Reklama

Reklama

RMF: Misiewicz miał obiecywać radnym PO pracę w zamian za głosy. Jest śledztwo

Jest śledztwo w sprawie Bartłomieja Misiewicza, byłego szefa gabinetu politycznego ministra obrony narodowej - dowiedział się reporter radia RMF FM Krzysztof Zasada. Wszczęła je prokuratura okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim, a dotyczy ono opisywanej w mediach propozycji dla radnych PO. Współpracownik Macierewicza miał im obiecywać zatrudnienie w państwowej spółce w zamian za koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.

Podstawa prawna tego śledztwa to przekupstwo, za które grozi do 8 lat więzienia. Chodzi o obietnicę korzyści osobistej i majątkowej w zamian za konkretne zachowanie. Korzyścią, jak twierdzi prokuratura, ma być zatrudnienie, a jego warunkiem - oddanie przez radnych Platformy głosów wraz z Prawem i Sprawiedliwością na kandydata tej partii na wicestarostę powiatu bełchatowskiego.

Zawiadomienie w tej sprawie po doniesieniach medialnych złożyło w prokuraturze dwóch posłów PO. W postępowaniu sprawdzającym, co regulują przepisy, nie można przesłuchiwać nikogo, poza zawiadamiającymi. Między innymi dlatego prokuratura zdecydowała się na wszczęcie śledztwa.

Reklama

Teraz przygotowywany jest plan przesłuchań osób, które uczestniczyły w spotkaniu, podczas którego miała paść propozycja Misiewicza.

(MRod)

Krzysztof Zasada





Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje