Reklama

Reklama

PSL idzie do wyborów samorządowych pod własnym szyldem

Polskie Stronnictwo Ludowe do wyborów samorządowych idzie pod własnym szyldem - powiedział w czwartek w Szczecinie szef tej partii Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak zaznaczył, możliwa jest współpraca przy wyłanianiu kandydatów na wójtów, czy burmistrzów.

Kosiniak-Kamysz powiedział dziennikarzom, że jednym z tematów, który porusza podczas wizyty na Pomorzu Zachodnim "jest przygotowanie do wyborów samorządowych, w których idziemy pod własnym szyldem". "Do powiatu, do województwa idziemy jako Polskie Stronnictwo Ludowe".

"Oczywiście możliwe są koalicje, współpraca na poziomie wyłaniania wspólnego kandydata na wójta, burmistrza, czy prezydenta" - dodał Kosiniak-Kamysz. "Jeżeli jest dobry gospodarz, a jest np. z komitetu obywatelskiego nie ma powodu, żeby go nie wspierać" - zaznaczył.

Szef PSL zapowiedział także, że Stronnictwo będzie "patrzyło na ręce władzy, czy nie chce zniszczyć małych ojczyzn". "Wycofali się z pomysłu kadencyjności, ale nie wiem czy nie będą chcieli wprowadzić, że wybory prezydenta, wójta i burmistrza było tylko w pierwszej turze" - mówił. 

Reklama

Według niego, to "kpina z demokracji, wyborców i wyborów".

Pytany o program Stronnictwa na wybory samorządowe Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że szczegółowe programy wyborcze piszą sympatycy i członkowie w "małych ojczyznach". 

"Ja nie przywiozę programu dla poszczególnych gmin w żadnym województwie, bo to by było nie fair wobec tych, którzy tam żyją. Tak mogą robić te partie, które centralizują Polskę" - podkreślał.

"Jest fundamentalna zasada dotycząca samorządności w PSL. To zasada pomocniczości, czyli przekazywanie kompetencji tam, gdzie jest to możliwe, czyli najbliżej obywatela. Państwo powinno zarządzać obronnością, spokojem wewnętrznym, ale wszystkie inne rzeczy, które są możliwe trzeba przekazać gminie, powiatowi i do województwa, a nawet do sołectwa" - kontynuował.

Kosiniak-Kamysz powiedział także, że PSL chce "wpisania województw i powiatów do konstytucji". "Bo się szykuje zamach na powiaty; będzie chęć likwidacji powiatów np. przez zabranie powiatowych urzędów pracy, czy wojewódzkiego urzędu pracy. Za chwilę ten powiat będzie tak upodlony, że kompletnie przestanie mieć znaczenie i będzie chęć jego likwidacji" - dodał.

Jeszcze w czwartek zaplanowano wizytę Kosiniaka-Kamysza w Kołobrzegu (zachodniopomorskie), gdzie ma się odbyć spotkanie poświęcone propozycjom PSL z zakresu polityki społecznej.

Reklama

Reklama

Reklama