Prezydent spotkał się z szefem MON i generałami. Kulisy rozmów
Prezydent Karol Nawrocki oczekuje współpracy "wszystkich ośrodków władzy" w sprawie zwiększania obecności wojsk USA w Polsce - poinformował szef BBN Bartosz Grodecki po piątkowym spotkaniu z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i szefem Sztabu Generalnego WP gen. Wiesławem Kukułą. Rozmowy odbyły się po doniesieniach mediów o wstrzymaniu przez Pentagon planowanej rotacji amerykańskich żołnierzy do Polski.

W skrócie
- Prezydent Karol Nawrocki podkreślił potrzebę współpracy wszystkich ośrodków władzy w kwestii zwiększenia obecności wojsk USA w Polsce.
- Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski, co miało zmniejszyć liczbę sił USA w Europie.
- Premier Donald Tusk zapewnił, że decyzje Pentagonu mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w piątek z szefem MON i szefem sztabu generalnego.
O spotkaniu szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego poinformował w sobotę na platformie X.
Na załączonym do wpisu zdjęciu, poza prezydentem Nawrockim, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem sztabu generalnego gen. Wiesławem Kukułą i Grodeckim, widoczni są także zastępcy szefa BBN: gen. bryg. rez. Andrzej Kowalski oraz gen. bryg. rez. Mirosław Bryś.
Zwiększenie wojsk USA w Polsce. Spotkanie prezydenta z szefem MON
Szef BBN Bartosz Grodecki przekazał, że "głównym tematem rozmowy były kwestie bezpieczeństwa naszego regionu ze szczególnym uwzględnieniem obecności wojsk amerykańskich w Polsce".
"Prezydent wyraźnie podkreślił, że proces zwiększania obecności wojsk USA w Polsce należy wspierać i oczekuje w tej kwestii współpracy ze strony wszystkich ośrodków władzy" - zaznaczył.
Dodał, że stacjonowanie w Polsce amerykańskich żołnierzy "wzmacnia wschodnią flankę NATO, a także podnosi poziom bezpieczeństwa i odstraszania".
Amerykańscy żołnierze w Europie. Decyzja Pentagonu
Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, żePentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie.
Do sprawy wstrzymania rotacji wojsk USA odniósł się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów dowódca US Army generał Christopher LaNeve. - Otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. (...) uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań - powiedział.
- Będziemy nadal ściśle współpracować z generałem Grynkewichem (Alexusem, dowódcą sił USA w Europie) i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas - dodał.
Wstrzymanie rozmieszczenia wojsk USA w Polsce. Reakcja Donalda Tuska
Informacja o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany brygady wywołała reakcje ze strony polskiego rządu; podczas piątkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił, że on i wicepremier Kosiniak-Kamysz są w kontakcie m.in. z gen. Grynkewichem i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. - Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - zapewnił szef rządu.
Kosiniak-Kamysz przekazał w piątek wieczorem w TVN24, że w środę spotka się z gen. Danem Caine'm, przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA. Wcześniej gen. Kukuła spotka się z dowódcą wojsk USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem.














