W skrócie
- Jarosław Kaczyński ostro skrytykował politykę migracyjną UE i Niemiec, twierdząc, że Polska nie ma obecnie moralnego obowiązku przyjmowania migrantów.
- Zapowiedział wielki marsz w Warszawie przeciwko migracji, który ma się odbyć 11 października.
- Prezes PiS odniósł się także do odwołania szefa KRRiT Macieja Świrskiego, uznając całą operację za bezprawną i politycznie motywowaną.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odniósł się do kwestii migracji. Jak stwierdził, "w Europie mamy do czynienia ze zjawiskiem, które jest ogromnym obciążeniem dla tamtejszych społeczeństw".
- Są strefy, gdzie w gruncie rzeczy policja nie ma wstępu, mamy przy tym do czynienia z praktykami poszczególnych państw, które prowadzą do tego, że nawet ciężkie przestępstwa są popełniane niezwykle łagodnie, a ci, którzy przeciwko temu protestują są surowo karani - przekonywał Kaczyński.
Nielegalna migracja. Kaczyński: Dzisiaj nie mamy takiego moralnego obowiązku
Prezes PiS stwierdził też, że "mamy do czynienia z patologią, która jest napędzana przez pewnego rodzaju ideologie, a może i interesy".
- W tej chwili w Unii Europejskiej na skutek reakcji społecznej, wzrostu siły formacji, które chcą się temu przeciwstawić i które są traktowane jako populistyczne, próbuje się osłabić te działania, żeby przerzucić ciężar na te kraje, które jeszcze nie muszą ich dźwigać. Takim krajem jest Polska - kontynuował.
- Kiedy przyszło chronić uchodźców, (Polska - red.) wywiązała się na wszystkich poziomach - począwszy od społeczeństwa, zwykłych ludzi, poprzez samorządy aż po państwo - z moralnych obowiązków, które powstają w takich sytuacjach - dodał Jarosław Kaczyński.
Jak ocenił, obecnie nasz kraj takich obowiązków nie ma. - Mamy tylko władzę, która nie jest w stanie przeciwstawić się nie tylko Unii Europejskiej, ale przede wszystkim Niemcom - wskazał prezes PiS.
- W tej chwili trwa początek operacji zmierzającej do tego, żeby Polska ten ciężar (...) zaczęła dźwigać - ocenił Kaczyński.
- Chcemy podjąć działania, które będą zmierzały do przekonana władzy, albo nawet przymuszenia, żeby zamiast ośrodków dla migrantów, zaczęła się przeciwstawiać temu, co gotują Niemcy i Bruksela - dodał prezes PiS, zapowiadając jednocześnie manifestację przeciwko migracji, zaplanowaną na 11 października.
Prezes KRRiT odwołany. Jarosław Kaczyński reaguje: Bezprawna operacja
Podczas konferencji prasowej padło także pytanie o Macieja Świrskiego, który w poniedziałek został odwołany ze stanowiska szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wcześniej Sejm opowiedział się za postawieniem Świrskiego przed Trybunałem Stanu.
W ocenie prezesa PiS "cała operacja jest bezprawna, oparta na zarzutach, które nie mają takiej wagi, żeby mogły być podstawą do podejmowania takich decyzji, jak postawienie przed TK".
- Po drugie to jest dowód na to - o czym często mówimy, zwracając uwagę na deficyt kulturowy naszych przeciwników - że kiedy my wybieraliśmy ludzi do tego rodzaju instytucji, to wcale nie byli ludzie, którzy dawali nam jakąkolwiek gwarancję, że będą wykonywali nasze polecenia - mówił prezes PiS, zaznaczając, że poleceń z jego partii nie było.
Z kolei odnosząc się do zamiarów postawienia Macieja Świrskiego przed TK, Kaczyński stwierdził, że jest to "nadużycie władzy".














