Reklama

Reklama

Prof. Hryniewicz ostrzega: Grozi nam era poantybiotykowa

Jeśli nie zaczniemy prowadzić racjonalnej terapii antybiotykami, wejdziemy w okres ery poantybiotykowej - z powodu lekooporności bakterii nie będzie czym leczyć pacjentów - przestrzega kierownik Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków prof. Waleria Hryniewicz.

- Jeśli nie zaczniemy działać natychmiast, prowadzić racjonalnej, bezwzględnie zdyscyplinowanej terapii antybiotykami tylko tam, gdzie to jest bezwzględnie konieczne, to wejdziemy w okres ery poantybiotykowej - nie będziemy mieli czym leczyć pacjentów. Nie mam co do tego wątpliwości - powiedziała prof. Hryniewicz przed wtorkowymi warsztatami dla lekarzy w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach - Ochojcu.

Podczas warsztatów przytoczyła dane z Unii Europejskiej, z których wynika, że 2 lata temu z powodu takich zakażeń, gdzie lekarze nie mieli już do wyboru żadnego antybiotyku, odnotowano 25 tys. zgonów.

Reklama

- Podróżujemy bardzo dużo, trwa wymiana gospodarcza, handlowa, naukowa. Przy okazji zawlekamy z różnych kątków świata różnorodne drobnoustroje. Na początku jesteśmy ich nosicielami, a jeśli spowodują zakażenie, mogą spowodować wiele zła - powiedziała prof. Hryniewicz, która jest też krajowym konsultantem w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej.

Jej zdaniem nadużywamy antybiotyków we wszystkich dziedzinach życia. - Nie tylko w medycynie, ale i w produkcji rolnej, weterynarii. Doszło do sytuacji, że bakterie stały się oporne często już na prawie wszystkie, a nawet wszystkie antybiotyki i nie mamy wyboru terapii. Naczelny lekarz Wielkiej Brytanii porównał niedawno zagrożenie wynikające z antybiotykooporności z zagrożeniem, jakie wynika z terroryzmu - dodała.

Prof. Hryniewicz podkreśliła, że problem jest niezwykle poważny, choć z powodu rozproszenia nie zawsze dostrzegany. Antybiotyki są zlecane przez lekarzy wszystkich specjalności. - Im więcej ich stosujemy, zwłaszcza niewłaściwie, tym szybciej wzrasta procent opornych szczepów - powiedziała.

Skuteczność leczenia zależy od wrażliwości drobnoustroju na antybiotyk, jego zjadliwości, a także odporności chorego. Lekarze coraz częściej mają do czynienia z trudnymi przypadkami - wcześniakami, osobami powyżej 65. roku życia, rośnie też liczba pacjentów z niedoborami odporności czy poddawanych inwazyjnym procedurom diagnostycznym i terapeutycznym.

Antybiotyki to substancje produkowane przez różne gatunki mikroorganizmów - jak bakterie, grzyby czy promieniowce, które hamują rozwój innych mikroorganizmów.  Podczas warsztatów przypomniano generalną zasadę, że antybiotyki należy stosować tak często, jak to konieczne i tak rzadko, jak to możliwe.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy