Premier mówił o rakiecie. "Byliśmy gotowi do zestrzelenia"

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Generał Ireneusz Nowak, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i premier Donald Tusk na naradzie w Lublinie.
Generał dywizji pilot Ireneusz Nowak, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz i premier Donald Tusk na posiedzeniu zespołu koordynacyjnegoKarol ZienkiewiczPAP

W skrócie

  • Premier Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie poinformował, że podczas ostatniego incydentu polskie służby były w pełnej gotowości do zestrzelenia rakiety, jeśli kontynuowałaby lot.
  • Obiekt, który spadł w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie, prawdopodobnie był rosyjskim pociskiem manewrującym Ch-101, jednak trwają szczegółowe analizy.
  • Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że w nocy postawiono w stan najwyższej gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej oraz uruchomiono lokalne i sojusznicze służby.
  • Dowódcy NATO oraz strona ukraińska byli na bieżąco informowani o sytuacji, prowadzono także działania rozpoznawcze i identyfikacyjne na miejscu zdarzenia.
  • Podniesiono gotowość bojową polskich myśliwców F-16 i MiG-29 oraz środków obrony powietrznej, a pierwsze samoloty wystartowały po wydaniu polecenia tuż przed godziną 2 w nocy.
  • W trakcie ataku wyłoniono dwa pociski grożące naruszeniem przestrzeni powietrznej Polski, jednak rakieta spadła w niezamieszkałym terenie i nie wyrządziła szkód.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Zobacz również:

Tarnawa-Kolonia. Szef MON: Schemat działania się sprawdził

Zobacz również:

Rakieta spadła na Lubelszczyźnie. Kosiniak-Kamysz: Dowódcy NATO są na bieżąco informowani

Poderwano F-16. Gen. Ireneusz Nowak zrelacjonował działania armii

Zobacz również:

Rakieta eksplodowała w Polsce. Generał Nowak relacjonował obronę polskiego nieba

Zobacz również:

Niezidentyfikowany obiekt spadł w Lubelskiem. Zawyły syrenyPolsat News