec, władze uciekły się do przemocy policyjnej i ograniczenia swobód obywatelskich.

"Model ekstensywnego, unikającego reform i dławionego korupcją rozwoju społeczeństw Europy wschodniej uległ wyczerpaniu. Źródłem niestabilności nie jest perspektywa europejska i reformy, lecz ich brak. Dowiedli tego Ukraińcy, którzy gotowi byli zapłacić cenę życia, by położyć kres korupcji, pogardzie dla praworządności i nieudolnym rządom, nie potrafiącym przez dwa dziesięciolecia podjąć wysiłku modernizacyjnego" - zaznaczył Schetyna.

"Możliwe mocniejsze wsparcie obronności Ukrainy"

Nie możemy wykluczyć, że w przypadku eskalacji działań zbrojnych na Ukrainie będziemy zmuszeni, wraz z innymi państwami, podjąć decyzję o mocniejszym wsparciu państwa ukraińskiego, w tym jego obronności - powiedział szef MSZ Grzegorz Schetyna w trakcie wystąpienia w Sejmie.

"Polska popiera wysiłki wspólnoty międzynarodowej, zmierzające do powstrzymania ekspansji wspieranych przez Rosję separatystów na wschodzie Ukrainy. Odnosi się to zarówno do prób mediacji, podejmowanych przez Niemcy i Francję, jak i sankcji, które w obecnych warunkach traktujemy jako bolesny, lecz niezbędny sposób obrony suwerennego państwa europejskiego przed agresją zewnętrzną" - oświadczył Schetyna.

Dodał, że Polska za celowe uznaje zwiększenie obecności obserwatorów międzynarodowych w rejonie konfliktu. "Nie możemy jednocześnie wykluczyć, że w przypadku ponownej eskalacji działań zbrojnych będziemy zmuszeni wraz z innymi państwami, podobnie jak i my oceniającymi sytuację, podjąć decyzję o mocniejszym wsparciu państwa ukraińskiego, w tym jego obronności" - powiedział Schetyna.

Zapewnił, że Polska dalej będzie wspierać władze w Kijowie w procesie reform. "Naszym priorytetem jest stabilizacja sytuacji politycznej, proces reform i zapewnienie warunków do wdrożenia od stycznia 2016 roku zapisów Umowy Stowarzyszeniowej i Porozumienia o Pogłębionej i Kompleksowej Strefie Wolnego Handlu (AA/DCFTA) pomiędzy Unią Europejską i Ukrainą" - zaznaczył szef MSZ.

Chcemy kontynuować z Ukrainą proces pojednania historycznego opartego na prawdzie; nie będziemy przemilczać naszych krzywd i polskich ofiar, w tym także zbrodni wołyńskiej, ale nie zamykamy się na wrażliwość sąsiada - oświadczył w czwartek w Sejmie Grzegorz Schetyna.

"Suwerenna, demokratyczna, proeuropejska i dostatnia Ukraina jest elementem polskiej racji stanu. Zarazem warto przypomnieć, że w ostatnich 25 latach nigdy nie narzucaliśmy, ani nie będziemy narzucać naszym sąsiadom żadnych rozwiązań czy wyborów" - powiedział Schetyna.

"Chcemy kontynuować z Ukrainą proces pojednania historycznego opartego na prawdzie. Nie będziemy przemilczać naszych krzywd i polskich ofiar, w tym także zbrodni Wołyńskiej, ale nie zamykamy się na wrażliwość sąsiada. Ukraina tworzy dziś swoją nowoczesną tożsamość, w tym historyczną, co nie zwalnia jednak z krytycznego spojrzenia na własne dzieje. Taka jest powinność dojrzałych narodów" - dodał.

Schetyna podkreślił, że polskie władze nie postrzegają jako zagrożenia niedawnego przyjęcia przez Radę Najwyższą Ukrainy czterech ustaw o polityce historycznej. "Apeluję do klubów i kół parlamentarnych, aby nie wykorzystywać tych kwestii w toczącej się kampanii wyborczej. Nie będzie to zgodne z polską racją stanu" - powiedział.

