Ma on bowiem największe szanse, by zostać sprawozdawcą Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ds. LGBT, czyli lesbijek, gejów, bi- i transseksualistów - ustaliła gazeta. "Nie potwierdzam, że będę kandydował. Potwierdzam jednak, że jestem zainteresowany kandydowaniem" - mówi Biedroń. Jak dodaje, wszystko zależy od poparcia frakcji socjalistów. Wiceszef polskiej delegacji do zgromadzenia Tadeusz Iwiński z SLD potwierdza, że "pojawiła się idea", by zgłosić posła RP. "Choć w zgromadzeniu działa od stosunkowo niedawna, jest aktywniejszy niż wielu jego kolegów" - wskazuje. Biedroń włączył się w organizację konferencji Zgromadzenia Parlamentarnego nt. praw gejów, która odbyła się w marcu w Sejmie. Później brał też udział w pracach nad rezolucją zgromadzenia o zapobieganiu dyskryminacji. "Socjaliści uważają, że wybór kandydata z kraju postkomunistycznego będzie sygnałem odnośnie do walki z homofobią, m.in. dla Rosji" - zdradza jeden z członków delegacji.