Reklama

Reklama

Prezydent: Rzeź Woli była karą za to, że Polacy upomnieli się o wolność

"Rzeź Woli miała być karą za to, że Polacy upomnieli się o swoją wolność i postanowili wskrzesić niepodległe państwo polskie" - napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym przy pomniku pamięci mieszkańców Woli zamordowanych podczas Powstania Warszawskiego.

Prezydent Andrzej Duda podkreślił w liście odczytanym podczas niedzielnej uroczystości w hołdzie ludności cywilnej Woli, że zbrodnia ta stanowiła jeden z największych mordów na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.

"Jej rozmiar ukazuje wypisana na pomniku liczna ofiar - 50 tysięcy. Wiemy jednak, że nie jest to liczba dokładna i że pomordowanych mieszkańców Woli mogło być jeszcze więcej" - napisał Andrzej Duda i przypomniał, że poprzez zabijanie cywilów, w tym kobiet i dzieci, wykonywano "rozkaz zburzenia Warszawy i zgładzenia całej jej ludności".

Reklama

Jak zaznaczył, "miała to być kara za to, że Polacy upomnieli się o swoją wolność, że chwycili za broń, że postanowili wskrzesić niepodległe państwo polskie". "Po niemal pięciu latach niemieckiej okupacji powstańcy warszawscy stanęli do walki o swoją stolicę. Na ulicach Warszawy zapanowało poczucie, że Polska nie zginęła, że żyje, że odrodziła się tu, w Warszawie. Niemcy i towarzyszące im oddziały kolaboranckie odpowiedziały na ten akt odwagi z niezwykłą brutalnością" - dodał Duda.

Prezydent przypomniał, że "winni tej zbrodni nie zostali ukarani, a prawda o niej była przez lata przemilczana". "Dziś odkrywamy tę straszliwą kartę naszych dziejów i przywracamy pamięć o tamtych wydarzeniach. Myślimy o wszystkich naszych rodakach, którzy wtedy stracili życie, zginęli, bo byli Polakami. Zgładzono ich w imię ideologii, która przyznawała jednemu narodowi wyższość nad innymi" - dodał.

Rzeź mieszkańców stołecznej Woli trwała od 5 do 7 sierpnia 1944 r. W masowych egzekucjach zginęło - według różnych szacunków - od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy. Ludność była rozstrzeliwana, a ciała zabitych palono. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej.

Anna Kondek-Dyoniziak, Nadia Senkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy