Sąd rozpatrzy zażalenia w sprawie Ziobry. "Wszystko się zmieniło"
- Wszystko się zmieniło z uwagi na dość ostre stanowisko polityczne obecnego ministra sprawiedliwości - powiedział mecenas Bartosz Lewandowski, odnosząc się do zmiany terminu postępowania w sprawie byłego ministra sprawiedliwości. Sąd zajmie się zażaleniem obrony na areszt dla Zbigniewa Ziobry. - Przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania nie ustały - stwierdził prok. Piotr Woźniak.

W skrócie
- Sąd rozpatrzy zażalenie obrony na tymczasowy areszt Zbigniewa Ziobry. Przesłanki do jego zastosowania według prokuratury pozostają aktualne.
- Mecenas Bartosz Lewandowski wskazuje na zmianę terminu posiedzenia sądu z powodu "stanowiska politycznego" obecnego ministra sprawiedliwości.
- Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, a prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów związanych z Funduszem Sprawiedliwości.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Areszt został już zastosowany, natomiast w dniu dzisiejszym spotkaliśmy się w sądzie na posiedzeniu odwoławczym rozpoznającym zażalenie obrońców na zastosowanie tego aresztu - powiedział prok. Piotr Woźniak.
Śledczy dodał, że przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania Zbigniewa Ziobry "nie ustały". - Mówimy tutaj o surowej karze, mówimy tu o obawie matactwa procesowego, no i mówimy o obawie, no a wręcz już spełnieniu tej obawy, ukrycia się przed wymiarem sprawiedliwości - dodał.
Prokurator zaznaczył przy tym, że ewentualny wniosek o ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości będzie można złożyć po "prawomocnym postanowieniu o tymczasowym aresztowaniu".
Posiedzenie sądu w sprawie Ziobry. Mecenas Lewandowski: Wszystko się zmieniło
Głos przed posiedzeniem zabrał także mecenas Bartosz Lewandowski, czyli pełnomocnik Zbigniewa Ziobry. Na wstępie podkreślił, że w tej sprawie "doszło do zmiany terminu". - Pierwotny był wyznaczony na wrzesień 2026 roku. Dwukrotnie sąd odmawiał prokuraturze zmiany tego terminu - przypomniał.
- Wszystko się zmieniło z uwagi na dość ostre stanowisko polityczne obecnego ministra sprawiedliwości i fakt, że pan sędzia sprawozdawca, który w tej sprawie został wylosowany, jest delegowany przez pana ministra Żurka, był zmuszony skrócić swój urlop po to, żeby wyznaczyć ten termin wcześniej - wyjaśnił Lewandowski.
Adwokat zaznaczył, że fakt ten jest "dosyć istotny w kontekście tego, co dzieje się wokół tej sprawy". - Są wyznaczone terminy dzisiaj, pojutrze i 6 [lipca - red.] w poniedziałek, i zobaczymy, jak będzie to postępowanie będzie przebiegać - dodał.
Lewandowski nie zdecydował się jednak powiedzieć, ile dokładnie wniosków złożyła obrona i co one zawierają. Jak podkreślił, to sąd powinien pierwszy zapoznać się z ich treścią. - Na pewno poinformujemy po tym, jak zostaną one złożone - zaznaczył.
Pełnomocnik Ziobry o tymczasowym aresztowaniu. Wspomniał Trzaskowskiego
Mecenas odniósł się też do kwestii, dlaczego postanowienie o tymczasowym areszcie dla Zbigniewa Ziobry powinno zostać uchylone. - Pan minister Ziobro byłby w zasadzie jedyną osobą, która byłaby pozbawiona w tej sprawie wolności. Postępowanie dotyczące osób, które mają zarzuty wspólnie i w porozumieniu, już się toczy - zaznaczył.
- W kontekście pana ministra Ziobry, tu nie ma mowy o uprawdopodobnieniu czynu zabronionego. (...) W tej sprawie dowody naprawdę nie wskazują i nie wskazywały przez wiele miesięcy, bo się nic w sprawie nie zmieniło do momentu zmiany prokuratora generalnego. Wtedy się okazało, że jednak istnieje podstawa do tego, żeby zarzuty panu ministrowi Ziobrze przedstawiać. Jest to wielopiętrowa konstrukcja - dodał.
Bartosz Lewandowski porównał ponadto sprawę Zbigniewa Ziobry do afery wokół Warszawskiego Szpitala Południowego.
- Jeżeli my mówimy o tego rodzaju odpowiedzialności, to chociażby za to, co się działo w Szpitalu Południowym, pan prezydent Trzaskowski powinien mieć tutaj zarzuty, bo to są zarzuty na tej samej zasadzie, czyli wielopiętrowej konstrukcji odpowiedzialności za brak nadzoru - ocenił.
Pełnomocnik Zbigniewa Ziobry zapewnił zgromadzonych w sądzie dziennikarzy, że minister "wyjechał legalnie, pojechał do Stanów Zjednoczonych, nie był poszukiwany międzynarodowo i tam aktualnie się znajduje".
- Jeżeli chodzi o kwestie ukrywania się, no tutaj my między innymi kwestionujemy przede wszystkim brak uprawdopodobnienia tego czynu. Więc jeżeli ta przesłanka ogólna w tymczasowym aresztowaniu pada, no to kwestie pozostałych przesłanek szczególnych są nieaktualne - wyjaśnił.
Prokuratura chce przedstawić Ziobrze zarzuty. Były minister przebywa w USA
Zbigniew Ziobro podejrzany jest w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w działaniu Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS. Prokuratura chce mu przedstawić 26 zarzutów.
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada 2025 roku w odniesieniu do wszystkich wspomnianych zarzutów i wyraził zgodę na jego zatrzymanie oraz aresztowanie. Żadne z wymienionych nie doszło do skutku z powodu nieobecności w kraju.
Były minister sprawiedliwości po wyjeździe z Polski przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów Viktora Orbana otrzymał azyl polityczny. Po dojściu Petera Magyara do władzy polityk udał się do USA.













