Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Wstydliwy dług Misiewicza

Jak podaje w piątek "Rzeczpospolita" – były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Bartłomiej Misiewicz przez trzy lata unikał spłacania pożyczki, której był poręczycielem.

Syndyk upadłego w 2014 r. SKOK Wołomin próbuje odzyskać pieniądze od kilkunastu tysięcy zadłużonych osób. Jak wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej", jeszcze do niedawna na liście znajdował się Bartłomiej Misiewicz, który nie chciał spłacać zaciągniętej przez swojego kolegę pożyczki w parabanku, choć był jej poręczycielem.

Misiewicz unikał spłaty przez ponad trzy lata. "Pożyczkę spłacił dopiero drugi żyrant" - wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej".

Reklama

"Jakub G., rocznik 1990, zawarł umowę pożyczki ze SKOK Wołomin w kwietniu 2013 r. To szkolny kolega Misiewicza z Łomianek. Zabezpieczeniem spłaty było m.in. zabezpieczenie cywilne udzielone przez Bartłomieja Misiewicza oraz Michała Ł. i weksel in blanco" - czytamy w dzienniku.

Jak ustaliła gazeta, Misiewicz zwracał się z pisemną prośbą o wykreślenie swojego nazwiska z Listy dłużników BIK, jednak prawnik syndyka odmówił i były współpracownik Antoniego Macierewicz będzie widniał w spisie przez pięć lat od momentu spłaty zaległej pożyczki.

Więcej informacji w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy