Reklama

Reklama

RPO zaskarżył decyzję o umorzeniu dochodzenia w sprawie marszu w Hajnówce

Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował we wtorek, że zaskarżył decyzję o umorzeniu dochodzenia w sprawie m.in. propagowania rasizmu i faszystowskiego ustroju państwa podczas "Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych" w Hajnówce w lutym 2018 roku.

W zażaleniu z 1 października 2018 r. Adam Bodnar wniósł, aby sąd w Białymstoku zwrócił sprawę prokuraturze. RPO ocenił, że w postanowieniu o umorzeniu znajdują się błędy i dokonano wybiórczej oceny zdarzeń. 

24 lutego 2018 r. ulicami Hajnówki przeszedł "Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych". Jego uczestnicy prezentowali symbole "krzyża celtyckiego", "falangi" oraz odznaki trupiej główki z piszczelami, wraz z literami ŚWO ("Śmierć Wrogom Ojczyzny"). Wznosili też okrzyki na cześć Romualda Rajsa ps. "Bury", dowódcy oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego działającego po 1945 r. na Podlasiu. 

Reklama

Jak czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronach urzędu rzecznika, 7 marca 2018 r. RPO złożył zawiadomienie m.in. o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na propagowaniu faszystowskiego ustroju państwa. 14 września 2018 r. wydział kryminalny Komendy Miejskiej Policji KMP w Białymstoku umorzył dochodzenie, uznając, że "czyny nie zawierają znamion czynu zabronionego". 17 września 2018 r. decyzję tę zatwierdziła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku.

W postanowieniu o umorzeniu dochodzenia podkom. Wojciech Sztabiński napisał, że w 1945 r. Komendant Okręgu w Białymstoku Narodowego Zjednoczenia Wojskowego mjr. Jan Szklarek ps. "Kotowicz" wprowadził do użytku odznakę składającą się z "tarczy piastowskiej", "trupiej główki" i liter ŚWO. Podkom. Sztabiński ocenił, że w przypadku "krzyża celtyckiego" samo jego prezentowanie nie może być utożsamiane z rasizmem, mową nienawiści, czy też propagowaniem totalitarnego ustroju państwa. Wskazał, iż 25 października 2011 r. "krzyż celtycki" postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie został wpisany do rejestru partii politycznej, jako symbol Narodowego Odrodzenia Polski, która to partia prawnie posługuje się także symbolem "falangi".

"W zażaleniu na postanowienie o umorzeniu dochodzenia RPO wskazał, że ocena materiału dowodowego zawiera błędy natury faktycznej i logicznej, a analizy sprawy dokonano w sposób wybiórczy i bez należytego uwzględnienia kontekstu całego wydarzenia" - czytamy w komunikacie.

Rzecznik nie podzielił poglądu, "aby prezentowanie publiczne symbolu 'krzyża celtyckiego' - jednoznacznie utożsamianego z międzynarodowym symbolem rasizmu (...) - przy uwzględnieniu całego kontekstu zgromadzenia, tj. wznoszonych okrzyków o naturze skrajnie nacjonalistycznej i wychwalaniu zbrodni ludobójstwa w miejscowości zamieszkanej przez ludność utożsamiającą się z narodowością białoruską (czy ukraińską) nie stanowiło przestępstwa z art. 256 § 1 k.k." - poinformowano w komunikacie.

W ocenie Bodnara symbol "trupiej główki" użyty podczas marszu "w każdym szczególe był identyczny z symbolem 'SS - Totenkopf'".

"Postanowienie o umorzeniu pomija fakt, że wznoszenie okrzyków o skrajnie nacjonalistycznym charakterze (np. 'Narodowa Hajnówka') w miejscowości zamieszkałej przez osoby utożsamiające się m.in. z narodowością białoruską czy ukraińską ma wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych" - argumentował rzecznik.

--

(Materiał wideo z dnia 25.02.2018)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy