Przedrzeźniał posłankę, udając lokomotywę. "Komuś się pomyliło"
"Komuś sala sejmowa pomyliła się z przedszkolem" - napisała Paulina Matysiak, komentując zachowanie posła sekretarza Jacka Niedźwiedzkiego podczas niedawnego posiedzenia Sejmu. W momencie, gdy posłanka wchodziła na mównicę, polityk KO zaczął ją przedrzeźniać, udając lokomotywę. Nagranie ze zdarzenia trafiło do sieci.

W skrócie
- Paulina Matysiak skomentowała w mediach społecznościowych nagranie przedstawiające Jacka Niedźwiedzkiego, który przedrzeźniał ją podczas posiedzenia Sejmu, udając lokomotywę.
- W internecie opublikowano również nagranie ukazujące reakcje innych posłów, w tym Konrada Frysztaka, który nagrywał zdarzenie i wybuchnął śmiechem.
- Partia Razem usunęła Paulinę Matysiak ze swojego grona w listopadzie z powodu braku współpracy oraz podejmowanie przez nią decyzji niezgodnych z polityką ugrupowania.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Paulina Matysiak opublikowała na swoim koncie na platformie X nagranie, na którym widać, jak poseł sekretarz Jacek Niedźwiedzki z Koalicji Obywatelskiej przedrzeźnia ją, udając lokomotywę. Do zdarzenia doszło podczas niedawnego, piątkowego posiedzenia Sejmu.
"Pytacie mnie Państwo, co sądzę o takim zachowaniu posła sekretarza. No cóż, niewiele, ale komuś sala sejmowa pomyliła się z przedszkolem" - napisała niezależna posłanka w opisie nagrania.
Poseł przedrzeźniał Paulinę Matysiak. Do sieci trafiło nagranie
Uwagę internautów zwrócił też obecny podczas incydentu Konrad Frysztak - również z KO - który, nagrywając zdarzenie telefonem, wybuchnął śmiechem. Zachowanie posłów Niedźwiedzkiego i Frysztaka miało związek z działalnością Pauliny Matysiak. Przypomnijmy, że posłanka zaangażowana jest między innymi w kwestię rozwoju transportu publicznego, w tym kolei.
Matysiak od 2017 roku związana była z Partią Razem. W listopadzie Zarząd Krajowy Partii poinformował jednak o jej skreśleniu z listy członkiń ugrupowania. Od tamtego czasu pozostaje ona posłanką niezrzeszoną.
Partia Razem stwierdziła, że współpraca z Pauliną Matysiak "jest niemożliwa"
W opublikowany w listopadzie oświadczeniu partia zaznaczyła, że współpraca z Pauliną Matysiak "jest niemożliwa" a "liczne próby włączenia jej w prace Razem i koła poselskiego okazały się nieskuteczne". W oświadczeniu podkreślono też, że była członkini partii podejmowała decyzje niezgodne ze strategią i wartościami szerzonymi przez ugrupowanie.
"Moja praca związana z walką z wykluczeniem transportowym, bezpieczeństwem ruchu drogowego, dużymi i rozwojowymi inwestycjami takimi jak CPK, wspieraniem strony pracowniczej wciąż trwa. W tym zakresie nic się nie zmienia. Będę swoją pracę kontynuować jako posłanka niezrzeszona (z Kutna mnie nie wyrzucą)" - zapewniała z kolei sama Matysiak.
Dodajmy, że relacje między posłanką a pozostałymi członkami partii pozostawały od dłuższego czasu napięte. W przeszłości Razem prowadziło wobec niej postępowanie dyscyplinarne po tym, jak wraz z posłem PiS Marcinem Horałą zainicjowała ruch społeczny "Tak dla Rozwoju". Miał on wspierać inwestycje w polską armię, elektrownie jądrowe i Centralny Port Komunikacyjny.












