Przewodniczący KRRiT odwołany. "Kierując się troską"
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski został odwołany ze stanowiska ustawową większością czterech głosów - powiadomiła KRRiT. Nową szefową Rady została Agnieszka Glapiak. Świrski zareagował na decyzję stwierdzając, że zwołanie posiedzenia w jego sprawie "nie ma podstawy prawnej". Sejm opowiedział się w piątek za postawieniem Świrskiego przed Trybunałem Stanu.

W skrócie
- Maciej Świrski został odwołany z funkcji przewodniczącego KRRiT. Funkcję szefa Rady objęła Agnieszka Glapiak.
- Świrski zakwestionował legalność posiedzenia, na którym podjęto decyzję o jego odwołaniu, twierdząc, że tylko przewodniczący może je zwołać.
- Sejm zdecydował o pociągnięciu Świrskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, co spotkało się z reakcją ze strony prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Kierując się troską o rzetelne wypełnianie konstytucyjnych obowiązków KRRiT zagrożone przez działania koalicji rządzącej w Sejmie RP, członkowie Rady odwołali Macieja Świrskiego, ustawową większością czterech głosów, z funkcji przewodniczącego KRRiT" - powiadomiła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
Maciej Świrski odwołany. KRRiT podjęła decyzję
"Przewodniczącym KRRiT została Agnieszka Glapiak, wybrana ustawową większością czterech głosów. Zastępcą przewodniczącego KRRiT została Hanna Karp, wybrana również ustawową większością czterech głosów" - podano.
Pod komunikatem podpisali się: Agnieszka Glapiak, Hanna Karp, Tadeusz Kowalski i Marzena Paczuska.
Po ogłoszeniu decyzji KRRiT pojawiło się oświadczenie samego Macieja Świrskiego.
"Zwołane przez państwa posiedzenie nie ma podstawy prawnej, ponieważ tylko przewodniczący może zwoływać posiedzenie i wznawiać je po przerwie" - czytamy.
"Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawa o Trybunale Stanu jest niekonstytucyjna, a zatem, co także jest stwierdzone przez Trybunał Konstytucyjny w oświadczeniu, głosowanie w Sejmie w sprawie postawienia przewodniczącego przed Trybunałem Stanu nie pociąga za sobą skutków prawnych" - dodał.
"Niezgodne z regulaminem". Świrski reaguje po decyzji KRRiT
Jak stwierdził Świrski, "zaproszenie go na to nieprawidłowo zwołane posiedzenie" jest "próbą uprawomocnienia tego niezgodnego z regulaminem działania".
"Opowiedzenie się większości Rady za uznaniem bezprawnych działań Sejmu i uznaniem głosowania w sprawie postawienia przewodniczącego przed Trybunałem Stanu jako obowiązujące jest uznaniem bezprawnego działania koalicji rządzącej w postaci nieuznawania Trybunału Konstytucyjnego i pozostałych bezprawnych działań rządu Tuska, a także pozostałej większości sejmowej" - napisał Świrski.
"Można też powiedzieć, że uznanie przez większość Krajowej Rady postawienia mnie przed TS jest naruszeniem Konstytucji, ponieważ postanowienia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i niezaskarżalne" - dodał.
Jak czytamy w oświadczeniu, "KRRIT jako organ kontrolny państwa jest zobowiązana do przestrzegania i stosowania prawa, a więc także uznawania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego".
Maciej Świrski stanie przed Trybunałem Stanu? Sejm zdecydował
Sejm opowiedział się w piątek za pociągnięciem do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Sejm podejmuje taką uchwałę bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała spowodowała, że Świrski został zawieszony w czynnościach.
Po decyzji Sejmu Świrski deklarował, że "będzie trwał na swoim stanowisku oraz nie podda się presji". Zapowiadał także, że Rada działa tak jak do tej pory.
W piątek Trybunał Konstytucyjny wydał komunikat ws. nierespektowania jego orzeczeń przez Sejm. "Decyzja dotycząca postawienia przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przed Trybunałem Stanu nie wywołuje skutków prawnych, ponieważ nie została podjęta wymaganą większością (co najmniej 3/5 głosów)" - napisano wówczas w komunikacie.
W poniedziałek prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski skierował do marszałka Sejmu Szymona Hołowni pismo, w którym stwierdził, że organ władzy ustawodawczej "całkowicie lekceważy w swej działalności ostateczne i powszechnie obowiązujące orzeczenie, pochodzące od organu władzy sądowniczej i jednoznacznie godzi w zasady ustrojowe państwa polskiego".
"Sposób procedowania Sejmu należy ocenić jako prowadzący do anarchizacji prawa oraz destabilizacji państwa polskiego" - ocenił Święczkowski.
Wskazywał, że zgodnie z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego decyzje podejmowane przez Sejm w zakresie odpowiedzialności konstytucyjnej najwyższych przedstawicieli organów państwa m.in. przewodniczącego KRRiT, "nie wywołują skutków prawnych".
W maju 2024 roku grupa 185 posłów złożyła wstępny wniosek o postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Wnioskodawcy zarzucają mu blokowanie ok. 300 mln zł z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych (TVN, TVN24, Radia TOK FM, Radia ZET), a także niewykonywanie badań statystycznych dotyczących oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce.