Schetyna, przedstawiając informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2015 roku, mówił m.in. o pomocy Polski dla Ukrainy.

Przypomniał, że podczas styczniowych polsko - ukraińskich konsultacji międzyrządowych z udziałem premier Ewy Kopacz w Kijowie potwierdzona została gotowość Polski do udzielenia kredytu w wysokości 100 mln euro.

Dodał, że podpisane zostało również porozumienie o stażach przedstawicieli ukraińskich organów kontroli państwowej w Najwyższej Izbie Kontroli. Mówił też o uruchomieniu polsko-ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży. MSZ chce też umożliwić również podjęcie studiów obywatelom Ukrainy w ramach programów stypendialnych.

"Pomagać będziemy także w zakresie rozwoju instytucji zwalczających korupcję. Powołany został pełnomocnik rządu ds. wsparcia reform na Ukrainie. Polska grupa specjalistów zaangażowana jest w prace nad reformą dot. decentralizacji. Ponadto w 2015 roku MSZ zamierza przeznaczyć dodatkowe środki na działania pomocowe na rzecz Ukrainy" - zapowiedział.

Dodał, że Polska wzmacnia potencjał sił zbrojnych Ukrainy, w ramach programu szkoleniowego NATO.

Ze smutkiem odnotowuję ochłodzenie stosunków z Rosją

Ze smutkiem muszę odnotować ochłodzenie stosunków z Rosją, zaważyły jednak na tym istotne przyczyny - powiedział w Sejmie szef MSZ Grzegorz Schetyna. Jak mówił, niepokojem napawa polityka rosyjska wobec Ukrainy, ale też wydarzenia w samej Rosji, jak zabójstwo Borysa Niemcowa.

"Ze smutkiem muszę odnotować ochłodzenie stosunków z Federacją Rosyjską, zaważyły jednak na tym istotne przyczyny" - mówił Schetyna podczas swego wystąpienia.

Wskazywał, że "niepokojem napawa nie tylko polityka rosyjska wobec Ukrainy i innych krajów zorientowanych na zacieśnianie więzi z UE, ale także wydarzenia w samej Rosji - zabójstwo Borysa Niemcowa, kampania zastraszania prowadzona wobec tych, którzy upominają się o szacunek dla praw człowieka i swobód obywatelskich, czy wojna informacyjna, by zamaskować własny udział w konflikcie na Ukrainie i karykaturalnie przedstawić reakcję Zachodu na rosyjską agresję".

Schetyna zwrócił uwagę, że gestem, który nie przysłużył się dobrze naszym stosunkom dwustronnym i miał jednocześnie szczególną wymowę polityczną, była odmowa prawa wjazdu do Rosji marszałkowi Senatu Bogdanowi Borusewiczowi, który zamierzał uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych Borysa Niemcowa.

"Niepokoją nas kampanie oszczerstw czy przedsięwzięcia, których celem jest wywołanie zamętu w polskiej przestrzeni informacyjnej. Nie będę ich nawet wymieniał, by nie wpisywać się w ich scenariusz" - mówił szef MSZ. Zaapelował też do polskich redakcji o "umiar i zdrowy rozsądek przy nagłaśnianiu tematów, które są bardziej medialne niż realne, a ich celem jest przedstawienie naszego kraju w negatywnym świetle, sprowokowanie gwałtownych reakcji czy odciągnięcie naszej uwagi od spraw ważnych dla spraw błahych".

"Wizja Polaków i Rosjan podających sobie ręce w duchu najlepszych tradycji Mickiewicza, Hercena czy Sacharowa najwyraźniej dzisiaj budzi niepokój niektórych kręgów w Moskwie. Niezależnie jednak od ostatnich wydarzeń będziemy działać na rzecz odwrócenia tej tendencji i powrotu do normalnych, dobrosąsiedzkich stosunków między naszymi państwami" - oświadczył. "Doceniamy to, co dobre w naszych stosunkach i chcemy o tym mówić" - dodał.

