Sądowniczy absurd trafił do RPO. Zapadł wyrok bez wiedzy oskarżonego

Agnieszka Kasprzyk

Agnieszka Kasprzyk

Sala sądowa
Sala sądowa, zdj. ilustracyjnePawel WodzynskiReporter

Spis treści:

  1. Sądowniczy absurd. Oskarżony nigdy nie dostał wezwania
  2. Rażące naruszenie prawa do obrony. RPO interweniuje
  3. Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości
  4. Co dalej? Sprawa wraca po sześciu latach

Sądowniczy absurd. Oskarżony nigdy nie dostał wezwania

Rażące naruszenie prawa do obrony. RPO interweniuje

Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości

Co dalej? Sprawa wraca po sześciu latach

Zobacz również:

200 tys. złotych na każde dziecko zamiast 800 plus? Dziemianowicz-Bąk w ''Graffiti'': Jestem otwarta na debatęPolsat NewsPolsat News