Rodziny Wołynia "oburzone" na Nawrockiego. Czekają na reakcję prezydenta
Rodziny ofiar Zbrodni Wołyńskiej blisko cztery miesiące czekają na odpowiedź prezydenta Karola Nawrockiego. Skierowały do niego list z prośbą o patronat nad ekshumacjami. Zniecierpliwione zarzucają głowie państwa polityczne wykorzystywanie sprawy Wołynia. Na zarzuty w rozmowie z Interią reaguje rzecznik głowy państwa i zapewnia, że odpowiedź będzie gotowa do końca lutego.

W skrócie
- Rodziny ofiar Zbrodni Wołyńskiej od miesięcy czekają na odpowiedź prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie patronatu nad ekshumacjami.
- Rzecznik prezydenta zapewnia, że odpowiedź zostanie udzielona do końca lutego i podkreśla zaangażowanie prezydenta w temat ekshumacji.
- Przedstawiciele rodzin wyrażają oburzenie zwłoką i zarzucają wykorzystywanie sprawy Wołynia do celów politycznych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
List Stowarzyszenia Polsko-Ukraińskie Pojednanie trafił do Kancelarii Prezydenta 15 października. W ostatnią sobotę przewodnicząca organizacji Karolina Romanowska-Adamiec poruszyła temat publicznie w mediach społecznościowych.
- Czy rodziny wołyńskie mogą liczyć na jakąkolwiek odpowiedź? To już tyle miesięcy i chcielibyśmy wiedzieć czy są szanse na patronat i pogrzeb państwowy. Takie rzeczy załatwia się przez miesiące i chcemy wiedzieć na czym stoimy - komentuje w rozmowie z Interią szefowa organizacji.
Kiedy rozmawiamy z kolejnymi osobami zajmującymi się procesem ekshumacji, padają też poważniejsze oskarżenia pod adresem prezydenta.
List do Karola Nawrockiego. Prośba o patronat ws. Wołynia
List do Karola Nawrockiego dotyczy ekshumacji Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w miejscowości Ugły w obwodzie rówieńskim. Do ataku doszło 12 maja 1943 roku. Ciała pomordowanych ich krewni i sąsiedzi złożyli w zbiorowej mogile.
"Do dziś nie doczekali się oni - a wraz z nimi także i my, ich potomkowie - godnego, chrześcijańskiego pochówku" - czytamy w liście do prezydenta, do którego dotarła Interia.
13 października 2025 roku ambasador Ukrainy w Polsce poinformował, że ukraiński resort kultury zgodził się na prace poszukiwawcze w miejscowości oraz że Ukraina zaprasza przedstawicieli strony polskiej do udziału w tych pracach.
"Szanowny Panie Prezydencie, prosimy z całych naszych poranionych, lecz pełnych nadziei serc o objęcie swoim patronatem tego przedsięwzięcia oraz o udzielenie wszelkiej niezbędnej pomocy - zarówno na etapie prac poszukiwawczych, jak i później, przy ekshumacji oraz godnym pochówku pomordowanych mieszkańców Ugieł" - podkreśla w liście Stowarzyszenie Polsko-Ukraińskie Pojednanie.
Pod dokumentem podpisało się 14 przedstawicieli rodzin ofiar wołyńskich.
Kancelaria Prezydenta odpowiada. "To jest oczywiste"
O sprawę listu zapytaliśmy w Kancelarii Prezydenta. - Prezydent RP Karol Nawrocki mocno podnosi i konsekwentnie upomina się o ekshumacje ofiar Zbrodni Wołyńskiej w rozmowach ze stroną ukraińską. To był jeden z tematów spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim podczas jego wizyty w Warszawie, w grudniu ubiegłego roku - mówi Interii rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
- Warto podkreślić, że w składach obu delegacji towarzyszących spotkaniu prezydentów byli szefowie polskiego i ukraińskiego IPN-u. Liczymy, że zgodnie z deklaracją prezydenta Zełenskiego wnioski o rozpoczęcie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych będą rozpatrzone. Działania podejmuje Instytut Pamięci Narodowej, składając kolejne wnioski. Bo to polski IPN jest ustawowo umocowany do podejmowania prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych - podkreśla dalej rzecznik.
Szanowny Panie Prezydencie, prosimy (...) o objęcie swoim patronatem przedsięwzięcia oraz o udzielenie wszelkiej niezbędnej pomocy - zarówno na etapie prac poszukiwawczych, jak i później, przy ekshumacji oraz godnym pochówku pomordowanych
Dopytujemy o wyrażoną w liście prośbę o patronat. - To jest oczywiste, że prezydent Karol Nawrocki wspiera wszelkie działania związane z poszukiwaniem i ekshumacją Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu. Robił to także jako Prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Między innymi w 2023 roku w 80. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej był na Ukrainie, gdzie oddał hołd Ofiarom w Kisielinie oraz Ołyce - zaznacza Leśkiewicz.
Zapewnia też, że odpowiedź kancelarii na list będzie gotowa do końca lutego. Tymczasem w rozmowie z przedstawicielami rodzin wołyńskich słychać wyraźne zniecierpliwienie. Szczególnie, że spotkanie z przedstawicieli stowarzyszenia i doradców prezydenta ws. listu odbyło się kilka tygodni temu - 9 grudnia.
Oburzenie rodzin wołyńskich. Zarzuty o polityczną kalkulację
- Jest oburzenie, bo prezydent ma czas spotykać się z Dodą, z celebrytami, a rodziny wołyńskie poczuły się urażone. Poczuły, że są mniej ważnym elementem - mówi nam osoba koordynująca proces i wnioski o ekshumacje po stronie polskiej, która prosi o zachowanie anonimowości. Nawrocki z popularną piosenkarką spotkał się 3 lutego, w sprawie ochrony praw zwierząt.
Zdaniem naszego rozmówcy po stronie prezydenta jest też niechęć do współpracy ze Stowarzyszeniem Polsko-Ukraińskie Pojednanie ze względów politycznych.
- Prezydent chce zgarnąć jak najwięcej głosów środowiska Konfederacji, tej skrajnej części - braunowców, którzy z kolei cały czas uderzają w pojednanie polsko-ukraińskie. Problem polega na tym, że jeśli prezydent pokaże się ze stowarzyszeniem, to Wołyń przestaje mieć znaczenie dla skrajnych środowisk po prawej stronie. Bo pojawia się słowo "pojednanie" i to się im nie podoba - ocenia rozmówca Interii. - To nie jest szacunek do rodzin. To wykorzystywanie politycznie - mówi dalej.
Zapytaliśmy o te argumenty rzecznika prezydenta. - Przede wszystkim konsekwentnie upominamy się o ofiary zbrodni nacjonalistów ukraińskich z UPA. Po latach impasu czas na konkretne działania ze strony władz Ukrainy. Warto też dodać, że w polskim Sejmie czeka na rozpatrzenie prezydencki projekt ustawy w sprawie penalizacji banderyzmu. Oczywistym jest, że ofiary Zbrodni Wołyńskiej należy godnie upamiętnić. Nie można przy tym tolerować w polskiej przestrzeni publicznej symboliki jednoznacznie kojarzącej się z masowymi mordami dokonywanymi na Polakach - wskazuje w autoryzowanej odpowiedzi Rafał Leśkiewicz.
Sprawa pojednania ma jeszcze jeden wątek. Do listu dla Nawrockiego stowarzyszenie dołączyło załącznik. Jak dowiedziała się Interia, dodatkowy dokument powstał w wyniku nieoficjalnej prośby kancelarii prezydenta Ukrainy.
Plan spotkania Nawrocki-Zełenski. "Musimy mieć konkrety"
Załącznik został przygotowany przez Stowarzyszenie Polsko-Ukraińskie Pojednanie i zawiera listę działań społecznych oraz medialnych na 2026 rok, które w założeniu mają służyć nie tylko sprawie ekshumacji, ale również ogólnej poprawie relacji polsko-ukraińskich.
Wśród nich są wystąpienia medialne, kolejny zgody na ekshumacje, programy polsko-ukraińskich uroczystości. Jest tam również pomysł spotkania i wspólnej modlitwy obu prezydentów w miejscu ekshumacji w połowie roku.
O załącznik i zawarte w nim propozycje pytamy rzecznika Karola Nawrockiego.
- W Polsce instytucjonalnie za te działania odpowiada Instytut Pamięci Narodowej, który realizuje swoje ustawowe obowiązki we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prezydent udrażnia kanały dyplomatyczne na najwyższym szczeblu, by doprowadzić do rozpoczęcia prac. Po to między innymi spotkał się z prezydentem Zełenskim - odpowiada Leśkiewicz.
Dopytujemy o wątek spotkania obu prezydentów na terenie Ukrainy.
- To są decyzje polityczne. Najpierw musimy mieć konkrety związane z wydaniem zgód na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne - podkreśla rzecznik.
Jakub Krzywiecki
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na jakub.krzywiecki@firma.interia.pl









![Kaczyński rusza po elektorat. Odcina się nawet od prezydenta [OPINIA]](https://i.iplsc.com/000MG9TRBBL3O6RC-C401.webp)