Podkreślił, że Polska jest wdzięczna stronie rosyjskiej za pomoc w ewakuacji polskich obywateli z Jemenu, za możliwość godnego uczczenia 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej w Smoleńsku i 75. rocznicy zbrodni katyńskiej. "Ale nie akceptujemy braku postępu w kwestii zwrotu do Polski wraku samolotu Tu-154, czy budowy pomnika ofiar katastrofy w Smoleńsku. Traktujemy zamknięcie tych spraw jako test na dobrą wolę Rosji w stosunkach z naszym krajem. Licząc na rozwiązanie tych kwestii utrzymujemy bilateralne kanały współpracy z Rosją" - wskazał.

"Chcemy rozmawiać w ramach Polsko-Rosyjskiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Gospodarczej i ds. Współpracy Międzyregionalnej. Będziemy rozwijać współpracę transgraniczną z obwodem królewieckim. Wierzymy, że wkrótce znów zbierze się Polsko-Rosyjska Grupa ds. Trudnych, która w tej chwili wydaje się być jeszcze bardziej potrzebna niż wcześniej" - powiedział też.

Wielkie wyzwanie dla UE

Wielkim wyzwaniem dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej jest sytuacja na Bliskim Wschodzie i w regionie Morza Śródziemnego - powiedział Grzegorz Schetyna, który w czwartek przedstawia w Sejmie założenia polskiej polityki zagranicznej w 2015 roku.

Szef MSZ zauważył, że jeszcze nigdy we współczesnej historii skala nielegalnej migracji z Południa nie była równie wielka jak w ubiegłym roku. "Różnymi drogami do Europy trafiło blisko 275 tysięcy osób. Można sobie powtarzać, że to jest daleko od Polski, że do nas nie dotrze. "Nie jest to jednak prawda. Jesteśmy sygnatariuszami Porozumienia z Schengen i obywatele Rzeczypospolitej korzystają z jego dobrodziejstw" - zaznaczył.

Jego zdaniem, destabilizacja wspólnych granic UE uderza w interesy nie tylko państw Południa Europy, ale również Polski.

"Nie możemy być obojętni, gdy tuż koło naszych granic giną setki ludzi, jak w ostatniej tragedii na Morzu Śródziemnym, a tysiące czekają na przemyt do Europy.

Za najwłaściwszą odpowiedź na wyzwania nadchodzące z Afryki Północnej uznajemy skuteczną, lepiej dostosowaną do potrzeb i możliwości południowych sąsiadów Europejską Politykę Sąsiedztwa" - przekonywał Schetyna.

Jak dodał, ten temat jest stałym punktem jego rozmów z ministrami spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego, ale także innych państw unijnych.

W ocenie szefa MSZ, jednym z powodów nielegalnych migracji jest rozwój brutalnych form terroryzmu na gruncie ekstremizmu religijnego. Jak zauważył, tak zwane Państwo Islamskie, stało się przyczyną ucieczki setek tysięcy ludzi z terenu konfliktu, który przybrał rozmiary klęski humanitarnej.

Schetyna przypomniał, że MSZ - odpowiadając na dramatyczne apele adresowane do społeczności międzynarodowej - trzykrotnie w okresie od sierpnia 2014 do marca 2015 współorganizował dostawę pomocy humanitarnej. Jak wyliczał, MSZ sfinansowało ponadto wyposażenie szkoły w Irbilu dla dzieci uchodźców oraz uruchomiło stypendia na studia wyższe w Polsce dla irackich chrześcijan.

Szef MSZ zaznaczył, że okrucieństwa ze strony ekstremistów islamskich doświadczyli niedawno również Polacy, zaatakowani w stolicy Tunezji wraz z turystami z innych krajów. "Naszą odpowiedzią na terror wymierzony w obywateli Rzeczypospolitej, w Europę, może być tylko twarde i konsekwentne działanie, by wszyscy odpowiedzialni ponieśli karę, by terroryzm religijny przestał istnieć" - przekonywał.

