Reklama

Reklama

Prof. Jadwiga Staniszkis: Niebezpieczne kumulowanie władzy w rękach PiS

​"Platforma działała oportunistycznie, brała to, co mogła. A w PiS jest to podbudowane głębszymi kompleksami, emocjami, sytuacją przegrywania wiele razy i brutalnością. Platforma robiła to w białych rękawiczkach, a tutaj jest efekt demonstracyjny władzy, że można sobie na wiele pozwolić" - ocenia socjolog prof. Jadwiga Staniszkis w rozmowie z serwisem wPolityce.pl.

"Dostrzegam bardzo niebezpieczne kumulowanie władzy, w sytuacji, kiedy PiS i tak ma jej bardzo dużo w wyniku wyborów" - tak prof. Staniszkis odniosła się do zarzutu prof. Andrzeja Zolla, który wcześniej stwierdził, że Polsce skończyło się demokratyczne państwo prawa. 

Zdaniem ekspertki, ułaskawienie przez prezydenta Andrzeja Dudę Mariusza Kamińskiego to "brak profesjonalizmu". 

"Jarosław Kaczyński ustawił się w roli, w której składane są mu hołdy (...). To rola bardzo niebezpieczna, bo są pokusy działania 'po bandzie'" - mówi prof. Staniszkis w rozmowie z Jerzym Kubrakiem. Według profesor, w otoczeniu prezesa PiS jest wiele "miernot".

Reklama

Zdaniem socjolog, PO "brała to, co mogła", ale przejmowała władzę "w białych rękawiczkach", tymczasem teraz w przypadku PiS widać "efekt demonstracyjny władzy, że można sobie na wiele pozwolić" - czytamy na portalu wPolityce.pl. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy