Reklama

Reklama

Prawo antyaborcyjne. Lewica składa własny projekt

Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy liberalizujący prawo aborcyjne i umożliwiające przerywanie ciąży do 12. tygodnia jej trwania. Kandydat Lewicy na prezydenta - Robert Biedroń - zaapelował, aby "walczyć z wirusem, a nie z kobietami".

W środę, 15 kwietnia, posłowie mają się zająć obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - "Zatrzymaj aborcję", który zakłada zniesienie możliwości przerwania ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. 

Projekt, pod którym podpisało się ponad 830 tys. obywateli, został złożony w Sejmie jesienią 2017 r. Obywatelskie projekty nie podlegają zasadzie dyskontynuacji w momencie zakończenia kadencji parlamentarnej, w której zostały złożone. Dlatego projekt "Zatrzymaj aborcję" może być rozpatrywany w obecnym Sejmie. Do reprezentowania Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej została wskazana Kaja Godek.

Reklama

"Barbarzyński"

Projekt ustawy dotyczący aborcji był tematem konferencji Lewicy w Sejmie. W ocenie byłej szefowej sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, posłanki Magdaleny Biejat, procedowanie projektu ustawy dotyczącego przerywania ciąży to odwrócenie uwagi od walki ze skutkami koronawirusa, a także zmian w Kodeksie wyborczym.

Posłanka Wanda Nowicka oceniła, że procedowany projekt jest "barbarzyński" i "represyjny". "Gdyby ta ustawa przeszła w tym kształcie, w jakim jest zaproponowana, wówczas kobiety w Polsce będą całkowicie ubezwłasnowolnione, kobiety w ciąży będą traktowane jako inkubatory, ich status jako inkubatora zostanie w pełni usankcjonowany" - stwierdziła.

"Lewica zawsze będzie stała po stronie kobiet, dlatego też złożyliśmy projekt liberalizujący przerywanie ciąży i wprowadzający najlepsze standardy z zakresu zdrowia i edukacji" - poinformowała. Projekt Lewicy został zarejestrowany na stronie Sejmu we wtorek, 14 kwietnia.

Głos rzeczniczki klubu

Rzeczniczka klubu Anna Maria Żukowska, która będzie przedstawicielem wnioskodawców projektu Lewicy, podkreśliła, że "kobieta powinna mieć prawo do decydowania o swoim ciele". Dodała, że projekt zakłada m.in. prawo do przerywania ciąży do 12. tygodnia jej trwania. "Jeżeli taką wolę wyrazi kobieta, bez żadnych innych pytań, obostrzeń, chodzenia do psychologa, pytania 'czy na pewno?', bo kobieta nie jest ani upośledzona, ani nie jest dzieckiem - ma prawo decydować" - stwierdziła.

Żukowska mówiła ponadto, że projekt zakłada m.in. wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach, darmowej antykoncepcji, przywrócenie pigułki "dzień po", możliwość samodzielnej wizyty u ginekologa dostępnej od 15. roku życia bez konieczności zgody rodziców, a także dostępność badań prenatalnych i testów, które umożliwią jak najbardziej skuteczne wykrycie wad płodu.

Biedroń: Walczmy z wirusem, nie z kobietami

Kandydat Lewicy na prezydenta europoseł Robert Biedroń zapowiedział, że taki projekt Lewicy jako prezydent, by podpisał.

Odniósł się także do procedowania przez Sejm projektu zaostrzającego prawo aborcyjne. "Żądam dzisiaj od wszystkich rozsądnych ludzi: walczmy z wirusem, nie z kobietami" - zaapelował. Podkreślał, że dziś to nie jest moment, aby rozpętywać kolejną wojnę.

Biedroń przypomniał wywiad dla tygodnika "Niedziela", gdzie prezydent Andrzej Duda był pytany o projekt "Zatrzymaj aborcję". "Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji eugenicznej i uważam, że zabijanie dzieci z niepełnosprawnością jest po prostu morderstwem. Jeżeli projekt w tej sprawie znajdzie się na moim biurku, to z całą pewnością zostanie przeze mnie podpisany" - zadeklarował prezydent.

Polityk Lewicy ocenił, że, podpisując taki projekt, prezydent Duda "zamierza zgotować realne piekło kobietom, które dzisiaj i tak mają już trudno w Polsce".

Obowiązująca ustawa

Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach - gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki. W przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje