Reklama

Reklama

Sąd podtrzymał 60-milionowe zabezpieczenie majątku Leszka Czarneckiego

Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił zażalenia adwokatów biznesmena Leszka Czarneckiego, na zabezpieczenie majątkowe na mieniu podejrzanego w wysokości ponad 60 milionów złotych zastosowane przez prokuraturę - poinformował prokurator Dawid Hieropolitański z Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Dodał, że sąd obalił wszystkie zarzuty obrońców Czarneckiego i całkowicie przychylił się do argumentów śledczych.

Prokurator Dawid Hieropolitański przypomniał, że przedmiotowe postępowanie przeciwko Leszkowi Czarneckiemu prowadzone jest od kwietnia 2018 r. 

- Zgromadzono w nim obszerny materiał dowodowy wskazujący, że podejrzany Leszek Cz. jako przewodniczący Rady Nadzorczej Idea Banku S.A. był w banku osobą faktycznie podejmującą kluczowe decyzje, miał wiedzę na temat szczegółów dokonywanej za pośrednictwem Idea Bank S.A sprzedaży obligacji korporacyjnych GetBack S.A. i akceptował ten proceder pomimo tego, że bank nie miał wymaganego zezwolenia KNF na prowadzenie takiej działalności, a jego klienci byli wprowadzani w błąd co do gwarancji zysku i bezpieczeństwa inwestycji w obligacje GetBack - tłumaczył Hieropolitański.

Reklama

Prokuratura: 60 milionów złotych kaucji

- W toku śledztwa prokurator wydał postanowienie o zabezpieczeniu mienia podejrzanego w wysokości ponad 60 milionów złotych. Zostało ono zaskarżone przez jego obrońców - zaznaczył prokurator.

Zażalenie Jacka Duboisa i Romana Giertycha, obrońców Leszka Czarneckiego, który zgadzał się na podawanie swojego nazwiska, rozpoznał Sąd Okręgowy w Warszawie. Postanowieniem z 8 lipca sąd stwierdził, że "choć Leszkowi Cz. nie ogłoszono zarzutów, to w postępowaniu jest on stroną procesową - podejrzanym". 

- Sąd podkreślił, że jeśli ogłoszenie zarzutów i przesłuchanie danej osoby jest niemożliwe, z powodu jej przebywania poza granicami kraju - co ma miejsce w przypadku Leszka Cz. - to okoliczność taka nie może stanowić swego rodzaju blokady dalszego biegu procesu - wyjaśnił.

- Odnosząc się do kwestii prawdopodobieństwa popełnienia przez Leszka Cz. zarzucanych mu czynów, sąd stwierdził, że wbrew twierdzeniom skarżących, materiał dowodowy nie ma jedynie charakteru abstrakcyjnego i wskazuje na prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego m.in. przestępstwa oszustwa. Sąd nie dał wiary twierdzeniom obrońców, że Leszek Cz. nie miał dominującej roli w zarządzaniu Idea Bankiem. Wskazał przy tym na obszerne zeznania świadków i materiał dowodowy z korespondencji mailowej - podkreślił prokurator.

Sąd: Leszek Czarnecki dłużnikiem pokrzywdzonych

Prokurator wskazał, że obalona została również teza obrońców, jakoby Leszek Czarnecki nie był dłużnikiem pokrzywdzonych

- Sąd stwierdził, że już samo popełnienie czynu zabronionego na szkodę pokrzywdzonych - a w przypadku Leszka Cz. jest to uzasadnione podejrzenie popełnienia oszustwa wobec ponad 1100 klientów Idea Banku w związku z nabyciem przez nich obligacji GetBack w łącznej kwocie ponad 227 mln zł - jest samoistnym źródłem ukonstytuowania się stosunku dłużnik-wierzyciel - podał.

Afera GetBack. Sąd utrzymał postanowienie ws. Leszka Czarneckiego

- Tym samym sąd odrzucił argumentację obrońców Leszka Cz. dotyczącą rzekomej "absurdalności" kolejnego zarzutu, który prokuratura chce ogłosić podejrzanemu, tj. udaremnienia zaspokojenia wierzycieli m.in. poprzez nieujawnienie przez niego przelewu w kwocie 7 mln złotych, dokonanego w toku sprzedaży przez Leszka Cz. jego udziałów w jednej ze spółek - zaznaczył.

"Jest osobą posiadającą 'olbrzymi majątek'"

Prokurator przekazał przy tym, że według sądu "Leszek Cz. miał świadomość wydania wobec niego postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz skierowania do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie, zatem mógł się spodziewać, że dalszym etapem postępowania karnego z uwagi na jego charakter będzie wydanie postanowienia o zabezpieczeniu mienia".

- Obalone zostały również zarzuty Romana Giertycha dotyczące rzekomo zbyt wysokiej kwoty zabezpieczenia. Sąd wskazał, że prokurator nie przekroczył w kwocie zabezpieczenia łącznej kwoty, którą Leszek Cz. może - w razie uznania jego winy - być dłużny wierzycielom. Sąd nie dał wiary argumentowi, że wysoka kwota zabezpieczenia jest w ogóle zbędna, ponieważ Leszek Cz. jest osobą posiadającą 'olbrzymi majątek'. Zwrócił przy tym uwagę, że w obecnym stanie sprawy, wobec braku jego przesłuchania, trudno zgodzić się, by sądowi znany był stan majątku podejrzanego - podał Dawid Hieropolitański.

Sąd podjął decyzję w sprawie Leszka Czarneckiego

- Ostatecznie sąd uznał wszystkie zarzuty zawarte w złożonych zażaleniach Romana Giertycha i Jacka Duboisa za niezasługujące na uwzględnienie, zaś decyzję prokuratora w przedmiocie dokonania zabezpieczenia majątkowego w niniejszej sprawie na mieniu podejrzanego za prawidłową. Postanowienie to jest prawomocne - dodał przedstawiciel Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Bez aresztu dla znanego biznesmena

Śledztwo w sprawie afery GetBack wszczęto w dzień po złożeniu zawiadomienia przez Komisję Nadzoru Finansowego, 24 kwietnia 2018 r. Powołano zespół śledczy. 11 maja 2018 r. dokonano pierwszych przeszukań i zabezpieczeń dokumentów, nośników informacyjnych i mienia, a w czerwcu 2018 r. zatrzymano Konrada K., byłego prezesa GetBacku

W związku ze śledztwem zabezpieczono kwotę 400 mln zł, w tym kosztowności, biżuterię, nieruchomości, papiery wartościowe i pieniądze na rachunkach bankowych.

Afera Getback. Prokurator rozszerzył zarzuty wobec Leszka Czarneckiego

Toczące się w Prowadzone w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie śledztwo dotyczy blisko 60 osób.

Jedną z nich jest Leszek Cz., podejrzany o dokonanie oszustw na szkodę klientów Idea Bank S.A. oraz wyrządzenie bankowi szkody w wielkich rozmiarach. W lipcu zeszłego roku prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Cz. zarzutów w związku z tzw. aferą GetBack, ale nie zostały mu one formalnie ogłoszone, bo biznesmen na stałe przebywa za granicą.

Prokuratura uważa, że podejrzany się ukrywa. W kwietniu sąd prawomocnie oddalił jednak wszelkie wnioski prokuratury, która domagała się aresztowania biznesmena.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy