W skrócie
- Szefowie ABW, AW i SWW mają stopień pułkownika, a jedynie szef SKW jest generałem.
- Wnioski o awans dla wyżej wymienionych pułkowników zostały złożone, ale Karol Nawrocki nie podpisał nominacji.
- Nie podjęto decyzji w sprawie awansów, co stało się elementem konfliktu prezydenta z polskimi służbami specjalnymi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Osoby stojące na czele Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu i Służby Wywiadu Wojskowego pełnią swoje obowiązki w stopniu pułkownika.
Spośród szefów czterech najważniejszych polskich służb jedynie Jarosław Stróżyk ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego służy w stopniu generała. Mianowanie otrzymał wiele lat temu, z rąk Bronisława Komorowskiego.
Kryzys w służbach specjalnych. Karol Nawrocki odmawia podpisu
Wniosek o awans dla pułkowników: Rafała Syrysko (ABW), Pawła Szoty (AW) i Doroty Kaweckiej (SWW) został złożony przez Kancelarię Premiera i Ministerstwo Obrony Narodowej trzy miesiące temu.
- To kuriozalna sytuacja, bo w rzeczywistości te osoby zajmują stanowiska generalskie. Podczas międzynarodowych spotkań sytuacją dziwią się nasi sojusznicy. Obniża to również prestiż ich służby. W wojsku mamy na dziś około 130 generałów, w służbach ten tytuł ma tylko gen. Stróżyk - mówił anonimowo w rozmowie z Onetem oficer jednej z polskich służb specjalnych.
Promocja miała być wyrazem wdzięczności i nagrodą za udane uwolnienie z białoruskiego łagru polskiego opozycjonistyAndrzeja Poczobuta. Akcja ta, będąca zwieńczeniem wieloletnich starań, jest postrzegana jako jednoznaczny, wielki sukces służb. Mimo to, Karol Nawrocki nie zdecydował się na podpisanie mianowań.
- Działania agencji kierowanych przez Syryskę i Szotę wprost przyczyniły się do uwolnienia Poczobuta. Awans dla Doroty Kaweckiej planowany był już wcześniej i co ciekawe, nie budził kontrowersji nawet u poprzedniego prezydenta. Przychylna była mu np. ówczesna pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda - wskazali oficerowie.
Rząd nalega, Nawrocki nie ustępuje. "Nic się w sprawie nie dzieje"
Dziennikarze Onetu zauważyli, że temat nominacji jest poruszany na każdym spotkaniu ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka z obecnym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim. Zdecydowanego "nie" nie ma, ale brakuje też podpisu.
- Po wymianie Cenckiewicza na Grodeckiego stosunki na linii rząd-BBN uległy poprawie, bo z tym pierwszym nie było żadnych rozmów. Z Grodeckim da się pogadać, ale ostatecznie niewiele z tego wynika. Wnioski leżą, nikt ich nie odsyła, a więc nie ma twardej odmowy ich zatwierdzenia, ale nic się w sprawie nie dzieje - wyjaśniło źródło w służbach.
Wątek wstrzymywanych nominacji generalskich wpisuje się w szerszy obraz konfliktu prezydenta z polskimi służbami specjalnymi. - Karol Nawrocki zdaje się wierzyć w mity PiS o tym, że w kampanię prezydencką zaangażowane były służby - mówił inny rozmówca Onetu.
- Obecna postawa prezydenta ma z jednej strony pokazywać, że szefom służb nie ufa, a z drugiej stanowi wyraz jego chęci o tym, by praktycznie jednoosobowo decydować, kto w Polsce zasługuje na stopień generalski, a kto nie - zauważył.
Jak dodał, "nie mają tu znaczenia obiektywne przesłanki, czy zasługi, a jedynie to, czy Karol Nawrocki kogoś takiego szanuje i popiera, czy uznaje za swojego osobistego wroga".










![Gorączka sztucznej inteligencji podpala rynek nieruchomości [13 PIĘTER]](https://i.iplsc.com/000NA4Y6LCYT9R5C-C401.webp)




