Reklama

Reklama

Prezydent Żyrardowa trafi do aresztu na trzy miesiące

Sąd Okręgowy w Kaliszu zastosował w czwartek wobec prezydenta Żyrardowa (woj. mazowieckie) trzymiesięczny areszt. Wojciech J. jest podejrzany o ustawianie przetargów i korupcję.

Prokuratura ta przedstawiła Wojciechowi J. i dwóm biznesmenom z Rewala i Gryfic zarzuty związane z ustawianiem przetargów i korupcją. Całą trójkę zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne. 

51-letniemu prezydentowi Żyrardowa zarzucono, że między 2016 a 2017 rokiem przekroczył uprawnienia funkcjonariusza publicznego w toku dwóch organizowanych przez kierowany przez niego urząd miejski procedur przetargowych. Miał przekazywać - w zamian za 80 tys. zł - dwóm pozostałym podejrzanym istotne informacje dotyczące przetargów na sprzedaż nieruchomości. Jak poinformował Meler, ustawianie przetargów na ponad 1,5 mln zł miało dotyczyć nieruchomości w nadmorskim Rewalu - jednej będącej własnością Żyrardowa, a innych będących w użytkowaniu wieczystym tego miasta.  

Reklama

Dwóm przedsiębiorcom prokurator zarzucił udział w zmowie przetargowej i wręczenie łapówki.   14 lipca prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Ostrowie Wlkp. o areszt dla prezydenta Żyrardowa. Wobec dwóch pozostałych podejrzanych zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Sąd nie uwzględnił wówczas wniosku prokuratury i zastosował wobec Wojciecha J. nieizolacyjne środki zapobiegawcze: dozór policji, poręczenie majątkowe w wysokości 200 tys. zł i zakaz zbliżania się do potencjalnych świadków, mogących mieć związek z przedmiotem postępowania.   O

d tej decyzji prokuratura wniosła apelację do Sądu Okręgowego w Kaliszu, który w czwartek podzielił jej argumentację o konieczności aresztowaniu prezydenta Żyrardowa. 

Przestępstwa zarzucane podejrzanym są zagrożone karą do 10 lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy