Reklama

Reklama

Schetyna: Obiecałem Platformie krew, pot i łzy

Nie ma lepszego projektu dla Polski niż Platforma Obywatelska - przekonywał Grzegorz Schetyna, który w ramach kampanii na szefa PO, był w sobotę w Swarzędzu. Ocenił też, że po wejściu w życie znowelizowanej ustawy o TK czeka nas "paraliż konstytucyjny".

- Kiedy powiedziałem przyjaciołom z PO, z wielkopolskiej PO (o mojej kandydaturze) - mówił Schetyna - padło pytanie, co ja mogę obiecać w tej kampanii wyborczej w przyszłości Platformy Obywatelskiej. Powiedziałem to tak, jak naprawdę uważam: krew, pot i łzy. Wtedy dostałem najbardziej gromkie brawa. To oznacza, że wiemy gdzie jesteśmy i wiemy czego chcemy, że chcemy ciężkiej pracy dla Platformy Obywatelskiej, chcemy wielkiego wyzwania - mówił były szef MSZ.

- W ciągu najbliższych trzech lat chcemy być gotowi do wyborów samorządowych, chcemy dać gwarancję polskiej wolności, polskiej samorządności, polskich 25 lat (...) Będziemy razem nie tylko jeśli chodzi o Platformę Obywatelską, ale również jeśli chodzi o gwarancję polskiego sukcesu, polskiej świetnej opinii w Europie i świecie. Nie pozwolimy tego zniszczyć, zrobimy wszystko, żeby dać Polakom nadzieję, że jest i będzie partia, są i będą ludzie, którzy zrealizują to wielkie marzenie, którzy sprawią, że Polska znowu będzie europejskim krajem a Polacy będą z tego dumni - przekonywał Schetyna.

Reklama

Zapowiedział, że będzie rozmawiał z ludźmi Platformy Obywatelskiej, każdego szczebla. - Chcę rozmowy, która ma owocować konwencją programową, debatą programową o tym, co jest najważniejsze przed Platformą dziś i jutro, jakie są najważniejsze wyzwania. Chcę by mój, nasz program napisali razem. Uważam, że jest to możliwe - mówił Schetyna.

Nie ma lepszego projektu niż PO

- Nie ma lepszego projektu dla Polski niż Platforma Obywatelska, my wszyscy o tym wiemy. Chodzi o to, że musimy przekonywać do tego także innych - zaznaczył. Jak mówił, nie wyklucza stworzenia w przyszłości bloku obywatelskiego, koalicji obywatelskiej. - Będziemy współpracować z partią Nowoczesna, czy Polskim Stronnictwem Ludowym, z tymi wszystkimi, którzy będą podzielali nasze zdanie nasza opinię, że w Polsce łamie się obyczaje parlamentarne, że w Polsce demokracja jest na skróty, że łamane są podstawowe wolności, czy jest zamach na samorząd. Wszystkich tych będziemy zapraszać do rozmowy. Ale wierzę, że to właśnie Platforma Obywatelska będzie osią, tym jasnym, najjaśniejszym punktem, wokół którego będziemy do wszystko budować - powiedział.

Schetyna pytany co zrobi, gdy zostanie przewodniczącym partii powiedział, że chce w przyszłym roku przeprowadzić konwencje programową z udziałem wszystkimi ludźmi Platformy oraz ekspertów. - Chcę odbudować ruch Młodych Demokratów, czyli bardzo wyraźnie postawić na młodzież, bardzo wyraźnie postawić na sekretariat samorządowy przy zarządzie krajowym (...), który będzie koordynował aktywności samorządowe w skali całego kraju, każdego szczebla, nie tylko jeśli chodzi o Platformę". Według niego PO, jako partia, "która wyrosła z samorządów, i która dała największe gwarancje, i najbardziej zainwestowała w polski samorząd, musi to zrobić". - Nikt nie zwolni nas z tego obowiązku - podkreślił. Zapowiedział też powrót do rozmów z małymi i średnimi przedsiębiorcami. "Muszą oni wierzyć, że Platforma Obywatelska jest ich partią i będzie stać na straży ich wolności, wolności gospodarczej - wyjaśnił.

Scenariusz paraliżu konstytucyjnego

Schetyna pytany był przez dziennikarzy m.in. o scenariusze wydarzeń po nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. "Widzę jeden scenariusz - paraliżu konstytucyjnego. Nieprzyjęcie tych pierwszych trzech wybranych nazwisk (sędziów TK - PAP) świadczy o tym, że jest to pewien plan - sparaliżować Trybunał Konstytucyjny, aby przeprowadzać ustawy sobie wygodne, łamiąc przyzwoitość i wolę Sejmu, nawet jeśli chodzi o debatę, co wiedzieliśmy w ostatnich dniach" - odpowiedział.

"Chcę przypomnieć, że podobna historia miała już miejsce na Białorusi, skończyła się interwencją Organizacji Narodów Zjednoczonych. Nie wykluczam, i powinni to wiedzieć politycy PiS, że prowadzą Polskę tą samą drogą" - dodał Schetyna.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje