W skrócie
- Sąd zobowiązał Łukasza Gibałę do sprostowania jego wypowiedzi dotyczącej radnych KO w trybie wyborczym.
- Wszyscy radni Koalicji Obywatelskiej z Krakowa zaprzeczyli deklarowanej przez Gibałę oferty współpracy i złożyli oświadczenia.
- Druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się 11 października, rywalizować będą Łukasz Gibała i Monika Piątkowska.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Decyzją sąduŁukasz Gibała, otwiera się w nowym oknie został zobowiązany do sprostowania wypowiedzi z 28 września 2026 r., w której mówił, że sześciu radnych KO zgłosiło się do niego i deklarowało współpracę.
Nakazano zamieszczenie sprostowania na profilu na portalu Facebook Łukasza Gibały oraz jako informację czytaną przez lektora w radiu RMF, gdzie padła ta wypowiedź.
Sąd dodatkowo zakazał kandydatowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o współpracy z radnymi KO.
Jednocześnie oddalono wniosek komitetu KO w zakresie, w którym domagano się publikacji oświadczenia w prasie, uznając, że brak jest podstaw, by angażować w tej sprawie inne media.
Postanowienie jest nieprawomocne. Jeśli decyzja sądu zostanie zaskarżona, rozprawa apelacyjna odbędzie się na początku przyszłego tygodnia.
Kraków. Pozew w trybie wyborczym przeciwko Gibale. Chodzi o wypowiedź o radnych KO
Gibała jeszcze przed rozstrzygnięciem sądu nie wycofywał się ze swoich słów. Pozew określał jako "absurdalny" i podkreślał, że nigdy nie twierdził, iż radni KO zamierzają przejść do jego klubu. Zaznaczył, że wystarczy mu deklaracja, że będą oni popierać dobre - w ich ocenie - projekty przedstawiane przez przyszłego prezydenta miasta.
Kandydat na prezydenta Krakowa poinformował również, że nie zamierza ujawniać nazwisk osób, które - według jego relacji - miały zgłosić gotowość do współpracy.
Dodał, że podanie ich nazwisk mogłoby ułatwić mu sytuację w sądzie, ale tłumaczył swoją decyzję dochowaniem zaufania. Gibała podtrzymywał przy tym, że takie rozmowy miały miejsce.
Wcześniej poinformowano, że jego pełnomocnik Gibały także złożył wniosek w trybie wyborczym przeciwko Monice Piątkowskiej. Chodzi o wypowiedzi kandydatki, według której Gibała jako radny miał w większości głosowań w Radzie Miasta wstrzymywać się od głosu. Gibała temu zaprzecza i twierdzi, że przypadki takie stanowiły jedynie niewielką część wszystkich jego głosowań.
Piątkowska zadowolona z wyroku. "Spokojnie czekamy"
Monika Piątkowska wyraziła zadowolenie w związku z werdyktem Sądu Okręgowego w Krakowie. "Postanowienie jest nieprawomocne, dlatego spokojnie czekamy na jego uprawomocnienie lub dalsze rozstrzygnięcia sądu" - zaznaczyła na platformie X.
Jak stwierdziła, "fakt że kampania przeniosła się na salę sądową pokazuje że sztabowi mojego kontrkandydata kończą się pomysły na merytoryczną walkę na argumenty, a zaczyna się brudna polityka, którą Krakowianie znają choćby z referendum".
Pokreśliła, że oczekuje czystej i transparentnej kampanii, opartej na faktach, a mieszkańcy miasta mają prawo otrzymywać rzetelne informacje.
Zdaniem Piątkowskiej jej kontrkandydat unika debaty w mediach oraz z mieszkańcami Krakowa. "Wszystko wskazuje na to, że ukryje się na koniec kampanii za plecami mecenasów i pełnomocników, i będzie próbował zdobyć prezydenturę naszego miast na sali sądowej" - napisała.
Jednocześnie podkreśliła, że zależy jej na debacie o sprawach dotyczących Krakowa. "I to będę robiła przez następne dni na ulicach naszego miasta, wśród mieszkańców" - zapowiedziała.
Sąd nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie wypowiedzi o radnych KO
Pozew w trybie wyborczym przeciwko Łukaszowi Gibale wpłynął do Sądu Okręgowego w Krakowie w czwartek. Formalnym wnioskodawcą był pełnomocnik wyborczy wyborców Moniki Piątkowskiej, otwiera się w nowym oknie.
Wniosek dotyczył wypowiedzi kandydata na prezydenta Krakowa Łukasza Gibały sformułowanej w poniedziałek na antenie RMF FM.
Pytany o współpracę z radnymi Koalicji Obywatelskiej, którzy mają większość w Radzie Miasta Krakowa, Gibała odparł, że zgłosiło się do niego sześcioro radnych Koalicji, "którzy twierdzą, że są otwarci na rozmowy, że nie podobało im się to, co robił Aleksander Miszalski, i że - jeśli wygram wybory - to są gdzieś tam otwarci na jakąś współpracę".
Wszystkich 19 krakowskich radnych KO w czwartek zaprzeczyło tym doniesieniom. Radni mają nadzieję, że - niezależnie od wyników - przy nowym prezydencie miasta będą mogli realizować swój program, ale wypowiedź o zadeklarowanej współpracy z Gibałą uważają za nieprawdziwą.
Podpisali oświadczenia, w których oznajmili, że nie rozmawiali o współpracy po ewentualnej wygranej Łukasza Gibały, dodając, że dokumenty te mogą być świadectwem w sądzie.
11 października w Krakowie, otwiera się w nowym oknie odbędzie się druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zmierzą się w niej radny miejski, przedsiębiorca Łukasz Gibała (36,38 proc. głosów w I turze) oraz senatorka Koalicji Obywatelskiej, prezeska Izby Zbożowo-Paszowej w Warszawie Monika Piątkowska (29,91 proc. głosów w I turze).
Wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta.














