W skrócie
- Jarosław Kaczyński, otwiera się w nowym oknie poinformował o rezygnacji ponad 30 posłów PiS po postawionym ultimatum dotyczącym stowarzyszenia Rozwój Plus, otwiera się w nowym oknie.
- Według Kaczyńskiego rozłam w partii związany jest z działalnością stowarzyszenia Rozwój Plus oraz propozycją podziału partii.
- Mateusz Morawiecki, otwiera się w nowym oknie nie podpisał deklaracji wymaganej przez kierownictwo PiS i zaproponował ustępstwa oraz rezygnację z funkcji wiceprezesa PiS. To jednak nie doprowadziło do przełomu w rozmowach.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Około trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. W związku z tym we wtorek odbędzie się posiedzenie komitetu politycznego, który przyjmie ten fakt do wiadomości - poinformował Jarosław Kaczyński.
- Fakt jest oczywisty. Wszyscy wiedzieli co mają podpisać i wszyscy wiedzieli jakie są skutki niepodpisania. Podjęli taką decyzję, jaką podjęli - dodał.
Prezes PiS zaznaczył, że "nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci, czy jeszcze jakichś silniejszych uczuciach negatywnych". - Tak to się po prostu ułożyło - stwierdził.
Jarosław Kaczyński o rozłamie w PiS. "To była próba podziału naszej partii"
Kaczyński powiedział, że rozłam związany jest z działalnością stowarzyszenia Rozwój Plus, ale przede wszystkim "z propozycją, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię". - W tej sytuacji nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej, niż na element właśnie tego planu podziału partii - stwierdził.
Według niego propozycja ta "padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii i była powtarzana w co najmniej trzech długi rozmowach". Jak dodał, dwie rozmowy odbyły się w cztery oczy, a w trzeciej wzięły udział trzy osoby i dwóch świadków spoza polityki.
- Na to zgody być nie mogło. Podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być niczym innym, jak zadeklarowaniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu się nie będzie uczestniczyło - powiedział.
- Ponieważ pewna część naszych kolegów i koleżanek nie chciała tego zrobić i nie zrobiła, to w takim razie wnioski muszą być wyciągnięte - zaznaczył. Przyznał również, że to, co robiło stowarzyszenie Rozwój Plus, mogło być robione w ramach partii. - Zresztą taka propozycja padła. Nie zostało to niestety przyjęte - powiedział.
- Jest, można powiedzieć, po wszystkim. Jeszcze pewna formalność musi być dokonana, bo my przestrzegamy statutu - zakończył.
PiS bez Mateusza Morawieckiego. "Żadnej lojalki nie podpiszę"
Mateusz Morawiecki pytany rano w wPolsce24, jaka będzie sytuacja po oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego podkreślił, że jest w dalszym ciągu gotowy na rozmowy prowadzące do porozumienia. Zaznaczył, że zaproponował prezesowi "bardzo dalekie ustępstwa", które, gdyby zostały przyjęte, umożliwiałyby dalsze funkcjonowanie stowarzyszenia "Rozwój Plus" w ramach PiS.
W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z szeregów. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia "Rozwój Plus".
Założyciel stowarzyszenia Mateusz Morawiecki pozostał nieugięty. Jak powiedział w piątek: żadnej "lojalki" nie podpisze. Ponowił też propozycję zrezygnowania z funkcji wiceprezesa PiS, która jest wśród 21 punktów kompromisu przedstawionych przez niego dzień wcześniej Jarosławowi Kaczyńskiemu.

















