Protest przed siedzibą szefa rządu. "Panie premierze, dlaczego..."
W Warszawie odbył się protest w sprawie wykonania wyroków TSUE i NSA dotyczących małżeństw jednopłciowych. Kilkaset osób - które zebrało się przed kancelarią premiera - domagało się podjęcia kroków zmierzających do wdrożenia orzeczeń sądów. Na początku kwietnia przedstawiciele resortu cyfryzacji i MSWiA informowali, że pracują nad rozwiązaniami, które umożliwią wykonanie wyroku NSA.

W skrócie
- W Warszawie odbył się protest prowadzony przez Barta Staszewskiego w odpowiedzi na działania rządu dotyczące transkrypcji małżeństw jednopłciowych.
- Protestujący domagali się wdrożenia wyroków TSUE i NSA oraz zmian w rozporządzeniach umożliwiających uznanie małżeństw tej samej płci zawartych za granicą.
- Rafał Trzaskowski zapowiedział, że stołeczny Urząd Stanu Cywilnego wykona wyrok NSA dotyczący uznania małżeństwa dwóch mężczyzn zawartego w Berlinie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Protest prowadził aktywista LGBT Bart Staszewski i była to "odpowiedź na działania rządu, który - zamiast wdrożyć wyroki systemowo - rozważa ograniczenie ich skutków tylko do jednej pary". Protestujący zebrali się w sobotę, aby pokazać, że "równość i praworządność to nie są puste hasła".
Na transparentach można było przeczytać hasła, takie jak: "TSK ŁŻE", "Równość małżeńska", "Razem nie odpuścimy równości", "Dość segregacji małżeństw" i "Wdrażaj wyroki Tusku. Podpisano: heteromężatka z przywilejami".
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych. Protest przed KPRM
- Panie premierze, dlaczego przez pół roku rząd nie zrobił nic, aby wykonać wyrok TSUE w sprawie transkrypcji małżeństw? Dlaczego małżeństwa zawarte w jednym państwie Unii Europejskiej - w Niemczech, Danii, Francji, Hiszpanii - mają być nieuznawane w Polsce? Dlaczego nie chcecie zburzyć tego muru, który nadal oddziela nas od demokratycznej Europy? Europy, w której prawa osób LGBT są respektowane na równych zasadach. Panie premierze, proszę zburzyć ten mur, proszę otworzyć drzwi dla wszystkich rodzin - zaapelował ze sceny Staszewski.
Jak dodał aktywista, "mamy wyrok TSUE, mamy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, mamy kolejne wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych - Olsztyn, Gorzów, za chwilę będzie Lublin i następne miasta".
- Urzędy stanu cywilnego są gotowe wykonywać te wyroki. Potrzebne są zmiany w systemie komputerowym oraz zmiany w rozporządzeniu dotyczącym wzorów aktu stanu cywilnego. Ministerstwo Cyfryzacji jest gotowe. Rozporządzenie zostało przygotowane - podkreślił.
Przełomowy wyrok TSUE. Rząd pracuje nad zmianą rozporządzenia
Staszewski zwrócił uwagę, że rozporządzenie musi podpisać nie tylko minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, ale także szef MSWiA Marcin Kierwiński, który - jak ocenił - zasłania się koniecznością zmian ustawowych.
- To nie jest procedura, to jest sabotaż i kapitulacja. Dziś działania tego rządu oznaczają ignorowanie polskich i europejskich sądów. To działanie przeciwko praworządności - ocenił. - My, społeczność LGBT+, daliśmy tej władzy ogromny kredyt zaufania. Czekaliśmy na realizację obietnic wyborczych. Nie zrobiliście nic. Nie traktujecie nas jak partnerów społecznych - podkreślił Bart Staszewski.
Według resortu spraw wewnętrznych i administracji pełna realizacja wytycznych TSUE oraz wprowadzenie procedury transkrypcji wymaga zmian legislacyjnych.
Na początku kwietnia przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazali PAP, że resorty pracują nad rozwiązaniami, które umożliwią wykonanie wyroku NSA dotyczącego przeniesienia do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa osób tej samej płci zawartego za granicą.
Chodzi o zmianę rozporządzenia w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Przewiduje ona zmianę wzoru odpisu skróconego i zupełnego aktu małżeństwa - chodzi o zastąpienie określeń "kobieta" i "mężczyzna" określeniami "pierwszy małżonek" i "drugi małżonek", a tym samym umożliwienie transkrypcji aktów małżeństw tej samej płci.
Deklaracja Rafała Trzaskowskiego. Chce wykonać wyrok NSA
Rafał Trzaskowski kilka dni temu zapowiedział, że stołeczny Urząd Stanu Cywilnego wykona decyzję sądu nakazującą uznanie zawartego w Berlinie małżeństwa dwóch mężczyzn.
"Pracujemy nad tym, jak skutecznie wykonać wyrok w sensie technicznym" - poinformował włodarz Warszawy. Jak podkreślił, procedura - z uwagi na precedensowy charakter sprawy - wymaga czasu i "stworzenia formalnej ścieżki".
Marcowy wyrok dotyczył małżeństwa dwóch Polaków zawartego legalnie w 2018 roku w Berlinie. Para postanowiła przenieść się do Polski. Chcąc być traktowanymi w kraju jako małżonkowie, mężczyźni złożyli wniosek o transkrypcję niemieckiego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego. Spotkali się jednak z odmową, uzasadnioną tym, że polskie prawo nie dopuszcza małżeństw tej samej płci.
W sprawie tej w 2023 roku NSA skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. Dwa lata później - w listopadzie 2025 roku - Trybunał orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli prawo tego państwa nie uznaje tego typu związków. Po odpowiedzi TSUE sprawa wróciła na wokandę NSA.
Sobotnie wydarzenie przebiegło bez incydentów.