Zauważył też, że spośród 20 tysięcy zagranicznych ochotników, walczących w szeregach dżihadystów w Syrii i Iraku, 4 tysiące pochodzi z krajów zachodnich. "I choć ekspansja ekstremistów nie stanowi dziś bezpośredniego zagrożenia dla Polski, w imię obrony zachodnich wartości, w imię obrony południowych rubieży Europy przed destabilizacją włączamy się w działania międzynarodowej Globalnej Koalicji walczącej z tzw. Państwem Islamskim" - zadeklarował Schetyna.

Polska jest atrakcyjnym partnerem międzynarodowym

Sukces polskiej transformacji ostatnich 25 lat uczynił Polskę atrakcyjnym partnerem międzynarodowym - powiedział Grzegorz Schetyna, który w czwartek przedstawia w Sejmie założenia polskiej polityki zagranicznej w 2015 roku.

"Sukces polskiej transformacji ostatnich 25 lat uczynił Polskę atrakcyjnym partnerem międzynarodowym, rola Polski w kształtowaniu unijnej polityki zewnętrznej zobowiązuje nas do większej aktywności również poza Europą, warto pamiętać, że rynki pozaeuropejskie kryją ogromny potencjał gospodarczy" - powiedział szef MSZ.

Przekonywał m.in. o konieczności wzmocnienia pozaeuropejskiego wymiaru polskiej polityki zagranicznej. Jak ocenił, jest to naturalna konsekwencja rosnącego znaczenia i potencjału naszego kraju.

Zdaniem Schetyny, lepsze zakotwiczenie polskiej gospodarki i polskiego biznesu w globalnym systemie współpracy zapewni Polsce dodatkowy impuls rozwojowy po 2020 roku - gdy dobiegnie końca obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej.

"Polska stoi w związku z tym przed ogromnym wyzwaniem - albo stanie się krajem zdolnym do zajęcia ważnego miejsca we współpracy między Europą i innymi kontynentami, albo będzie skazana na niszowość, na ograniczenie się do spraw własnego regionu, a w dalszej perspektywie na marginalizację" - podkreślił szef MSZ.

Zdaniem Schetyny, istota polskiego przesłania politycznego do partnerów pozaeuropejskich powinna wynikać z polskiego doświadczenia historycznego i osiągnięć współczesności. Jak mówił, chodzi m.in. o przyspieszenie modernizacyjne i transformacyjne; stawianie na integrację regionalną oraz dążenie do takiego ładu światowego, który oparty byłby na równości państw, ich suwerenności i integralności oraz promowanie dialogu międzycywilizacyjnego.

Szef MSZ wyraził też przekonanie, że Polska w światowym współzawodnictwie ma wszelkie dane, aby odnieść sukces i stać się ważnym i wpływowym partnerem we współpracy globalnej.

Jak ocenił, aby to osiągnąć, konieczne jest podjęcie systematycznych działań w czterech kluczowych dziedzinach: w sferze dialogu politycznego zorientowanego na budowę trwałych relacji z partnerami pozaeuropejskimi; na forum UE, gdzie polską ambicją jest wywieranie większego wpływu na politykę wobec państw Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej i Oceanii; w odniesieniu do pozaeuropejskich organizacji regionalnych oraz w sferze budowy konsensusu polskich środowisk politycznych, samorządowych, naukowych i gospodarczych na rzecz globalnych priorytetów polskiej polityki zagranicznej. 

Schetyna: Będziemy wspierać ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw

Polska dyplomacja będzie wspierać ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw i pozyskiwanie zagranicznych inwestycji - zapewnił Grzegorz Schetyna, który w czwartek przedstawia w Sejmie założenia polskiej polityki zagranicznej w 2015 roku.

"Wspieranie zagranicznych inicjatyw samorządowych ma kluczowe znaczenie dla budowania międzynarodowej pozycji miast i regionów, a przede wszystkim dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, które często stanowią główne źródło regionalnego wzrostu i tworzą miejsca pracy" - podkreślił minister.

Zadeklarował, że "polska dyplomacja wspiera i będzie wspierać ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw, pozyskiwanie zagranicznych inwestycji czy współpracę naukowo-technologiczną".

