PSL zdecydowało. Poprze "człowieka Nawrockiego", by został prezesem IPN
PSL zagłosuje za kandydaturą dr. Mateusza Szpytmy na prezesa IPN - dowiedział się Marcin Fijołek, współautor podcastu Interii "Polityczny WF". Jak podkreślił, historyk ten bada dzieje ruchu ludowego, a więc wpisuje się w nurt Stronnictwa. Problem, jeśli chodzi o kandydaturę Szpytmy, może jednak pojawić się w Senacie.

Przed pięcioma laty PSL zawarło z PiS-em układ: ludowcy zagłosowali za kandydaturą Karola Nawrockiego na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, a w zamian ówcześnie rządzący zgodzili się, by Marcin Wiącek został rzecznikiem praw obywatelskich. Teraz, gdy na najważniejszym stanowisku w IPN jest wakat - bo dotychczas je zajmujący został prezydentem - będzie kolejne porozumienie.
Jak ustalił Marcin Fijołek, współautor podcastu Interii "Polityczny WF", partia Władysława Kosiniaka-Kamysza poprze Mateusza Szpytmę, obecnego wiceszefa historycznego Instytutu.
To otwiera drzwi, by mógł zostać następcą Nawrockiego, choć jeszcze nie na oścież. W Sejmie bowiem większość do przegłosowania tej kandydatury - w świetle decyzji PSL-u - się znajdzie, ale zgodę musi jeszcze wydać Senat.
"Polityczny WF" - nowe odcinki w serwisie Interia Wydarzenia oraz na platformach YouTube, Spotify i Podcasty Apple. Zapraszamy też na kanał nadawczy na WhatsAppie.
"Polityczny WF": Mateusz Szpytma na prezesa IPN. Poprze go PSL
- Mateusz Szpytma to człowiek, który jest absolutnie skrojony pod wizję historii ludowej. Jest na każdych prawie zaduszkach witosowych, na każdym wykładzie o Wincentym Witosie, jest w radzie naukowej przy Instytucie Witosa i tam ma ważną rolę. Zawsze, jeśli jest jakikolwiek spektakl IPN-u o Witosie, piosenka, akademia, to on jest obecny - zwrócił uwagę Marcin Fijołek.
Zobacz nowy odcinek podcastu "Polityczny WF"
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
W "Politycznym WF-ie" dziennikarz dodał, że w połączeniu Mateusz Szpytma - Władysław Kosiniak-Kamysz - Piotr Zgorzelski - Adam Struzik "wszystko gra", a PiS nie będzie miało nic przeciwko, by pierwszy z nim kierował IPN-em, ponieważ to człowiek "od Nawrockiego". Zapewne uda się także przekonać do tego nazwiska Konfederację, tylko właśnie we wspomnianym Senacie mogą pojawić się schody.
- W izbie wyższej są 34 osoby z PiS-u, jeśli liczyć wykluczonego z partii Jacka Włosowicza oraz kilku senatorów z PSL-u. Brakuje więc pięciu, sześciu osób, które nawet nie musiałyby zagłosować "za", ale mogłyby nie przyjść, może się wstrzymać... Jeśli uda się ich przekonać Kosiniakowi-Kamyszowi, albo Donalda Tuska, aby dał zielone światło na taki cichy układ, będziemy mieli nowego prezesa IPN - tłumaczył Marcin Fijołek.
Układ również co do Narodowego Banku Polskiego?
Współprowadzący podcast Marek Tejchman zwrócił uwagę, iż jest jeszcze jeden ważny politycznie temat, jeśli mowa o układach, w których uczestniczą ludowcy.
Chodzi o nowy skład zarządu Narodowego Banku Polskiego. Jak wyjaśniał, PSL chciało, aby do tego organu trafiło po jednej osobie "od prezydenta", "od Tuska", "od Glapińskiego" i właśnie od Stronnictwa. Zniknęłoby wtedy ryzyko, że kształt zarządu NBP nie będzie zgodny z ustawą.
Ale sprawa się wysypała - jak słyszmy w "Politycznym WF-ie", niewykluczone, że w wyniku propozycji "SAFE 0 proc.", jaką złożyli Nawrocki oraz prezes banku centralnego Adam Glapiński. - Usłyszałem różne wersje, na przykład, iż był taki brak zaufania między prezydentem a premierem... To wszystko było palcem na wodzie pisane, było po prostu pewną obietnicą. Bo żeby zarząd NBP powołać, trzeba i premiera, i prezydenta - skwitował Marek Tejchman.
Kolegium IPN we wtorek zorganizowało rozmowy z kandydatami na posadę prezesa instytutu. Jego członkowie uznali, iż najlepszym wyborem jest właśnie kandydatura Szpytmy i rekomendowali ją Sejmowi. To jednak od woli obu izb parlamentu zależy, czy zgłoszona osoba obejmie ostatecznie najwyższe stanowisko w IPN.










