Reklama

Reklama

RMF24: Problem z darmową szczepionką dla sześciolatków

Od kilku tygodni do kilku miesięcy mogą potrwać problemy z zaszczepieniem sześciolatków przeciwko błonicy, krztuścowi i tężcowi. Chodzi wyłącznie o darmową, refundowaną szczepionkę. Jak dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski, powodem są kłopoty producenta. Informacja nadeszła na Gorącą Linię RMF FM.

Rodzice powinni poczekać i nie kupować innego rodzaju szczepionki. Eksperci zapewniają, że zwłoka nawet kilku miesięcy nie jest ryzykowna, bo dzieci w wieku sześciu lat przyjęły wcześniej cztery dawki szczepień i mają odporność. Brakuje piątej, przypominającej dawki, najnowocześniejszej i bezpieczniejszej szczepionki acelularnej.

- Lepiej się wstrzymać o kilka miesięcy, niż szczepić szczepionką pełnokomórkową – mówi Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Sześciolatki mogą poczekać na tę szczepionkę. Wcześniaki i dzieci z niską masą urodzeniową już nie, a powinny dostać ten rodzaj szczepionki. - Dlatego GIS kieruje tam wszystkie zapasy - tłumaczy Jan Bondar. - Wszystkie szczepionki, które uda się zdobyć, będą trafiały do tych grup - mówi.

Problem producenta dotyka niemal wszystkich krajów Europy. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że kontroluje nasze rezerwy.

Reklama

(mpw)

Mariusz Piekarski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL