Reklama

Reklama

Rzepliński: Prokurator generalny wpadł w panikę

- Prokurator generalny wpadł w panikę w związku ze sprawą, która zawisła przed trybunałem w Luksemburgu. Zamiast porządnie przygotować stanowisko rządu polskiego, to próbuje ją wyorać z rejestru spraw, które zawisły przed Luksemburgiem - powiedział w rozmowie z TVN 24 prof. Andrzej Rzepliński.

Gość programu "Tak jest" skomentował w ten sposób wniosek, który Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie  przepisów, na podstawie których Sąd Najwyższy zawiesił niektóre zapisy nowej ustawy o SN.

Jak przekazano, prokurator generalny uznał, że skierowanie przez Sąd Najwyższy pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE oraz zawieszenie stosowania niektórych przepisów ustawy o SN to "rażące przekroczenie kompetencji" przez SN.

"Sądzę, że w rozumowaniu prokuratora generalnego chodzi o to, żeby odblokować funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa czy organu, który pełni teraz taką rolę i aby dopiąć tworzenie nowego Sądu Najwyższego przed wydaniem rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - mówił w TVN24  były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama

Rzepliński stwierdził, że "wtedy (po wydaniu wyroku przez TK - przyp. red.) trybunał w Luksemburgu straciłby przedmiot do rozstrzygnięcia, ponieważ w Polsce już funkcjonowałby nowy Sąd Najwyższy".

Jednak zdaniem Rzeplińskiego, "sprawa nie może być zahamowana. "To, co może zrobić pan Ziobro, to przygotować znakomite prawniczo pismo adresowane w tej sprawie do Luksemburga" - stwierdził Rzepliński.

Przypomnijmy, że na początku sierpnia Sąd Najwyższy wystosował pięć pytań prejudycjalnych do TSUE i zawiesił stosowanie trzech artykułów ustawy o SN określających zasady przechodzenia sędziów tego sądu w stan spoczynku. Pytania zostały zadane na tle rozpoznawanej przez SN sprawy, która "dotyczyła obowiązku opłacania składek ubezpieczeń społecznych w sytuacji kiedy Polak ma firmę w Czechach albo na Słowacji". W powiększonym składzie orzekającym znalazł się jeden sędzia, który przekroczył już 65 rok życia i co do którego trwa procedura związana z przeniesieniem go w stan spoczynku lub ewentualnym umożliwianiem mu dalszego orzekania.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy