Samolot LOT-u wypadł z pasa na lotnisku w Wilnie. Na pokładzie było 67 osób
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT zjechał z pasa startowego na lotnisku w Wilnie po wylądowaniu - potwierdził rzecznik linii Krzysztof Moczulski. Maszyna przyleciała do stolicy Litwy z warszawskiego lotniska Chopina. Wszyscy pasażerowie opuścili pokład. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

W skrócie
- Samolot LOT-u zjechał z pasa startowego na lotnisku w Wilnie. Na jego pokładzie znajdowało się 67 osób, w tym załoga.
- Żaden z pasażerów nie ucierpiał, a wszyscy bezpiecznie opuścili pokład.
- Intensywne opady śniegu uznaje się za prawdopodobną przyczynę incydentu, a lotnisko w Wilnie czasowo zamknięto.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jako pierwsza o zdarzeniu informowała litewska telewizja publiczna LRT. Według jej ustaleń samolot Embraer E170STD przyleciał do Wilna z Lotniska Chopina w Warszawie.
- Informujemy, że dzisiaj o godz. 13:43 samolot linii lotniczych LOT o numerze lotu LO771, który lądował na lotnisku w Wilnie z Warszawy, zjechał z pasa startowego podczas kołowania w kierunku lotniska - przekazał Tadas Vasiliauskas, przedstawiciel Litewskich Portów Lotniczych.
Wilno. Samolot LOT-u z Warszawy zjechał z pasa startowego
Zdarzenie potwierdził także rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski w przesłanym komunikacie.
"Samolot typu Embraer 170 o znakach rejestracyjnych SP-LDK, wykonujący rejs PLL LOT z Warszawy do Wilna, podczas końcowej fazy dobiegu opuścił utwardzoną nawierzchnię drogi kołowania. Na pokładzie znajdowało się 63 pasażerów oraz 4 członków załogi" - przekazał rzecznik.
Moczulski poinformował ponadto, że "po wylądowaniu wszyscy pasażerowie opuścili pokład w trybie normalnym, przy użyciu podstawionych schodów, a następnie zostali przewiezieni do terminala".
"Służby techniczne PLL LOT, we współpracy z służbami operacyjnymi lotniska w Wilnie, dokonują obecnie oceny sytuacji i ustalają przyczyny zdarzenia. Rejs LO772 z Wilna został odwołany" - wyjaśnił rzecznik PLL LOT.
Incydent na lotnisku w Wilnie. Rzecznik LOT-u o możliwej przyczynie
Krzysztof Moczulski na antenie Polsat News podkreślił również, że w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. - Wszyscy są cali, wszyscy są zdrowi - potwierdził.
Na ten moment nie są znane dokładne przyczyn zdarzenia. Rzecznik LOT-u przekazał jednak, że najbardziej prawdopodobne wydają się obfite opady śniegu.
- Na lotnisku w Wilnie były dosyć intensywne opady śniegu, także myślę, że to można wstępnie wskazać jako czynnik, który przyczynił się do tego zdarzenia - wyjaśnił.
- Lotnisko faktycznie wydało informacje na temat tego, że pas był pokryty mokrym śniegiem - dodał Moczulski.
Przedstawiciel Polskich Linii Lotniczych przekazał także, że w razie gdyby "pasażerowie potrzebowali asysty, chociażby psychologicznej, to nasze służby są oczywiście do dyspozycji".
Pas startowy w Wilnie został tymczasowo zamknięty
Dodajmy, że na stronie Flightradar24 widać, że samolot znajduje się po północnej stronie lotniska w Wilnie. Przy maszynie stoi kilka samochodów serwisowych, w tym wóz strażacki.
Pas startowy lotniska w Wilnie jest tymczasowo zamknięty co najmniej do godziny 15. Samoloty lecące do Wilna są kierowane do innych portów lotniczych.
Źródło: LRT, PLL LOT, PAP











