Reklama

Reklama

Premier o środkach z Funduszu Spójności: Pierwsze już wpływają

- Nie sądzę, żeby unijne środki z Funduszu Spójności były zagrożone - powiedział premier Matusz Morawiecki. Jak podkreślił, "przeciwnie, pierwsze już wpływają. Nie ma żadnych zastrzeżeń ze stony UE". Szef rządu poinformował też, że do końca grudnia zapadnie decyzja ws. ewentualnego przedłużenia tarczy inflacyjnej.

Na wtorkowym posiedzeniu rząd pracował nad  projektem nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i niektórych innych ustaw. Zakłada on podwyższenie wysokości najniższej emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinnej i socjalnej, a także najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy.

Podczas konferencji po posiedzeniu rządu premier Mateusz Morawiecki przekazał, że "przyszłoroczna waloryzacja emerytur i rent będzie z gwarantowaną podwyżką co najmniej 250 zł.

Reklama

- Wzrost emerytur co najmniej o 250 zł to nasze zobowiązanie - zapewnił szef rządu.

Premier: Nie sądzę, żeby środki z UE były zagrożone

Morawiecki był proszony na konferencji prasowej o komentarz do poniedziałkowej wypowiedzi rzecznika KE ds. polityki regionalnej Stefana de Keersmaeckera, że "Polska we własnej ocenie stwierdziła, że nie wypełniła jednego z warunków podstawowych dotyczących niezawisłości sądów" umożliwiających wypłatę środków na trzy programy operacyjne w ramach polityki spójności. Dodał, że w tej chwili toczy się dialog między Polską a KE w tej sprawie. 

Szef rządu był też pytany, czy polski rząd ma pomysł, jak zakończyć konflikt z UE ws. praworządności.

Morawiecki odparł, że "widoki na sukces i zakończenie konfliktu są, tylko do tanga trzeba dwojga". "My pokazaliśmy bardzo dużo naszej dobrej woli i czekamy na gest z tamtej strony" - powiedział premier.

- Nie sądzę, żeby środki ze strony UE - te środki dotyczące funduszy rolnych, Funduszu Spójności, na innowacje i wiele innych - były zagrożone. Wręcz przeciwnie, pierwsze środki już wpływają, może to nie są jeszcze duże środki, paręnaście czy kilkadziesiąt milionów złotych z programu pomocy technicznej, ale one mają bardzo podobny status jak inne programy - powiedział.

Solidarność, solidarność, solidarność

Morawiecki zaznaczył, że planowana kwotowo-procentowa waloryzacja rent i emerytur, a także 13. i 14. emerytura, dodatki do ciepła i do węgla, a także zamrożenie cen energii elektrycznej są wyrazem solidarności.

- Solidarność, solidarność międzypokoleniowa, solidarność w polityce społecznej, to jest trzon naszej polityki, to podstawowy element, fundament całej naszej polityki. Podobnie jak to, że kiedy mamy czas kryzysu, kiedy wszystkim jest trudniej, staramy się pomagać jeszcze bardziej, nie zostawiamy ludzi samych sobie - mówił premier.

Wsparcie dla seniorów wyniesie nawet 44 miliardy złotych

Mateusz Morawiecki powiedział, że rząd "wdraża nowe filary polityki senioralnej".

- Niesprawiedliwości III Rzeczypospolitej i tych wcześniejszych lat staramy się krok po kroku naprawiać. Symbolem naprawy jest 13. i 14. emerytura, którą chcemy wprowadzić do naszego systemu na stałe - mówił.

Szef rządu podkreślił, że "w  ubiegłym roku dodatkowe wsparcie skierowane do osób starszych to było 35 miliardów zł". 

- I uwaga - to około 10 razy więcej niż w ostatnich latach naszych poprzedników (...) W tym roku, w kolejnym, będzie to ok. 43-44 miliardów złotych - dodał.

Morawiecki: Decyzja ws. tarczy inflacyjnej przed końcem roku

Premier poinformował, że do końca grudnia zapadnie decyzja ws. ewentualnego przedłużenia tarczy inflacyjnej w zakresie paliw czy VAT-u na żywność.

Morawiecki zwrócił uwagę, że obecnie tarcze antyinflacyjne są przez rząd konstruowane inaczej. - Najważniejszą tarczą energetyczną nie jest już obniżony podatek VAT, bo to było na początku roku, tylko (...) po postu stała cena prądu taka jaka była w tym roku, taka będzie w przyszłym roku - powiedział.

Dodał, że podobne działania rząd podjął ws. cen gazu czy cen ciepła systemowego. Wprowadził też dopłaty do konkretnych paliw energetycznych wykorzystywanych w indywidualnym ciepłownictwie. 

- My rekonstruujemy naszą cała politykę w taki sposób, aby dodatki różnego rodzaju (...) trafiały w najbardziej właściwe ręce, czyli przede wszystkim, żeby były z korzyścią dla tych najbardziej potrzebujących (...) To jest nasza filozofia i jej się będziemy trzymać - zaznaczył Mateusz Morawiecki.

"Po realizuje strategie przefarbowania"

Morawiecki powiedział, że "przewodniczący Tusk realizuje konsekwentnie swoją strategię przefarbowania". - Na czym polega ta strategia? Otóż pan Tusk w latach 2007-2015 realizował politykę niemiecką, a ta polityka to była polityka zbliżenia z Rosją, polityka resetu z Rosją - ocenił szef rządu. Podkreślił, że jako "reset z Rosją" rozumie ponowne, pełne otwarcie relacji z Rosją, która wówczas zaatakowała Gruzję, a także Ukrainę.

W ocenie premiera, Tusk "chce z siebie zmyć tę farbę, chce się przefarbować" i "próbuje wygenerować kompletnie nieprawdziwe scenariusze". 

- Prawda o upadku rządów Platformy Obywatelskiej jest jedna i zupełnia inna i bardzo prosta: do upadku tych rządów doprowadziła bieda i bezrobocie, bieda Tuska i bezrobocie Tuska i Platformy Obywatelskiej - ocenił.

Reklama

Reklama

Reklama