Reklama

Reklama

Premier Szydło stawia lekarzom ultimatum

"Do czwartku protestujący rezydenci mają podjąć decyzję czy wezmą udział w pracach zespołu do prac nad ich postulatami; to bardzo dobra oferta rządu, nie zapraszaliśmy innych grup zawodowych do takich rozmów" - powiedziała premier Beata Szydło po spotkaniu z protestującymi lekarzami rezydentami.

"Mam nadzieję, że jutro będzie ze strony państwa pozytywna odpowiedź, że przyjdą do pracy. My jesteśmy gotowi, żeby ten zespół roboczy zaczął działać jak najszybciej. Chcemy żeby zaczął działać nawet jutro" - zadeklarowała premier.

Podkreślała otwartość rządu na rozmowy. "To jest nasza otwartość. Uważamy, że środowisko rezydentów jest bardzo ważnym środowiskiem. Uważamy, że są to młodzi ludzie, którzy będą w przyszłości decydowali, w którym kierunku będzie się rozwijała służba zdrowia w Polsce. I dlatego chcemy ich zaprosić, chcemy żeby w tym uczestniczyli" - wyjaśniła.

Reklama

"Nie zapraszaliśmy ani nauczycieli, ani lekarzy, pielęgniarek, policjantów żeby mogli decydować, jaka będzie wysokość ich wynagrodzeń, a tu chcemy wspólnie te prace wykonać" - zaznaczyła Szydło.

Premier wskazała, że ponieważ rezydenci stwierdzili podczas rozmów, że nie mogą zgodzić się na wzrost nakładów na służbę zdrowia do 6 procent bez określenia konkretnej daty.

"Ja chcąc być odpowiedzialną muszę to skonsultować w rządzie" - mówiła Szydło. "Moja decyzja kierunkowa, którą usłyszeli dziś ministrowie ze mną obecni, że mamy rozpocząć pracę nad tym, aby ten okres możliwie jak najmocniej skrócić. Czekam teraz na decyzję ze strony rezydentów" - dodała. 

Projekt ustawy gotowy

Premier zwróciła uwagę, że rząd musi "przejrzeć ustawę o minimalnym wynagrodzeniu, wszystkie rozporządzenia i zastanowić się jak to wszystko funkcjonuje" i co można zrobić. Podkreśliła, że rząd jest otwarty na propozycje lekarzy i jest gotów do rozmów.

"Przypomnę, że ministerstwo zdrowia przygotowało projekt ustawy, który jest gotowy, który zakłada, że w określonym czasie - akurat w tym naszym projekcie pojawiła się data 2025 rok - przyjmiemy wzrost nakładów (na ochronę zdrowia - PAP) do 6 proc. Jest to zbieżne z postulatem państwa rezydentów z tym, że oni chcieliby, by był to krótszy okres" - powiedziała Szydło.

Premier dodała, że rezydenci zaproponowali, żeby wzrost nakładów do górnej granicy zakończył się w 2021 lub 2022 roku.

"Ja proponowałam dzisiaj, żebyśmy to ustalili między sobą, że to będzie do osiągnięcia w najkrótszym możliwym czasie, ale nie dajemy jeszcze nowej granicznej daty ponieważ jest to nowa propozycja. Ja muszę w tej chwili zmienić projekt ustawy, który został już przygotowany, przeliczyć, uzgodnić go przede wszystkim z premierem Morawieckim. Pan minister zdrowia musi się zastanowić jak w tej chwili podzielić to w poszczególnych latach, czy to jest w ogóle możliwe" - dodała Szydło. 

Jak poinformowała, zespół będzie miał czas na wypracowanie rozwiązań do 15 grudnia.

"Słowa premier Szydło traktujemy jako ultimatum" - powiedzieli lekarze rezydenci po spotkaniu. Po spotkaniu z premier Szydło wznowili protest głodowy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy