W skrócie
- Ambasadorowie krajów Unii Europejskiej uzgodnili jednogłośnie 21. pakiet sankcji wobec Rosji po wcześniejszych sporach między niektórymi państwami.
- Uzgodniono przedłużenie rocznego limitu cenowego na rosyjską ropę transportowaną drogą morską do poziomu 44,10 dolarów za baryłkę.
- Zastrzeżenia do nowych sankcji zgłaszały m.in. Grecja, Austria, Włochy, Bułgaria i Francja, dotyczące różnych zapisów projektu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ambasadorowie państw członkowskich UE osiągnęli w czwartek wstępne porozumienie w sprawie 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Uzgodnienia będą jeszcze musiały zostać oficjalnie zatwierdzone przez stolice państw członkowskich w procedurze pisemnej.
W poprzednich dniach nie udawało się przełamać impasu w negocjacjach. Porozumienie blokowała przede wszystkim Grecja, domagająca się złagodzenia zapisów dotyczących transportu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG). Przełom nastąpił dopiero w czwartek.
Sankcje na Rosję. Przełom, jednomyślność państw UE
Przeciągające się rozmowy sprawiły, że jeszcze w ubiegłym tygodniu państwa członkowskie zgodziły się jedynie na kilkudniowe przedłużenie obowiązywania limitu cenowego na rosyjską ropę.
Pierwotnie limit cenowy miał zostać zamrożony na sześć miesięcy. Ostatecznie ambasadorowie uzgodnili jego utrzymanie przez rok. Oznacza to, że przez kolejne 12 miesięcy rosyjska ropa transportowana drogą morską nie będzie mogła być sprzedawana po cenie wyższej niż 44,10 dol. za baryłkę.
Brak porozumienia oznaczałby dostosowanie limitu cenowego do wyższych cen ropy na światowych rynkach. W efekcie Rosja mogłaby osiągać większe dochody, wykorzystywane do finansowania wojny przeciw Ukrainie.
Nie tylko Węgry. Kilka państw zgłaszało zastrzeżenia ws. sankcji na Rosję
Jeszcze dzień wcześniej nic nie wskazywało na szybkie zakończenie rozmów. Jak opisywało Politico, po zmianie władzy na Węgrzech odpowiedzialność za blokowanie nowych sankcji przestała spoczywać wyłącznie na Budapeszcie. Ja wspominaliśmy wcześniej swoje zastrzeżenia zgłaszały m.in. Grecja, Austria, Włochy, Bułgaria i Francja.
Grecja sprzeciwiała się części zapisów dotyczących rosyjskiego LNG. Austria zabiegała o rozwiązanie sporu z Raiffeisen Bankiem, który domaga się odszkodowania za aktywa utracone w Rosji.
Z kolei Włochy i Bułgaria nie chciały objęcia sankcjami patriarchy Cyryla. Francja i Włochy zgłaszały również zastrzeżenia wobec propozycji objęcia restrykcjami byłych rosyjskich żołnierzy.
Jak przypominało Politico, Komisja Europejska przedstawiła projekt 21. pakietu sankcji w czerwcu. Według unijnych dyplomatów po przyjęciu 20 wcześniejszych pakietów sankcji coraz trudniej osiągnąć jednomyślność. Kolejne restrykcje coraz częściej uderzają bowiem w interesy gospodarcze poszczególnych państw członkowskich.














