Reklama

Reklama

Premier kontra związkowcy. "Często wspieracie Platformę Obywatelską"

- Bardzo często wspieracie Platformę Obywatelską. Liberalną Platformę Obywatelską, która dążyła do zamykania kopalń. Coś mi się tutaj nie zgadza, prawda? - powiedział Mateusz Morawiecki, zwracając się do szefa OPZZ Andrzeja Radzikowskiego. Premier w ramach Rady Dialogu Społecznego spotkał się ze związkami zawodowymi. Jarosław Grzesik z "Solidarności" zwracał uwagę na brak długoterminowych inwestycji w górnictwie.

Podczas poniedziałkowego spotkania Rady Dialogu Społecznego przedstawiciele związków zawodowych mogli porozmawiać z premierem. Jako pierwszy głos zabrał Jarosław Grzesik z NSZZ "Solidarności". - Będę mówił krótko, zresztą pan premier wie, co ja powiem. Dyskutujemy na ten temat od wielu miesięcy - zaczął.

- Podstawowym kosztem dla polskiej energetyki jest koszt paliwa, którego dostarczamy do elektrowni czy elektrociepłowni. Jeszcze do niedawna z polskich kopalń (...), koszt paliwa to było kilkanaście złotych za gigadżula. Dzisiaj cena oscyluje w graniach 21-26 złotych za gigadżula - mówił dalej.

Reklama

Grzesik dodał, że przypadku węgla importowanego z Kolumbii, RPA czy innych kierunków, cena mieści się w graniach od 65 do ponad 90 złotych za gigadżula.

- Pytanie jest krótkie panie premierze. Kiedy wreszcie polski rząd, kiedy podejmiecie decyzję o tym, żeby zainwestować środki, zamiast w węgiel kolumbijski, indonezyjski, kiedy zainwestujecie w środki w to, żeby wydobywać więcej polskiego węgla? - pytał Grzesik.

Krytyczna ocena OPZZ

Zanim premier odpowiedział, prezes Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Andrzej Radzikowski poruszył kwestię polityki energetycznej. - My, tę realizowaną akurat przez rząd oceniamy dosyć krytycznie. Dostrzegamy wiele błędów i zaniechań - podkreślił.

- OPZZ co najmniej od dwóch lat ostrzegał, że ograniczenie wydobycia w Polsce znacznie poniżej zapotrzebowania gospodarki i ludności może spowodować różne problemy. Aktualna sytuacja niestety w pełni to potwierdza. Druga rzecz - opłaty za emisję dwutlenku węgla. Podnosiły ceny prądu, ale nie przynosiły oczekiwanych efektów, bo według naszej oceny przeznaczane były w zbyt małym stopniu na unowocześnienie energetyki i rozwój odnawialnych źródeł energii - zaznaczył.

Radzikowski zwracał też uwagę, że OPZZ jest zaniepokojone, iż "nie udaje się pozyskać środków" z Krajowego Planu Odbudowy, które można byłoby wykorzystać na badania naukowe w zakresie dodatkowego czy szerszego wykorzystania węgla. 

Premier odpowiada: UE zmusiłaby nas do jeszcze szybszego zamykania kopalń

Premier zauważył, że Polska "już od dłuższego czasu" musiała importować węgiel, bo krajowe wydobycie było niewystarczające w stosunku do potrzeb.

- Do końca roku przedstawimy plan inwestycyjny, ale najważniejsza cześć odpowiedzi dotyczy tego, jaki będzie ten plan w odniesieniu do krótko i długoterminowych inwestycji (...) Dziś cena węgla i w związku z tym też energii elektrycznej, produkowanej z węgla importowanego, jest taka jak pan przewodniczący powiedział - mówił Morawiecki.

Zaznaczył też, że "cena węgla kolumbijskiego czy indonezyjskiego jest wysoka, około 350 dolarów za tonę", przy "do niedawna rekordowo drogim dolarze".

Premier dodał też, że nie ma pewności, iż długoterminowe inwestycje w kopalniach będą nadal opłacalne po ich zakończeniu, czy nie będziemy mieli do czynienia "z cyklem spadku cen węgla na rynkach światowych".

- Zrobilibyśmy nadzieję kolejnym pokoleniom górników, tymczasem Unia Europejska kontynuując swoją dramatyczną i pod wieloma względami fatalną politykę klimatyczną zmusiłaby nas do jeszcze szybszego zamykania kopalń - odpowiadał związkom szef rządu.

Morawiecki do Radzikowskiego: Wspieracie PO

- Przypomnę tylko naszym oponentom politycznym, że to oni wzywali do jak najszybszego zamykania kopalń. Przypomnę panie przewodniczący - tutaj Morawiecki zwrócił się do Radzikowskiego - że to nasi oponenci strzelali kulami gumowymi w Jastrzębiu-Zdroju i w Zabrzu do górników. My staramy się w porozumieniu z górnikami rozwiązywać te węzły gordyjskie całego systemu energetyczno-węglowego - podkreślał premier.

- Drodzy rodacy, szanowni państwo, to Unia Europejska nas zmusza do zamykania kopalń, a nasi oponenci polityczni tylko chcieli przyspieszyć ten proces. My staraliśmy się ten proces w sposób racjonalny zorganizować - mówił dalej. Następnie ponownie zwrócił się do szefa OPZZ.

- Panie przewodniczący, dziś państwo tak mówicie, ale bardzo często wspieracie Platformę Obywatelską. Liberalną Platformę Obywatelską, która dążyła do zamykania kopalń. Coś mi się tutaj nie zgadza, prawda? Dziś tutaj, kiedy każdy jest mądry, w momencie jak nowe, zupełnie inne relacje cenowe na rynku występują. Jednak jak widzę was razem, ręka w rękę, ramię w ramię z PO, czyli z turboliberałami, którzy dążą do zamykania kopalń, to coś mi się tutaj nie zgadza w tym całym rachunku - zaznaczył.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy