Reklama

Reklama

Prezes Wód Polskich: Może trzeba będzie wybudować kolejną oczyszczalnię

"Ścieków jest tak dużo, że rurociąg "Czajki" nie wytrzymuje, idą tutaj różne odpady stałe, prześcieradła ze szpitali, bo odpady szpitalne są włączone do ścieków, to musiało spowodować kolejną awarię. Apelowałem, by podjąć jakieś działania - mówił w sobotę 29 sierpnia prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

O kolejnej awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka" poinformował w sobotę na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

"Z informacji wynika, że rurociąg się znowu rozszczelnił i cały jest zalany. Podejrzewam, że to jest znowu powtórka z rozrywki i znowu będzie trzeba to skuwać, aby znaleźć to miejsce rozszczelnienia" - mówił Daca podczas wspólnego briefingu z wiceministrem gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Grzegorzem Witkowskim.

"Oczyszczalnia jest niewydolna. Tu idzie tym rurociągiem tak dużo ścieków, że są wykorzystywane dwa rurociągi, a generalnie miało być tak, że miał być jeden, a drugi miał być awaryjny" - wskazał.

Reklama

"Są wykorzystywane dwa rurociągi, tych ścieków jest tak dużo, że ten rurociąg nie wytrzymuje. Oprócz tego idą tutaj różne odpady stałe, prześcieradła ze szpitali, bo odpady szpitalne są włączone tutaj do ścieków i to musiało spowodować kolejną awarię" - dodał.

"Apelowałem, by podjąć działania"

"Mówiłem o tym od roku już kilkadziesiąt razy. Apelowałem o to, aby podjąć jakieś działania" - podkreślił wskazując, że nikt nie zgłosił się do Wód Polskich o jakiekolwiek pozwolenie wodno-prawne czy jakiekolwiek materiały dotyczące tymczasowego rurociągu wybudowanego przez Wody Polskie podczas ubiegłorocznej awarii "Czajki".

Dopytywany, czy zaradzeniem problemu byłoby wybudowanie dodatkowego rurociągu Daca odparł: "Oczywiście, o tym już była mowa od samego początku, rok temu". "

Nawet pan prezydent (stolicy Rafał Trzaskowski) obiecywał, że już trwają prace zmierzające do wybudowania. Gdzie jest rurociąg się pytam szanowni państwo? Gdzie jest rurociąg zastępczy?" - mówił Daca.

Prezes Wód Polskich wskazał, że w ciągu ostatniego roku kilkukrotnie apelował do władz miasta o to, aby jak najszybciej wybudować kolektor zastępczy. "My wybudowaliśmy go w dziesięć dni" - przypomniał, nawiązując do zbudowanego rok temu bypassu na moście pontonowym.

"Wstyd na cały świat"

"To jest rzecz niepojęta z mojego punktu widzenia. Muszę powiedzieć, że dzwonią do nas koledzy z krajów ościennych, szczególnie z wybrzeża Morza Bałtyckiego. Wszyscy są przerażeni, co tutaj się dzieje" - powiedział prezes Wód Polskich.

Jak zaznaczył, o kolejnej awarii dowiedział się od służb wojewody. "Osobiście nie zostałem poinformowany po raz kolejny przez MPWiK ani przez pana prezydenta (Warszawy - PAP)" - wyjaśnił. Dodał przy tym, że nie otrzymał też zaproszenia na zwołany przez Rafała Trzaskowskiego sztab kryzysowy, mimo że to Wody Polskie rok temu ratowały sytuację zastępczym rurociągiem.

"W dniu dzisiejszym MPWiK zwrócił się do mnie o przekazanie rur przesyłowych, jak również pełnej dokumentacji tego rurociągu. My oczywiście jesteśmy gotowi pomóc i zapraszam MPWiK do rozmów, w jaki sposób to można by było przekazać. My jesteśmy do dyspozycji, ponieważ czujemy się odpowiedzialni, a szczególnie ja, bo odpowiadam za majątek Skarbu Państwa w postaci tej pięknej rzeki Wisły" - podkreślił.

Ponowił też apel do prezydenta Warszawy, aby "zrobił wreszcie porządek z tą 'Czajką' ", bo to "wstyd na cały świat".

"To wiecznie trwać nie może. Tu trzeba bardzo poważnych decyzji. Być może trzeba będzie wybudować kolejną oczyszczalnię ścieków, bo ta już jest - powtarzam - niewydolna; ponieważ jest najdroższa w Europie" - mówił Daca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje