Reklama

Reklama

Prof. Piotrowski w RMF: Jeżeli wybory zostaną teraz przesunięte, będzie można je podważyć

"Państwowa Komisja Wyborcza wypowiedziała się, że nie sposób w tak krótkim czasie rozwiązać wszystkich prawnych wątpliwości. Nie sposób również tak się przygotować, żeby te wybory były bezpieczne w czasie epidemii" – powiedział prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista, w Popołudniowej rozmowie w RMF FM.

Jak zauważył prof. Piotrowski w rozmowie z Marcinem Zaborskim przesunięcie wyborów zaburzy cały mechanizm wyborczy. Wtedy będzie można je podważyć.

"Będzie można je podważać dlatego, że konstytucja traktuje zarządzenie marszałek (o terminie wyborów - red.) jako jednorazowy akt. A nowe zarządzenie trzeba by ogłosić razem z nowym harmonogramem całych wyborów - stwierdził profesor.

Marcin Zaborski pytał również swojego gościa o wniosek, jaki marszałek Witek zgłosiła do Trybunału Konstytucyjnego.

"Trybunał Konstytucyjny nie jest politycznym pogotowiem konstytucyjnym. Trybunał orzeka wtedy, kiedy jest podniesiony zarzut niezgodności przepisu z konstytucją. Trzeba by mieć przepis, którego niezgodność pani marszałek kwestionuje - wyjaśniał prof. Piotrowski. I dodawał: "To nie TK decyduje o tym, kiedy mają się odbyć wybory. Trybunał orzeka o zgodności norm prawnych z konstytucją".

Reklama

"Nie ma przesłanek do wprowadzania stanu wyjątkowego"

Prof. Piotrowski mówił także o tym, że nie ma konstytucyjnych przesłanek do wprowadzenia stanu wyjątkowego. "Nie ma zagrożenia konstytucyjnego państwa, chyba że byłby znak, że to co robią rządzący jest antypaństwowe. Problem z przeprowadzaniem wyborów nie jest powodem do wprowadzenia stanu wyjątkowego".

"Można by przyjąć rozwiązanie, dość ryzykowne, ale możliwe, że marszałek pełniłby funkcję prezydenta w razie, kiedy urząd nie byłby obsadzony" - mówił prof. Piotrowski, pytany o to, co może się wydarzyć, kiedy wybory prezydenckie nie odbędą się przed wygaśnięciem kadencji obecnego prezydenta.

"Likwidacja funkcji prezydenta to rozwiązanie, które wymagałoby zmiany konstytucji. Po prostu urząd prezydenta nie będzie obsadzony" - dodał gość Marcina Zaborskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy