W skrócie
- Sławomir Mentzen stwierdził, że rozumie rozgoryczenie prawicowych wyborców po rozłamie w PiS i wskazał, że nadal istnieją alternatywy dla wyborców tej opcji politycznej.
- Mentzen w swoim wpisie na platformie X wymienił różne partie, które, według niego, mogą być wyborem dla osób o prawicowych poglądach, zależnie od ich preferencji.
- Jarosław Kaczyński, otwiera się w nowym oknie poinformował, że około trzydziestu kilku posłów opuściło PiS po niespełnieniu wymogu dotyczącego deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Mentzen w swoim wpisie nakreślił alternatywy, które - jego zdaniem - powinni rozważyć wyborcy o prawicowej orientacji po rozłamie w PiS.
"Tusk nie jest ani odrobinę bliżej wygrania kolejnych wyborów. Jest na kogo głosować" - przekonywał.
Mentzen zwrócił się do wyborców prawicy. Przedstawił alternatywy
"Jeśli popierasz Zielony Ład, masowe migracje z Azji i Afryki, KPO, von der Leyen, unijny dług i unijne podatki, to możesz głosować na ludzi za to odpowiedzialnych - Rozwój Morawieckiego" - napisał Mentzen.
"Jeśli nie popierasz tych wszystkich dziadostw, chcesz niskich i prostych podatków, wolności i niepodległości, masz Konfederację. Jeśli zależy ci na wyjaśnieniu sprawy tajnego bunkru żydowskiego pod CPK - jest Korona Brauna. A jeśli Twoim priorytetem jest utrzymanie zamkniętego funduszu emerytalnego Porozumienia Centrum dla Kaczyńskiego i jego kilku kolegów, masz PiS" - dodał lider Konfederacji.
"Dla każdego coś się znajdzie, do wyboru, do koloru!" - podsumował swój wpis.
Rozłam w PiS stał się faktem. Około 40 osób opuszcza partię
Przypomnijmy, że w czwartek o północy upłynął termin dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń. Niezastosowanie się do tego zalecenia miało wiązać się z ryzykiem wykluczenia z partii.
Jarosław Kaczyński ogłosił w piątek, że około trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w formacji. We wtorek ma zebrać się Komitet Polityczny PiS, który zatwierdzi ich decyzję.
- Fakt jest oczywisty. Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania. Podjęli taką decyzję, jaką podjęli - powiedział w piątek Kaczyński.
Prezes PiS podkreślił, że partia nie chce "się rozstawać (z ustępującymi posłami - red.) w jakiejś niechęci, czy jeszcze jakichś silniejszych uczuciach negatywnych". - Tak to się po prostu ułożyło - stwierdził. To echa ultimatum, jakie PiS postawił w sprawie stowarzyszeń, czemu sprzeciwił się Mateusz Morawiecki i jego stronnicy wewnątrz PiS.