Szef MSZ poinformował, że w minionym roku, polskie placówki udzieliły blisko 40 tysięcy odpowiedzi na zapytania kierowane przez polskich przedsiębiorców; jak zauważył, to ponad 20 tysięcy więcej niż w 2013 roku. Przypomniał też, że w zeszłorocznych wizytach zagranicznych organizowanych przez MSZ uczestniczyli przedstawiciele ponad tysiąca polskich spółek.

Schetyna zapowiedział, że Polska jeszcze w tym roku planuje podpisać umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania z Etiopią oraz rozpocząć negocjacje podobnej umowy z Senegalem. Jak dodał, polska dyplomacja podejmuje też działania na rzecz otwarcia nowych rynków dla polskich produktów, zwłaszcza żywności a wysiłki te zostały uwieńczone sukcesem w przypadku Singapuru.

Schetyna: Kontakty z Azją kluczowe dla polityki pozaeuropejskiej

Relacje z krajami Azji, szczególnie z Japonią i Chinami, mają kluczowe znaczenie dla polityki pozaeuropejskiej Polski - mówił w czwartek w Sejmie szef MSZ Grzegorz Schetyna.

"Kluczowe znaczenie dla sukcesu polskiej polityki pozaeuropejskiej będą miały relacje z krajami Azji, zwłaszcza zaś z naszymi partnerami strategicznymi - Chinami, Japonią i Republiką Korei oraz z dynamicznie rozwijającymi się państwami ASEAN - Indonezją, Wietnamem, Singapurem, Tajlandią, Malezją, Filipinami, Mjanmą" - powiedział Schetyna.

Podkreślił, że na Azję przypada obecnie jedna trzecia światowego PKB i połowa użytkowników internetu na świecie.

"Jakkolwiek dzisiaj największym źródłem popytu na rynku światowym jest wciąż jeszcze europejska klasa średnia, to jednak już w roku 2030 popyt generowany przez klasę średnią regionu Azji i Pacyfiku będzie prawie trzykrotnie większy od popytu europejskiego" - zauważył szef dyplomacji. "Musimy być na to gotowi" - dodał.

Poinformował, że w celu wzmocnienia współpracy z regionami Chin środkowych podjął decyzję o otwarciu konsulatu generalnego w Czengdu.

Bliski Wschód i Afryka Północna wyzwaniem dla Europy

Szef MSZ Grzegorz Schetyna powiedział w czwartek, że Bliski Wschód i Afryka Północna są zarówno źródłem olbrzymich wyzwań, takich jak niestabilność polityczna, terroryzm czy migracje, jak i pozytywnych wzorców przemian demokratycznych.

"Dla Europy region ten jest z jednej strony źródłem olbrzymich wyzwań, takich jak niestabilność polityczna, terroryzm czy nielegalne migracje, z drugiej zaś strony dostarcza pozytywnych wzorców przemian demokratycznych, rozsądku, umiaru i kompromisu" - mówił Schetyna w Sejmie. Przywołał w tym kontekście przykłady Maroka oraz Tunezji.

"Odnotować trzeba oczekiwanie - w Europie i w Polsce - na istotną rolę, jaką w tym regionie mają do odegrania Egipt, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordania i Algieria" - zaznaczył szef MSZ. Podkreślił też, że pomyślne rozstrzygnięcie kwestii irańskiego programu nuklearnego "uwiarygodniłoby znaczenie starożytnej, dumnej cywilizacji, jaką jest Iran, w rozwiązywaniu problemów stabilności i rozwoju w regionie".

Według Schetyny, polska dyplomacja jest coraz bardziej aktywna na kontynencie afrykańskim oraz na Bliskim Wschodzie. Minister podkreślił, że Polska odbudowuje także dobre relacje z krajami Afryki Subsaharyjskiej - RPA i Nigerią oraz z krajami o znaczeniu regionalnym, jak Angola, Etiopia i Senegal.

