Prezes TK pisze do Szymona Hołowni. "Z najwyższym niepokojem"
"Wzywam marszałka Sejmu do respektowania ostatecznych i powszechnie obowiązujących orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego" - pisze do Szymona Hołowni prezes TK Bogdan Święczkowski. Chodzi o decyzję o pociągnięciu przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu. W ocenie Święczkowskiego krok ten prowadzi do "anarchizacji prawa oraz destabilizacji państwa polskiego".

W skrócie
- Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski wzywa marszałka Sejmu do respektowania wyroków TK po decyzji Sejmu o postawieniu szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu.
- Święczkowski uważa, że działania Sejmu prowadzą do "anarchizacji prawa i destabilizacji państwa polskiego".
- Maciej Świrski, przewodniczący KRRiT, oświadczył nie zamierza ustąpić z funkcji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Wobec działań Sejmu w zakresie postawienia przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przed Trybunałem Stanu prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski wezwał marszałka Sejmu Szymona Hołownię do respektowania ostatecznych i powszechnie obowiązujących orzeczeń TK" - czytamy w komunikacie Trybunału zamieszczonym na stronie internetowej.
"Z najwyższym niepokojem przyjąłem informację o podjęciu przez Sejm RP decyzji o pociągnięciu do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu przewodniczącego KRRiT" - pisze Święczkowski.
Prezes TK grzmi po decyzji Sejmu. Napisał do Szymona Hołowni
"Decyzja ta pozostaje bowiem w oczywistej i rażącej sprzeczności z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego" - czytamy w piśmie do Szymona Hołowni.
Święczkowski wskazuje, że zgodnie z wyrokami TK decyzje podejmowane przez Sejm w zakresie odpowiedzialności konstytucyjnej najwyższych przedstawicieli organów państwa, tj. przewodniczącego KRRiT oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego, "nie wywołują skutków prawnych".
"Mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego Sejm podjął decyzję o pociągnięciu do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jedynie bezwzględną większością głosów. Ponadto, we wskazanym wyroku Trybunał orzekł, że Konstytucja wyklucza możliwość zawieszenia w czynnościach przewodniczącego KRRiT na podstawie uchwały Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, albowiem tylko rozstrzygnięcia podejmowane przez Trybunał Stanu mogą rodzić skutki prawne wobec osób, których dotyczy postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności konstytucyjnej" - czytamy.
"Destabilizacja państwa polskiego". Święczkowski kieruje pismo do marszałka Sejmu
"Wnoszę, aby pan marszałek, jako kierujący Sejmem, zadbał o przestrzeganie porządku konstytucyjnego w toku prac parlamentarnych reprezentowanej przez pana marszałka izby" - dodaje prezes TK.
Święczkowski uważa również, że sytuacja, w której organ władzy ustawodawczej, "całkowicie lekceważy w swej działalności ostateczne i powszechnie obowiązujące orzeczenie, pochodzące od organu władzy sądowniczej, jednoznacznie godzi w zasady ustrojowe państwa polskiego".
"Przypominam panu marszałkowi, że zgodnie z Konstytucją orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w wyroku, ostateczność i powszechna moc obowiązująca wyroków Trybunału oznacza, że w świetle Konstytucji nie mogą one zostać skutecznie zakwestionowane przez inne organy państwa. Organy te są natomiast zobowiązane do ich wykonania i respektowania" - czytamy.
"W konsekwencji, sposób procedowania Sejmu należy ocenić jako prowadzący do anarchizacji prawa oraz destabilizacji państwa polskiego" - ocenia Święczkowski.
Sejm za postawieniem szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu. "Nie poddam się presji"
Sejm opowiedział się w piątek za pociągnięciem do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Sejm podejmuje taką uchwałę bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała powoduje, że Świrski zostaje zawieszony w czynnościach.
W piątek Trybunał Konstytucyjny wydał komunikat ws. nierespektowania jego orzeczeń przez Sejm. "Decyzja Sejmu nie wywołuje skutków prawnych, ponieważ nie została podjęta wymaganą większością (co najmniej 3/5 głosów)" - napisano w komunikacie.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przewodniczący KRRiT Maciej Świrski powiedział, że atak na Radę oraz na niego samego jest "atakiem na wolność słowa w Polsce". - Dlatego też jest moja decyzja trwania na tym stanowisku i niepoddawania się tej presji. Stąd moja obecność tutaj. Nie robię sobie wolnego, działam, jak działałem do tej pory - mówił.
W maju 2024 r. grupa 185 posłów złożyła wstępny wniosek o postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Wnioskodawcy zarzucają szefowi KRRiT blokowanie ok. 300 mln zł z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych (TVN, TVN24, Radia TOK FM, Radia ZET), a także niewykonywanie badań statystycznych dotyczących oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce.
Jest to drugi wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu szefa KRRiT. W 2005 r. politycy Platformy Obywatelskiej, PiS i Ligi Polskich Rodzin próbowali postawić przed Trybunałem Stanu ówczesną szefową KRRiT Danutę Waniek. Po kolejnych wyborach, w 2007 roku, pojawił się jednak problem proceduralny. W 2012 r. marszałek Sejmu Ewa Kopacz wydała postanowienie o tym, że postępowanie wobec byłej szefowej KRRiT zakończyło się w 2007 r.
Obecnie w KRRiT zasiadają: Maciej Świrski (przewodniczący), Agnieszka Glapiak (zastępca przewodniczącego), Hanna Karp, Tadeusz Kowalski i Marzena Paczuska.















