Jednozdaniowe oświadczenie pojawiło się we wtorek po godz. 10. "Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk z dniem 11 marca 2025 r. odwołał pana Grzegorza Wrochnę ze stanowiska prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej" - czytamy w komunikacie resortu.
Wrochna pełnił funkcję prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej od 2021 roku. Wcześniej był dyrektorem Narodowego Centrum Badań Jądrowych, a w latach 2019-2021 wiceministrem w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego.
- Przyczyną odwołania prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej Grzegorza Wrochny są nieprawidłowości w wykonywaniu zadań związanych z kierowaniem agencją - powiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka resortu Małgorzata Dzieciniak. Jak dodała, "trwa rozpatrywanie kandydatur" na nowego prezesa.
Rakieta Falcon 9 nad Polską. Nikt nie poinformował ludności
Wokół Polskiej Agencji Kosmicznej pojawiło się sporo kontrowersji w związku z działaniami dotyczącymi szczątków rakiety Falcon 9, które pojawiły się w różnych miejscach Polski.
Obiekty wleciały w strefę powietrzną, jednak żadne systemy nie powiadomiły o tym wcześniej ludności. Zdaniem ministerstwa informacje przekazywane przez POLSA "nie odzwierciedlały oceny sytuacji wynikającej z przesłanych przez Agencję raportów i mogły wprowadzić opinię publiczną w błąd".
Był problem z komunikacją z Polską Agencja Kosmiczną. Wysłała nam wiadomość na maila, który od pół roku jest nieaktualny - ujawnił w rozmowie TVN24 Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier dodał też, że "jak (jej fragmenty) weszły w zasięg to tak, widziały to nasze radary i podjęte zostały odpowiednie kroki".
Komorniki. Znaleziono tajemniczy zbiornik. To fragment rakiety Muska
Przed kilkoma tygodniami media żyły sprawą "tajemniczego obiektu", który spadł na teren jednej z firm w podpoznańskich Komornikach. Jak się okazało, to fragment rakiety Falcon 9 firmy SpaceX, otwiera się w nowym oknie, należącej do Elona Muska.
"Człon rakiety o masie ok. 4 ton pochodził z misji SpaceX Starlink, otwiera się w nowym oknie Group 11-4, która wystartowała z bazy lotniczej Vandenberg w Kalifornii w dniu 1 lutego 2025 r." - przekazała w komunikacie Polska Agencja Kosmiczna (POLSA).
Państwowa jednostka zapewniła, że trajektoria lotu tego obiektu była znana zarówno jej, jak i służbom odpowiedzialnym w Europie (EUSST) za monitorowanie ryzyka wejścia w atmosferę Ziemi sztucznych obiektów kosmicznych. W późniejszych godzinach potwierdzono odnalezienie kolejnych fragmentów tego samego zbiornika.
----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku, otwiera się w nowym oknie i komentuj tam nasze artykuły!