Szef MSZ poinformował, że na najbliższe miesiące planowane są wizyty z udziałem polskich przedsiębiorców w Angoli, Mozambiku, Etiopii, Republice Południowej Afryki; i że Polska wzmacnia swoją obecność dyplomatyczną w Afryce. "Niedawno podjąłem decyzję o otwarciu naszej ambasady w Dakarze. Analizujemy inne możliwości" - powiedział.

Sprzeciwimy się próbom tworzenia podziałów w UE

W 2015 roku będziemy nadal aktywnymi uczestnikami dyskusji o reformie UE, sprzeciwiając się próbom tworzenia nowych podziałów w Unii - zapowiedział Schetyna. 

Szef polskiej dyplomacji powiedział w czwartek w Sejmie, że podejmując wysiłek na rzecz umocnienia obecności polskiej poza Europą, rząd nie zapomina, że Polska jest częścią Zachodu i to z nim łączą nas strategiczne interesy.

- W 2015 roku będziemy nadal aktywnymi uczestnikami dyskusji o reformie Unii w jej obecnych ramach traktatowych, z poszanowaniem roli Komisji Europejskiej oraz integralności całego projektu europejskiego - zaznaczył.

Dodał, że kryzys finansowy i gospodarczy ukazał potrzebę reform strukturalnych, które pozwoliłyby na przywrócenie stabilnego wzrostu gospodarczego.

"Zależy nam w szczególności na szybkim uruchomieniu Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych, wdrożeniu ambitnej agendy cyfrowej i lepszej integracji rynków kapitałowych" - zaznaczył.

Przypomniał, że wstępując do Unii Europejskiej, Polska podjęła decyzję o przyjęciu wspólnej waluty i nadal podtrzymuje to zobowiązanie.

"Mając to na uwadze, bierzemy udział w kształtowaniu nowej architektury strefy euro. Jednocześnie pragnę zapewnić, że kluczowym kryterium, którym będziemy się kierować przy podejmowaniu dalszych kroków, będzie interes Polaków oraz stabilność i przewidywalność tego obszaru" - mówił Schetyna.

Według szefa MSZ kryzys ekonomiczny, który uderzył w Europę, naruszył fundamenty stabilności politycznej Unii i stworzył grunt podatny na różne populizmy, często o zabarwieniu nacjonalistycznym i izolacjonistycznym. "Polska sprzeciwia się próbom tworzenia nowych podziałów w Unii oraz osłabiania instytucji wspólnotowych. Nie pozwolimy, aby doraźne problemy finansowo-gospodarcze, płynące z kryzysu strefy euro, przesłoniły perspektywę polityczną integracji europejskiej i prowadziły do negowania podstawowych osiągnięć kilkudziesięciu lat integracji" - zaznaczył Schetyna.

USA ważnym partnerem także gospodarczym

USA są nie tylko strategicznym partnerem militarnym, ale również należą do grona najważniejszych partnerów w wymiarze gospodarczym - powiedział szef MSZ.

"USA są nie tylko strategicznym partnerem militarnym, ale również należą do grona najważniejszych partnerów w wymiarze gospodarczym. Polsko-amerykańskie relacje gospodarcze wpisują się w partnerstwo ekonomiczne Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi, które mamy zamiar wspólnie rozszerzyć poprzez umowę o Transatlantyckim Partnerstwie Handlowo-Inwestycyjnym (TTIP)" - zapowiedział w czwartkowym wystąpieniu Schetyna.

Według niego, ta umowa "podniesie relacje USA i Europy na jakościowo wyższy poziom współpracy, nie tylko handlowej, ale także politycznej i stworzy drugie obok NATO przęsło więzi transatlantyckiej".

"Znaczenie globalne tego porozumienia będzie wynikało nie tylko z sumy potencjałów jego uczestników. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie tylko wspiera ideę TTIP, ale również dokłada starań, by w większym stopniu wykorzystać potencjał polsko-amerykańskiej współpracy gospodarczej" - zapewnił Schetyna.

Dodał, że w 2015 r. zaplanowano w tym celu wizyty z udziałem polskich przedsiębiorców na zachodnim wybrzeżu Kanady i w Stanach Zjednoczonych.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL