Reklama

Reklama

RPO składa kasację ws. ukaranych dziennikarzy. Powołuje się na konstytucję

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich zakaz z rozporządzenia rządu jest niezgodny z konstytucją i prawem prasowym. "Rada Ministrów nie mogła wyłączyć korzystania przez dziennikarzy z konstytucyjnej wolności pozyskiwania informacji na terenie objętym stanem wyjątkowym" - wskazał Marcin Wiącek. Uniewinnienia dziennikarzy ukaranych naganą za naruszenie zakazu przebywania na obszarze stanu wyjątkowego domaga się RPO, który złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego.

Chodzi o troje dziennikarzy niemiecko-francuskiej telewizji ARTE i AFP. Zostali oni zatrzymani 28 września w związku z podejrzeniem, że przebywając w miejscowości, w której wprowadzono stan wyjątkowy naruszyli zakaz przebywania na tym obszarze. Sąd rejonowy uznał dziennikarzy za winnych wykroczenia i ukarał ich naganą.

Jak poinformowano w poniedziałek na stronie RPO, Rzecznik nie zgodził się z tym wyrokiem i skierował do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną, w której wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie ukaranych.

W kasacji RPO zaznaczył, że stan wyjątkowy został wprowadzony rozporządzeniem prezydenta, w związku z którym rząd wydał rozporządzenie wprowadzające zakaz przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym, obowiązujący całą dobę.

Reklama

"Rząd nie mógł zabronić pracy dziennikarzom"

Zdaniem Rzecznika, rząd wykroczył poza ograniczenia praw jednostki zakreślone w rozporządzeniu prezydenta, które dotyczą zakazu przebywania w ustalonym czasie i w oznaczonych miejscach, obiektach i obszarach.

Według RPO, rząd w rozporządzeniu powinien oznaczyć poszczególne miejsca, obiekty i obszary na obszarze objętym stanem wyjątkowym, w których obowiązuje zakaz przebywania i w ten sposób doprecyzować zakres obszarowy i przedmiotowy ograniczenia konstytucyjnej wolności poruszania się. Jak dodano w kasacji, Rada Ministrów powinna też w rozporządzeniu ustalić przedział czasowy obowiązywania zakazu oraz krąg podmiotów nim objętych.

RPO zwrócił uwagę, że rząd wprowadził jednak powszechny, obowiązujący całą dobę zakaz przebywania na całym obszarze objętym stanem wyjątkowym, z wyłączeniem określonych osób i sytuacji. Rzecznik dodał, że rozporządzenie rządu nie uszczegóławia bowiem dopuszczonych przez prezydenta ograniczeń, lecz je poszerza.

Rzecznik wskazał też, że "Rada Ministrów nie mogła, poprzez wprowadzenie powszechnego zakazu przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym, obowiązującego całą dobę, wyłączyć korzystania przez dziennikarzy z konstytucyjnej wolności pozyskiwania informacji na terenie objętym stanem wyjątkowym".

Marcin Wiącek: Rozporządzenie sprzeczne z konstytucją

W konsekwencji zdaniem Rzecznika, zakaz z rozporządzenia rządu jest niezgodny z konstytucją i prawem prasowym. 

- Uniemożliwia bowiem dziennikarzom zbieranie materiałów na obszarze stanu wyjątkowego - wskazał Rzecznik.

RPO wskazał też, że przepisy rozporządzenia mogą jedynie doprecyzować treść ustawy, nie mogą natomiast regulować życia społecznego w sposób szerszy niż na mocy ustawy. Jak podkreślono przepisy rozporządzenia, nie mogą również wprost prowadzić do naruszania norm konstytucyjnych.

- Zakaz z rozporządzenia Rady Ministrów należy zatem uznać za niekonstytucyjny, a co za tym idzie - za nielegalny. W związku z tym nie mógł być on podstawą ukarania - stwierdził Rzecznik.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne