Reklama

Reklama

Samorządowcy triumfują na Śląsku. "PiS jest tam, gdzie jego miejsce"

Nie milkną echa po zmianie władzy w śląskim sejmiku wojewódzkim i porażce Prawa i Sprawiedliwości, które straciło tam władzę. Sprawę komentowali zwycięzcy samorządowcy podczas wtorkowej konferencji prasowej. - Od wielu miesięcy mówili, że pieniądze z Unii są potrzebne, że samorząd nie powinien być okradany z pieniędzy - mówił Rafał Trzaskowski. - PiS jest dzisiaj opozycją. Jest tam, gdzie jego miejsce - dodał Arkadiusz Chęciński.

Podczas konferencji prasowej ruchu samorządowego "Tak! dla Polski" prezydent Warszawy krytykował rządzących. Mówił między innymi o dodatkowych kompetencjach, jakie rząd ma nakładać na samorządy. Wspomniał chociażby sprawę dystrybucji węgla.

Wiele uwagi poświęcił sprawie Śląska, gdzie w poniedziałek Prawo i Sprawiedliwość utraciło większość w sejmiku, a marszałek Jakub Chełstowski przeszedł na stronę opozycji wraz z trojgiem radnych. Utworzyli klub stowarzyszenia "Tak! dla Polski". Chełstowski zachował stanowisko.

Trzaskowski o "okradaniu z pieniędzy"

- Bardzo serdecznie chciałem przede wszystkim powitać swoich kolegów ze Śląska i Zagłębia. Jest z nami prezydent Tychów, Sosnowca, Katowic. Bardzo się cieszę, dlatego że wczoraj wieczorem dokonało się to, na czym nam bardzo zależało. Udało się, aby sejmik województwa przeszedł w ręce opozycji - mówił Rafał Trzaskowski.

Reklama

- Inicjatywa łączenia samorządowców jest niesłychanie istotna i przede wszystkim wzmacnia całą opozycję. (...) Również motywacja tych, którzy wczoraj przystąpili do opozycji, była jasna. To są samorządowcy z krwi i kości. Od wielu miesięcy mówili, że pieniądze z Unii są potrzebne, że samorząd nie powinien być okradany z pieniędzy. Sam słyszałem to wielokrotnie z ust pana marszałka Chełstowskiego - dodał.

"PiS jest dzisiaj opozycją"

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński - w nawiązaniu do wystąpienia Trzaskowskiego - dodał, że "sejmik województwa śląskiego nie jest już w rękach opozycji. Inaczej. PiS jest dzisiaj opozycją. Jest tam, gdzie jego miejsce".

- Obecny marszałek zrozumiał, będąc przez cztery lata po tamtej stronie, że czas najwyższy wrócić do korzeni, wrócić do samorządowców. (...) Dlatego bardzo dziękujemy za ten ruch pana marszałka - mówił dalej.

Z kolei prezydent Tychów Andrzej Dziuba opowiedział o swojej relacji z Chełstowskim. - Mówiąc o tym, że nasza przyjaźń była szorstka, to jest bardzo delikatnie powiedziane. Doszliśmy do wniosku, że łączy nas samorząd, że w ten sposób możemy bardziej efektywnie pełnić swoją misję, służbę wobec mieszkańców. To był decydujący moment po wielu rozmowach, wielu wieczorach wspólnie spędzonych, znamy się wiele lat, że to jest moment, kiedy należy zmienić formułę organizacyjną i pracować zdecydowanie bardziej efektywnie dla naszego województwa - podkreślał.

Arkadiusz Chęciński i Rafał Trzaskowski to politycy Platformy Obywatelskiej. Andrzej Dziuba kandydował w 2018 roku z poparciem PO i Nowoczesnej.

Samorządowcy odbiją kolejne województwa?

Dziennikarze pytali samorządowców czy planują walczyć z PiS-em o kolejne województwa i odbijać jest tak, jak na Śląsku.

- Rząd nam bardzo pomaga - stwierdził Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. - Niewystępowanie o KPO, zawieszenie właściwie pozyskania środków unijnych na kolejną perspektywę finansową. W tym momencie ci ludzie są ludźmi odpowiedzialnymi i chcą wziąć odpowiedzialność za losy swojego województwa - powiedział enigmatycznie.

Potwierdzili też informację, że marszałek Chełstowski ma startować w kolejnych wyborach z listy ruchu "Tak! dla Polski".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy