W skrócie
- Czechy wysyłają do Polski trzy śmigłowce Mi-171Sz i grupę żołnierzy, aby pomóc w ochronie przestrzeni powietrznej przed dronami.
- Decyzja jest odpowiedzią na prośbę Polski po naruszeniu naszej przestrzeni powietrznej przez drony podczas rosyjskich ataków na Ukrainę.
- Polska zainicjowała konsultacje w ramach artykułu 4. NATO i odbyła rozmowy z kluczowymi sojusznikami.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak ogłosiło czeskie Ministerstwo Obrony, do Polski mają trafić trzy śmigłowce Mi-171Sz, które wspomogą naszą ochronę powietrzną przed dronami, operującymi na małych wysokościach.
Szefowa resortu Jana Czernochova podkreśliła przy tym, że Polska jest bliskim sojusznikiem Czech, a szybka reakcja na wydarzenia ze środowej nocy ma pokazać jedność wobec agresywnej postawy Rosji.
Drony nad Polską. Czechy wysyłają śmigłowce
Misja czeskich maszyn w naszym kraju potrwa do trzech miesięcy, a liczba żołnierzy nie przekroczy 150. Uzależniona będzie od sytuacji i możliwości logistycznych.
Co prawda wysłanie czeskiego wojska wymaga zgody parlamentu, jednak misja wykorzysta w tym przypadku mandat z 2024 r. Pozwala on na wysłanie do dwóch tysięcy żołnierzy w celu wzmocnienia obrony wschodniej flanki NATO.
Na decyzję rządu w Pradze zareagował szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła, który przypomniał, że zespół lotniczy czeskich wojsk wspierał Polskę także podczas ubiegłorocznej powodzi.
"Jedni z najlepszych na świecie pilotów i jedne z najlepszych śmigłowców SOF znów jako pierwsi u nas. Tym razem do jeszcze trudniejszych zadań!" - napisał w portalu X.
Rosyjskie drony w Polsce. Odbyły się konsultacje z sojusznikami
W nocy z wtorku na środę polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych odnotowało wielokrotne naruszenie naszej przestrzeni powietrznej przez drony, które najprawdopodobniej miały brać udział w zmasowanym ataku na Ukrainę.
Nie wyklucza się jednak i takiego scenariusza, że bezzałogowce zostały wysłane do Polski celowo, aby sprawdzić reakcję naszego wojska, władz i społeczeństwa.
W oświadczeniu wydanym przez Republikę Czeską czytamy m.in. że Czesi zgodzili się na wysłanie swoich śmigłowców nad Wisłę po rozmowie telefonicznej minister obrony z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Możliwość pomocy w ciągu dnia koordynowali także szef Sztabu Generalnego Czech Karel Rehka i gen. Kukuła.
Polska wystąpiła w środę również z wnioskiem o konsultacje w ramach artykułu 4. NATO, które zostały przeprowadzone jeszcze tego samego dnia. Jednocześnie prezydent, premier i szef MSZ odbyli pilne rozmowy z najważniejszymi sojusznikami.
Wieczorem doszło m.in. do telefonicznego połączenia Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem, który miał potwierdzić jedność sojuszniczą w obliczu prowokacji Kremla.














