Reklama

Reklama

Prawybory w PO. Schetyna zadowolony "z prawdziwych, żywych kandydatów"

Szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna oświadczył w czwartek w Zagrzebiu, że jest bardzo zadowolony z "prawdziwych, żywych kandydatów", którzy zmierzą się ze sobą w prawyborach prezydenckich organizowanych przez jego ugrupowanie.

W środę w Zagrzebiu, gdzie czołowi politycy PO przebywają na kongresie EPL, okazało się, że do wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jako kandydat w prawyborach dołącza prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Schetyna mówił polskim dziennikarzom dzień później, że docierają do niego sygnały, że wszyscy się bardzo cieszą z tego, że będzie prawdziwa debata kandydatów w ramach Platformy. Polityk komplementował kontrkandydata Kidawy-Błońskiej, nazywając go świetnym gospodarzem swojego miasta.

"To kandydat PO, wybitny samorządowiec, wybitny prezydent. Bardzo się cieszę, że to są prawdziwe prawybory, prawdziwa walka o nominację PO. Mamy ogromnie dużo sygnałów z Polski - tu jesteśmy w Zagrzebiu drugi dzień - ale wszyscy się cieszą w PO, że będzie prawdziwa debata (...), że będziemy mogli pokazać świetnych kandydatów, świetną debatę, dużo argumentów" - podkreślał lider Platformy.

Reklama

"Bardzo dobry sygnał"

Jak zaznaczył, dla Jaśkowiaka, bardzo docenianego przez poznaniaków, decyzja o starcie w prawyborach musiała być bardzo trudna. Ocenił przy tym, że Jaśkowiak zdecydował się kandydować, bo jest odważnym politykiem.

"Dla mnie to jest bardzo dobry sygnał, że tak znany, popularny samorządowiec staje do tych prawyborów, ubiega się o nominację, pokazując też tę prosamorządowość naszej polityki. To będą wybory także o tym, jaki ma być ustrój naszego kraju, jak ma wyglądać współpraca między rządem i samorządem" - oświadczył Schetyna.

Poinformował, że w piątek o godz. 9.30 zbierze się zarząd PO i podejmie decyzje w sprawie dalszych kroków w prawyborach. Jak podkreślił, 30 listopada i 7 grudnia będą prezentacje kandydatów, a 14 grudnia odbędzie się duża konwencja krajowa na ponad 1 tys. osób, która wskaże zwycięzcę. Otwarta jest sprawa, czy będą również jakieś debaty w ciągu tygodnia. Z kolei w styczniu mają się odbyć wybory szefa PO.

Kilka osób rozważało start

Schetyna mówił, że były sygnały od kilku polityków: Radosława Sikorskiego, Bartosza Arłukowicza, Hanny Zdanowskiej, Tadeusza Truskolaskiego w sprawie zainteresowania ubieganiem się o prezydenturę, dlatego zdecydowano o prawyborach.

"Prawybory są najlepszą drogą, żeby wyłonić tego najbardziej wartościowego, gotowego do tego, żeby wziąć udział w wyścigu wyborczym. Po tym większość zaczęła się wycofywać. Cieszę się, że Jacek Jaśkowiak powiedział 'tak, jestem gotowy poddać się wyborczej, platformianej weryfikacji'. Jest świetnym kandydatem, podobnie jak Małgorzata Kidawa-Błońska" - oświadczył lider Platformy.

Zapowiedział, że PO będzie prosiła o wsparcie wyłonionego w prawyborach kandydata partnerów z Koalicji Obywatelskiej. Schetyna przekonywał, że nie obawia się, że debaty będą ostre i obnażą słabe strony kandydatów.

"Czy jest druga taka partia, która jest w stanie zbudować taką prawdziwą debatę dwóch liderów, dwóch wizji Polski? Czy będzie więcej samorządu, czy więcej państwa opiekuńczego - przecież o tym wszystkim będzie rozmowa. Czy wyobraża sobie pan, żeby prezes Kaczyński z kimś debatował u siebie w partii? Przecież to jest niemożliwe" - oświadczył.

Rafał Grupiński: Mamy już pewne koncepcje

Rafał Grupiński poinformował w czwartek, że komisja wyborcza PO proponuje, żeby odbyły się przynajmniej dwie debaty kandydatów w prawyborach prezydenckich

"Będziemy na pewno dyskutować o tym jutro na posiedzeniu zarządu. Proponujemy jako komisja przynajmniej dwa spotkania, które będą formą debaty, ale także rozmową z publicznością kandydatów" - powiedział w Zagrzebiu Grupiński, który przebywa na kongresie Europejskiej Partii Ludowej.

Zastrzegł, że decyzje dotyczące szczegółów będą podejmowane wraz ze sztabami kontrkandydatów: wicemarszałek Sejmu Małgorzaty-Kidawy Błońskiej i prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Grupiński zaznaczył, że zależałoby mu, aby pierwsza debata odbyła się jeszcze w listopadzie, być może w sobotę 30 listopada.

"Pewne koncepcje już mamy, ale zarząd PO musi zatwierdzić pomysły komisji wyborczej, bo my jesteśmy od tej części technicznej, a nie od dyktowania kształtu politycznego ewentualnej rywalizacji. Musimy te rzeczy zgrać - organizację i cele polityczne, które chcemy przy okazji osiągnąć, a to znaczy: spopularyzować naszego kandydata czy naszą kandydatkę na prezydenta RP" - podkreślił Grupiński.

PO już myśli o debacie kandydatów

Jak zaznaczył, są już propozycje miejsc, w których miałyby się odbyć te debaty, ale nie są one jeszcze upubliczniane. Szef komisji wyborczej PO przyznał, że był zaskoczony kandydaturą Jaśkowiaka, która nadeszła w ostatniej chwili w kopercie.

"W tej sprawie została złożona koperta do komisji, tak akurat nieszczęśliwie, że my do godz. 1 w nocy byliśmy w Sejmie, a potem wylecieliśmy do Zagrzebia na zjazd EPL, więc trochę trwało dociekanie, kto zacz. Dlatego zaproponowałem (ja) i przewodniczący Schetyna, żeby kandydujący po prostu przedstawił się opinii publicznej, bo nie mieliśmy technicznej możliwości tu z Zagrzebia, żeby otworzyć kopertę" - mówił Grupiński.

Dodał przy tym, że w partii było przekonanie, ze ktoś się zgłosi w prawyborach i może to być jeden ze znaczących samorządowców. "Natomiast nie byliśmy pewni kto" - przyznał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy